Polska

W Polsce masowo spadają drony. Co się dzieje? Czy ma to związek z wojskiem i Rosją?

opublikowano:
drones-4485447_1280
(fot.ilustracyjna/ pixabay)
Jak informuje Instytut Łączności, w ostatnich miesiącach zaobserwowano znaczną intensyfikację zjawisk zakłócania pasm GNSS w północnej i północno-wschodniej Polsce. W praktyce oznacza to trudności m.in. w prowadzeniu dronów. Dr inż. Rafał Niski z Zakładu Systemów i Sieci Bezprzewodowych IŁ w Gdańsku alarmuje, że w najbliższym czasie problem może się jeszcze nasilić.

Zakłócenia systemów GNSS, czyli nawigacji satelitarnej występują w północno-wschodniej Polsce w regionie Morza Bałtyckiego. Instytut Łączności podkreśla, że w mediach pojawiają się wciąż nowe informacje o zakłóceniach świadczące o tym, że proceder ten nie tylko nie znika, ale wręcz przybiera na sile i negatywnie wpływa na kolejne branże korzystające na co dzień z sygnałów GNSS np. komercyjne usługi dronowe.

Podobne informacje przekazał portal niebezpiecznik.pl, który pisze o „dziwnym zachowaniu dronów” na północy Polski. Jak podano, „drony nagle tracą łączność z pilotem i odlatują z pełną prędkością w losowych kierunkach, a następnie rozbijają się o ziemię albo przeszkodę”. Podobne sytuacje są wynikiem celowego zakłócenia sygnału GPS wraz z zakłócaniem protokołu, jaki wykorzystuje kontroler do komunikacji z dronem.

Coraz więcej przypadków

Instytut Łączności przekazał, że „zarówno zaawansowana stacja polskiego systemu monitorowania GNSS Galileo zainstalowana w Instytucie Łączności w Gdańsku, jak i stacje uruchamiane w ramach projektu RTGMS obserwują zwiększoną częstotliwość zjawisk związanych z intencjonalnym jammingiem oraz spoofingiem usług nawigacji satelitarnej”.

- Zakłócenia pojawiają się nie tylko coraz częściej, ale rośnie zarówno ich moc, jak i złożoność samych sygnałów wykorzystywanych przez nielegalne nadajniki pracujące we wszystkich pasmach częstotliwości przeznaczonych dla nawigacji satelitarnej GNSS, ale przede wszystkim trwają one coraz dłużej i potrafią być obecne nieprzerwanie nawet przez kilka dni – wyjaśnia dr inż. Rafał Niski z Zakładu Systemów i Sieci Bezprzewodowych IŁ w Gdańsku.

- Obserwujemy ponadto korelację tych zjawisk z różnego rodzaju ćwiczeniami czy manewrami wojskowymi organizowanymi w ostatnich miesiącach na Bałtyku zarówno przez kraje NATO, jak i Rosję, czy Białoruś – dodaje ekspert.

Problem może się nasilać

Zdaniem dr. Inż. Niskiego coraz częściej narażone są systemy dronów, ale również naziemne systemy łączności, które często wykorzystują systemy nawigacji satelitarnej na potrzeby synchronizacji. 

- W najbliższych tygodniach i miesiącach należy spodziewać się dalszej intensyfikacji zakłóceń oraz ich zwiększonego wpływu na wszelkiego rodzaju odbiorniki nawigacji satelitarnej wykorzystywane w lotnictwie, nawigacji morskiej, jak i przez lądowych użytkowników GNSS – ostrzega.

źr. wPolsce24 za Instytut Łączności/ niebezpiecznik.pl

Polska

Nawet minister to przyznała: w chorym systemie rodzą się patologie. Obnażyła hipokryzję własnej koalicji!

opublikowano:
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (fot. wPolsce24)
Wielkie słowa o "odpolitycznieniu" państwa po raz kolejny okazały się jedynie przedwyborczą ułudą, a koalicjanci sami blokują ustawy mające uzdrowić sytuację w podmiotach publicznych. Jak dowiadujemy się z ust przedstawicielki rządu z ramienia Polski 2050, w obecnym, "chorym systemie rodzą się patologie i nażywają się na tym cwaniacy".
Polska

Bangladesz i Afganistan w bagażniku BMW. Ukrainiec przewoził imigrantów jak towar. WIDEO

opublikowano:
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów (fot. Policja Warmińsko-Mazurska)
Na drodze krajowej nr 16 w Mrągowie policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali w ubiegły wtorek do kontroli BMW. Kierowca, 33-letni obywatel Ukrainy, najwyraźniej nie spodziewał się, że jego pojazd wzbudzi zainteresowanie mundurowych. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić nie tylko kierowcę, lecz także osoby podróżujące autem. Szybko okazało się, że nie była to standardowa kontrola.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. „To przekracza granice wyobraźni”. Kukiz ostro o serii afer w warszawskim szpitalu

opublikowano:
Paweł Kukiz o szpitalu południowym, Ukrainie i przyszłości Polski
- Mój ojciec, który był świetnym specjalistą, przez całe życie zarobił tyle, ile ten szczyl w ciągu pół roku - mówi w telewizji wPolsce24 Paweł Kukiz, porównując zarobki swojego ojca lekarza pracującego jeszcze w PRL i Dawida Kacprzyka, koordynatora SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym, który zrobił karierę finansową dzięki aktywności w Koalicji Obywatelskiej.
Polska

To nie koniec afery w Szpitalu Południowym. Szokujące, co robili ze zwłokami!

opublikowano:
Kolejne nieprawidłowości w warszawskim Szpitalu Południowym, w tym zarzuty dotyczące fałszowania dokumentacji oraz nielegalnych opłat za wydawanie ciał zmarłych pacjentów.
Szpital Południowy (fot.Fratria)
Nie milkną echa afery szpitalnej, a na jaw wychodzą kolejne fakty dotyczące warszawskiego Szpital Południowy. Tym razem coraz głośniej mówi się o procederze określanym mianem „handlu zwłokami”.
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Tusk nie jest zbyt mądry, będzie chronił układ

opublikowano:
Robert Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie wPolsce24)
Robert Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Od makabrycznego horroru w warszawskim Szpitalu Południowym, przez rażący cynizm polityków Koalicji Obywatelskiej, aż po skandaliczny panteon na Ukrainie, gdzie hołd mają odbierać mordercy Polaków. Poseł Konfederacji Korony Polskiej, Roman Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą obnaża hipokryzję i nieudolność obecnej władzy.
Polska

Nowe ustalenia prokuratury! Co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie?

opublikowano:
Prokurator Piotr Skiba podczas konferencji prasowej
Prokurator Piotr Skiba podczas konferencji prasowej (fot wPolsce24)
Co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie? Wstrząsające doniesienia o łapówkach, fałszowaniu urzędowych dokumentów i rzekomym bezczeszczeniu ludzkich szczątków wreszcie znalazły się pod lupą prokuratury. Choć śledczy próbują bagatelizować część zarzutów, obraz patologii wyłaniający się z najnowszych ustaleń organów ścigania budzi ogromny niepokój i każe zapytać o nadzór nad warszawskimi placówkami ochrony zdrowia.