Starosta płocki z PSL miał 2,5 promila za kółkiem. Ale dalej jest starostą i znów jeździ autem. Jak to możliwe?

Sam fakt, że polityk wciąż pełni funkcję starosty mimo prawomocnego wyroku za jazdę w stanie nietrzeźwości, zawdzięcza sprytnemu manewrowi prawnemu przeprowadzonemu przez radnych. Historia zaczęła się 6 kwietnia 2023 roku. Świadek zauważył na drodze krajowej nr 62 kierowcę Opla, który jechał bardzo niepewnie – zjeżdżał na pobocze, przyspieszał i zwalniał. Policja zatrzymała samochód tuż przed Płockiem. Za kierownicą siedział 39-letni wówczas Sylwester Ziemkiewicz. Badanie wykazało 2,5 promila alkoholu we krwi.
Nadal jest starostą?
Po prawie dwóch latach, 12 marca 2025 roku, zapadł prawomocny wyrok skazujący. Tydzień później komisarz wyborczy wygasił Ziemkiewiczowi mandat radnego powiatowego – skazany za przestępstwo nie może zasiadać w radzie. Wydawało się, że podobny los czeka go także na stanowisku starosty. Przepisy dotyczące pracowników samorządowych również wykluczają osoby skazane wyrokiem za przestępstwo umyślne.
Dziennikarze Wirtualnej Polski sprawdzili, że we wrześniu 2026 roku Ziemkiewicz nadal kieruje powiatem. Jak to możliwe? Kluczem okazała się zmiana statutu powiatu, którą radni uchwalili 11 września 2024 roku – jeszcze przed uprawomocnieniem się wyroku. Dotychczas starosta był etatowym członkiem zarządu. Po zmianie funkcję tę pełni społecznie, bez wynagrodzenia.
Etatowym członkiem zarządu został wicestarosta. Dzięki temu Ziemkiewicz formalnie nie jest pracownikiem starostwa, więc przepis o zakazie zatrudniania skazanych go nie dotyczy.
Formalnie nie pracuje w urzędzie, którym kieruje
Sam zainteresowany tłumaczy, że dzięki rezygnacji z pensji zaoszczędzone pieniądze trafiły na projekt nowej szkoły specjalnej. Wojewoda mazowiecki nie zakwestionował uchwały – nie stwierdzono jej sprzeczności z prawem. Sytuacja jest jednak kuriozalna. Starosta nadal kieruje urzędem i podpisuje umowy o pracę z urzędnikami, którzy sami muszą mieć czystą kartotekę. On natomiast formalnie w tym urzędzie nie pracuje. Stracił mandat radnego, więc nie głosuje nad budżetem, ale ten budżet wykonuje. Radni dwukrotnie mogli odwołać Ziemkiewicza – raz zaraz po zdarzeniu, drugi raz już po pierwszym skazującym wyroku.
Oba wnioski złożyli radni PiS, oba zostały odrzucone. Koalicja skupiona wokół PSL ma w radzie większość. Sam starosta podkreśla, że w wyborach samorządowych zdobył najwięcej głosów spośród kandydatów do rady i traktuje to jako zobowiązanie wobec mieszkańców. Przyznaje jednocześnie, że cała sytuacja jest dla niego „czarną plamą” i moralnie czuje się z nią źle.
Blokada alkoholowa w służbowym aucie
Obecnie Ziemkiewicz porusza się już samodzielnie – sąd zamienił mu pozostałą część zakazu prowadzenia pojazdów na blokadę alkoholową. Urządzenie zamontowano w służbowej Toyocie Camry z 2024 roku (koszt pokrył z własnej kieszeni). Blokada będzie działać do kwietnia 2027 roku. Resztę kary – świadczenie pieniężne i okres zawieszenia kary więzienia – już odbył.
Według oświadczenia majątkowego za 2025 rok nie pobiera wynagrodzenia ze starostwa (poza trzynastką z poprzedniego okresu). Z czego zatem żyję? Otóż zarobki czerpie z... umów cywilnoprawnych oraz zasiadania w radach nadzorczych spółek komunalnych.
Cała historia pokazuje, jak cienka potrafi być granica między formalną zgodnością z prawem a społecznym poczuciem sprawiedliwości. Starosta wciąż pełni funkcję, a mieszkańcy powiatu płockiego mają nad sobą człowieka, który za jazdę z 2,5 promila dostał wyrok, ale dzięki zmianie statutu uniknął utraty stanowiska.
źr. wPolsce24 za wp.pl








