Polska

Twoje dzieci korzystają z social mediów? Lekarze nie mają dobrych wieści...

opublikowano:
Dzieci nie radzą sobie z używaniem ekranów w sposób, który nie prowadziłby do ich uzależnienia (Fot. Pixabay)
(Fot. Pixabay)
Królewskie kolegia medyczne postawiły sprawę jasno: niekontrolowane korzystanie z social mediów jest dla dzieci zagrożeniem porównywalnym z paleniem tytoniu. W stanowisku skierowanym do rządu Wielkiej Brytanii lekarze wezwali decydentów do pilnego działania, by chronić młode pokolenie przed destrukcyjnym wpływem ekranów.

Academy of Medical Royal Colleges, reprezentująca 23 królewskie kolegia medyczne z Wielkiej Brytanii i Irlandii, podkreśliła w swoim raporcie, że problem zjednoczył środowisko lekarskie jak mało co w ostatnich latach. „To kwestia rangi palenia tytoniu czy obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa – mówi się o niej jednym głosem” – wskazali medycy.

Setki przypadków szkód co tydzień

Według ankiety przeprowadzonej wśród lekarzy, ponad połowa z nich spotyka się co tydzień z co najmniej jednym przypadkiem szkody zdrowotnej u dzieci i młodzieży powiązanym z technologiami i urządzeniami. Ponad jedna trzecia lekarzy widzi takie przypadki kilka razy w tygodniu.

Szkody są zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Od urazów powstałych w wyniku naśladowania ekstremalnej pornografii, po traumy psychiczne wywołane oglądaniem przemocy w internecie, depresję, lęki i poważne zaburzenia rozwoju.

Rząd Brytyjski rozważa radykalne kroki

Wielka Brytania prowadzi obecnie konsultacje w sprawie ochrony dzieci online. Rozważane są m.in.:

  • Zakaz korzystania z social mediów dla osób poniżej 16. roku życia
  • Godziny bez ekranów
  • Limity czasu spędzanego w aplikacjach
  • Ograniczenia „uzależniających” funkcji projektowanych przez Big Tech

Australia jako pierwszy kraj na świecie wprowadziła już zakaz social mediów dla dzieci poniżej 16 lat. Podobne rozwiązania rozważają kolejne państwa europejskie.

Angielska minister technologii Liz Kendall była jednoznaczna: „Pytanie nie brzmi, czy będziemy działać – będziemy. Czy to będzie ban dla poniżej 16-latek, czy surowe ograniczenia kluczowych funkcji”.

Wnioski także dla Polski

Brytyjski alarm to kolejny dzwonek alarmowy dla tych, którzy od lat ostrzegają przed oddawaniem dzieci w ręce korporacji technologicznych. Podczas gdy lewicowi aktywiści i korporacje z Doliny Krzemowej promują „wolność” i „prawo do internetu”, lekarze na pierwszej linii frontu widzą realne spustoszenie: uzależnienie, seksualizację, zaburzenia koncentracji, kryzys męskości i kobiecości u najmłodszych oraz dramatyczny spadek zdrowia psychicznego.

W Polsce, gdzie debata o regulacjach dopiero się rozkręca, warto wyciągnąć wnioski już teraz. Ochrona dzieci przed toksyczną siecią nie jest „cenzurą”, lecz podstawowym obowiązkiem dorosłych – rodziców i państwa. Rodzina, a nie algorytm, powinna kształtować młode pokolenie. Setki brytyjskich rodzin testują już dobrowolne bany, godziny bez social mediów i limity czasu – z pozytywnymi efektami na sen, relacje rodzinne i wyniki w nauce. To dowód, że mniej ekranu często oznacza więcej prawdziwego życia.

źr. wPolsce24 za reuters.com

Polska

Obnażamy manipulacje Piątkowskiej! "Podnieśliście rękę na moje dziecko" - nic głupszego już nie usłyszycie

opublikowano:
Monika Piątkowska wystąpiła z oszczerstwami wobec telewizji wPolsce24
Monika Piątkowska (Fot. PAP/Art Service)
Warto dokładnie obejrzeć ten materiał Wiadomości wPolsce24. Pokazujemy w nim dokładnie jak wyglądała wizyta naszego dziennikarza i operatora na zamkniętym, luksusowym osiedlu pod Warszawą, gdzie mieszka i ma zarejestrowaną działalności gospodarczą senator Monika Piątkowska, czyli kandydatka Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Krakowa.
Polska

Dlaczego rząd Tuska nie zrealizował konkretów dotyczących ochrony zdrowia? Wyjątkowo butna odpowiedź Arłukowicza

opublikowano:
JS_08032017_63
Wiceprzewodniczący Koalicji Obywatelskiej i były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz został zapytany o „sto konkretów Tuska” w temacie służby zdrowia. Zareagował wyjątkowo butnie.
Polska

Niecodzienny incydent na trasie do Morskiego Oka. Konie się spłoszyły, pogoniły turystów

opublikowano:
morskieoko
(fot. zrzut ekranu z FB\Pexels)
Na trasie do Morskiego Oka doszło do niecodziennego incydentu. Dwa konie, które normalnie ciągną wozy z turystami, tzw. fasiągi, spłoszyły się i pogoniły turystów.
Polska

Stajnie pobudował Kwaśniewski, a czepiają się Nawrockiego. Atak "podkutych razem"

opublikowano:
Stajnie dla koni w ośrodku prezydenckim zbudowano za kadencji Aleksandra Kwaśniewskiego. Czy "Wyborczej" to wtedy przeszkadzało?
Stajnie dla koni w ośrodku prezydenckim zbudowano za kadencji Aleksandra Kwaśniewskiego. Czy "Wyborczej" to wtedy przeszkadzało? (Fot. Pixabay/zdjęcie ilustracyjne)
Kuriozalna i histeryczna nagonka obozu władzy na Kancelarię Prezydenta! Media z Czerskiej i politycy „koalicji 13 grudnia” postanowili zrobić gigantyczną aferę z… trzech koni znajdujących się w prezydenckiej rezydencji w Promniku. Na absurdalne zarzuty i szukanie taniej sensacji odpowiedział rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. W mocnych słowach obnażył bezczelność rządzących, którzy wymyśloną aferką próbują przykryć dno w budżecie, bankructwo NFZ-u i kolejne kompromitacje Donalda Tuska.
Polska

Chce rządzić Krakowem, a mieszka pod Warszawą! Wpadka kandydatki i histeryczny atak na telewizję wPolsce24

opublikowano:
Monika Piątkowska ma w ostatnich dniach wsparcie najważniejszych polityków KO
Monika Piątkowska ma w ostatnich dniach wsparcie najważniejszych polityków KO (Fot. PAP/Art Service)
Histeria, groźby sądowe i bezczelne insynuacje zamiast wytłumaczenia się przed wyborcami. Senator Monika Piątkowska – kandydatka koalicji 13 grudnia na prezydenta Krakowa – zamiast odpowiedzieć na proste pytanie, dlaczego ubiega się o rządzenie grodem Kraka, mieszkając... 280 kilometrów dalej pod Warszawą, przypuściła bezpardonowy atak na dziennikarzy Telewizji wPolsce24. Gdy reporter Stanisław Pyrzanowski ujawnił, że polityk mieszka na zamkniętym osiedlu pod Nadarzynem, Piątkowska zaczęła zasłaniać się „atakami na dziecko” i grozić procesami.
Polska

W Biskupcu znaleziono zwłoki młodej kobiety. Policja nadal nie wie, czy to zaginiona Natalia

opublikowano:
Policja z Biskupca nadal nie wie, czy zwłoki młodej kobiety to zaginiona Natalia Z.
(fot. ilustracyjna Pexels)
Tydzień temu w Biskupcu (woj. warmińsko-mazurskie) odnaleziono zwłoki młodej kobiety. Kilka dni wcześniej zaginęła w tej miejscowości 23-letnia Natalia Z. - ale policja nadal nie wie, czy odnalezione ciało to poszukiwana. Nie znane są też przyczyny śmierci.