Sojusz Rzym–Warszawa zatrzęsie Europą? Padły kluczowe deklaracje o migracji i Zielonym Ładzie
Wyjątkowa więź wpisana w hymny narodowe
Relacje polsko-włoskie to fenomen w skali światowej. Jesteśmy jedynymi narodami w Europie, które wymieniają się nawzajem w swoich hymnach państwowych. W polskim Mazurku Dąbrowskiego z dumą śpiewamy o marszu „z ziemi włoskiej do Polski”, z kolei we włoskim hymnie narodowym (Il Canto degli Italiani) odnajdujemy poruszające strofy o wspólnej walce przeciwko tyranii:
„Najemne miecze
Jak cienkie trzciny:
Już Austriacki orzeł
Stracił swe pióra.
Krew włoską,
Wraz z krwią polską
Pił wraz z Kozakiem
Lecz wypaliła mu serce.”
Ta historyczna i duchowa wspólnota losów, o której przypomniał w rozmowie Ryszard Czarnecki, znajduje dziś swoje bezpośrednie odzwierciedlenie we współczesnej polityce europejskiej.
Konserwatywna ofensywa przeciwko dyktatowi Brukseli
Podczas rozmowy Carlo Fidanza zwrócił uwagę na konieczność gruntownej reformy Unii Europejskiej i odsunięcia lewicowo-liberalnego establishmentu od podejmowania kluczowych decyzji. Zdaniem włoskiego europosła, rządy Giorgii Meloni w Rzymie oraz współpraca z polskimi konserwatystami wyznaczają nową jakość na forum międzynarodowym.
Musimy bronić naszych interesów narodowych. Wy jako Polacy, ja jako Włoch, a wszyscy razem jako Europejczycy. Chcemy prowadzić wspólną, silną politykę przeciwko nielegalnej migracji, zrewidować absurdy Zielonego Ładu oraz stworzyć bardziej pragmatyczną Unię, która w pełni szanuje suwerenność państw członkowskich” — podkreślił Fidanza.
Włoski polityk wskazał, że dzięki determinacji premier Meloni Bruksela musiała wreszcie zmienić podejście do kryzysu migracyjnego: zamiast przymusowej relokacji i karania państw broniących swoich granic, na stół trafiły twarde rozwiązania – uszczelnianie granic zewnętrznych oraz procedowanie wniosków azylowych poza granicami UE.
Walka z ideologią i obrona chrześcijańskich korzeni
Fidanza ostro skrytykował również podwójne standardy stosowane przez brukselską biurokrację, m.in. w kwestii tzw. praworządności, która przez lata służyła jako polityczny bicz na konserwatywne rządy w Warszawie i Budapeszcie.
Europoseł przypomniał również o fatalnym w skutkach błędzie z 2001 roku, kiedy to z preambuły traktatu konstytucyjnego UE wykreślono odniesienia do tradycji chrześcijańskiej:
Odcinając się od własnych korzeni, nigdy nie będziemy wiedzieli, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy. Tworzenie pozbawionego duszy superpaństwa to ślepa uliczka. Europa musi wrócić do swoich prawdziwych fundamentów” — zaznaczył gość redaktora Czarneckiego.
Sojusz transatlantycki i nadzieja na przełom w Europie
W obliczu globalnych zagrożeń ze strony Rosji i imperialnych ambicji Chin, kluczowe pozostaje utrzymanie jedności Zachodu i silnych relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Fidanza wskazał, że Europa musi wziąć na siebie większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo i strategiczne inwestycje w zbrojenia, będąc twardym i wiarygodnym partnerem dla Waszyngtonu.
Włoski europoseł nie krył również satysfakcji z politycznych zmian w Polsce, przypominając swoją obecność na zaprzysiężeniu prezydenta Karola Nawrockiego w Warszawie:
Przyjęliśmy ten wybór z ogromnym zadowoleniem. To ważny moment, który pozwala przywrócić równowagę sił. Mamy nadzieję, że kolejne wybory w Polsce, Hiszpanii i Francji przyniosą zwycięstwa środowiskom patriotycznym. Im więcej silnych, konserwatywnych rządów, tym większa szansa na uratowanie przyszłości Europy” — podsumował Carlo Fidanza.
źr. wPolsce24











