Twoje dzieci korzystają z social mediów? Lekarze nie mają dobrych wieści...

Academy of Medical Royal Colleges, reprezentująca 23 królewskie kolegia medyczne z Wielkiej Brytanii i Irlandii, podkreśliła w swoim raporcie, że problem zjednoczył środowisko lekarskie jak mało co w ostatnich latach. „To kwestia rangi palenia tytoniu czy obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa – mówi się o niej jednym głosem” – wskazali medycy.
Setki przypadków szkód co tydzień
Według ankiety przeprowadzonej wśród lekarzy, ponad połowa z nich spotyka się co tydzień z co najmniej jednym przypadkiem szkody zdrowotnej u dzieci i młodzieży powiązanym z technologiami i urządzeniami. Ponad jedna trzecia lekarzy widzi takie przypadki kilka razy w tygodniu.
Szkody są zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Od urazów powstałych w wyniku naśladowania ekstremalnej pornografii, po traumy psychiczne wywołane oglądaniem przemocy w internecie, depresję, lęki i poważne zaburzenia rozwoju.
Rząd Brytyjski rozważa radykalne kroki
Wielka Brytania prowadzi obecnie konsultacje w sprawie ochrony dzieci online. Rozważane są m.in.:
- Zakaz korzystania z social mediów dla osób poniżej 16. roku życia
- Godziny bez ekranów
- Limity czasu spędzanego w aplikacjach
- Ograniczenia „uzależniających” funkcji projektowanych przez Big Tech
Australia jako pierwszy kraj na świecie wprowadziła już zakaz social mediów dla dzieci poniżej 16 lat. Podobne rozwiązania rozważają kolejne państwa europejskie.
Angielska minister technologii Liz Kendall była jednoznaczna: „Pytanie nie brzmi, czy będziemy działać – będziemy. Czy to będzie ban dla poniżej 16-latek, czy surowe ograniczenia kluczowych funkcji”.
Wnioski także dla Polski
Brytyjski alarm to kolejny dzwonek alarmowy dla tych, którzy od lat ostrzegają przed oddawaniem dzieci w ręce korporacji technologicznych. Podczas gdy lewicowi aktywiści i korporacje z Doliny Krzemowej promują „wolność” i „prawo do internetu”, lekarze na pierwszej linii frontu widzą realne spustoszenie: uzależnienie, seksualizację, zaburzenia koncentracji, kryzys męskości i kobiecości u najmłodszych oraz dramatyczny spadek zdrowia psychicznego.
W Polsce, gdzie debata o regulacjach dopiero się rozkręca, warto wyciągnąć wnioski już teraz. Ochrona dzieci przed toksyczną siecią nie jest „cenzurą”, lecz podstawowym obowiązkiem dorosłych – rodziców i państwa. Rodzina, a nie algorytm, powinna kształtować młode pokolenie. Setki brytyjskich rodzin testują już dobrowolne bany, godziny bez social mediów i limity czasu – z pozytywnymi efektami na sen, relacje rodzinne i wyniki w nauce. To dowód, że mniej ekranu często oznacza więcej prawdziwego życia.
źr. wPolsce24 za reuters.com











