Sympatycy Tuska chcą unieważnić zaprzysiężenie prezydenta. „Czy stan psychiczny marszałka miał wpływ na losy Polski?”

Kontrowersje wokół zdrowia Marszałka i „testamentu politycznego”
Wszystko zaczęło się od tekstu Jacka Nizinkiewicza w „Rzeczypospolitej”, który wywołał natychmiastową reakcję Szymona Hołowni. Marszałek w emocjonalnym wpisie poskarżył się na hejt, jaki spłynął na niego po decyzji o przyjęciu przysięgi od Karola Nawrockiego. Jednak to, co miało być obroną prywatności, stało się paliwem dla teorii spiskowych i radykalnych żądań na portalu X.
Część komentatorów, kojarzonych z najbardziej zagorzałym skrzydłem wspierającym obecny rząd, sugeruje wprost: jeśli marszałek w kluczowym momencie podejmowania decyzji o zaprzysiężeniu nie był w pełni sił, to akt ten nie ma mocy prawnej.
Giertych uderza w Hołownię
Głos w sprawie zabrał m. in. mec. Roman Giertych, który dla wielu najbardziej radykalnych sympatyków KO jest niezwykle ważną postacią. Choć oficjalnie w swoim wpisie na platformie X nie szczędził krytyki zarówno redaktorowi Nizinkiewiczowi, jak i samemu Hołowni, to jednocześnie sformułował trzy pytania, które mają na celu podważenie legalności prezydentury Karola Nawrockiego.
-
Brak uchwały SN: Czy Marszałek dysponował uchwałą Sądu Najwyższego o ważności wyborów, skoro izby powołane przez PiS są kwestionowane?
-
Fałszerstwa w raporcie PKW: Jak odniesiono się do stwierdzonych przez PKW nieprawidłowości przy liczeniu głosów, których wpływ na wynik nie został oceniony przez należycie obsadzony Sąd Najwyższy?
-
Podstawa faktyczna: Na jakiej podstawie Marszałek przyjął przysięgę, skoro – zdaniem Giertycha – nie było formalnego potwierdzenia, że to właśnie Nawrocki wygrał wybory?
Giertych podsumował dosadnie: „Proszę nie traktować krytyki takiego postępowania jako hejtu”.
Przypomnijmy dla porządku, iż 16 czerwca Państwowa Komisja Wyborcza zatwierdziła sprawozdanie dotyczące przeprowadzonych wyborów prezydenckich. Natomiast 1 lipca Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych stwierdził ważność wyboru Karola Nawrockiego na Prezydenta RP, dokonanego 1 czerwca tego roku.
„To nie są błahe sprawy!” – radykalne głosy użytkowników
Mimo to na profilach sympatyków KO emocje sięgają zenitu. Niektórzy użytkownicy idą o krok dalej niż słynny Mecenas, związany w przeszłości z Młodzieżą Wszechpolską i łączą kwestie proceduralne ze stanem zdrowia marszałka Sejmu. W sieci pojawiają się wpisy domagające się radykalnych kroków, w tym odwołania prezydenta Nawrockiego ze względu na wadliwość procesu zaprzysiężenia.
Jedna z użytkowniczek wyraziła to w sposób, który zyskał duży posłuch w radykalnych kręgach:
„Mamy prawo wiedzieć czy stan psychiczny @szymon_holownia miał wpływ na podejmowane przez niego decyzje, a tym samym na LOSY POLSKI! to NIE SĄ błahe sprawy!” — czytamy we wpisie na portalu X.
Choć narracja o „nieważności zaprzysiężenia z powodu stanu zdrowia marszałka” wydaje się być jedynie elementem brutalnej walki politycznej, to niepokojące są sygnały, iż część środowiska związanego z obozem rządowym wykorzystuje fakt choroby marszałka Sejmu do walki z prezydentem.
Czy w prowadzonej przez nich brutalnej rozgrywce są w ogóle jakiekolwiek granice? To od dawna jest niestety li tylko i wyłącznie pytaniem retoryczne.
źr. wPolsce24











