Sondażownie zaniżają poparcie dla PiS? Ważne wnioski znanego badacza

Koalicja Obywatelska 37,91 proc., PiS 28,82 proc., Konfederacja 12,9 proc. – tak kształtuje się czołówka w najnowszym sondażu partyjnym Ogólnopolskiej Grupy Badawczej. Do Sejmu wszedłby – zdaniem tej pracowni – tylko jeden koalicjant Donalda Tuska, Nowa Lewica z poparciem 5,3 proc. Pod progiem znalazły się koalicyjne PSL (2,32 proc.) i Polska 2050 (1,36 proc.) a także opozycyjna Partia Razem (2,35 proc.).
Do Sejmu weszłaby za to spokojnie Konfederacja Korony Polskiej z poparciem 9,04 proc.
Znacznie ciekawszy od samych wyników badania jest wniosek szefa OGB Łukasza Pawłowskiego na temat wyników publikowanych przez konkurencje. Większość pozostałych sondażowni pokazuje bowiem stały spadek poparcia dla partii Jarosława Kaczyńskiego. Na tej podstawie komentatorzy wieszczą „koniec PiS” a obie Konfederacje chwalą się, że w sumie mają wyższe poparcie, niż największa partia opozycyjna.
Według Pawłowskiego to nieprawda.
- Sondaże pokazują spadek poparcia dla PiS do poziomu około 20-22 procent. Naszym zdaniem ten stan nie jest rzeczywisty, prawdziwy. Tak, jak stan poparcia dla Karola Nawrockiego przed pierwszą turą wyborów prezydenckich, który nie wynosił 20-21 procent, tylko w okolicach 30 proc. – skomentował wyniki szef OGB.
źr. wPolsce24











