Pierwszy taki wyrok. Sąd uderza w internetowych gigantów. 20-latka dostanie 3 miliony dolarów

Decyzja ławników jest pierwszym werdyktem w sprawie tego typu. Kończy głośny, trwający niemal dwa miesiące, proces cywilny. W jego trakcie zeznawali m.in. szef Mety Mark Zuckerberg, szef Instagrama Adam Mosseri oraz szef YouTube'a Neal Mohan. W USA sprawa porównywana jest do przełomowych spraw przeciwko przemysłowi tytoniowemu.
Celowa polityka koncernów?
Skargę wniosła 20-letnia kobieta, znana jedynie z imienia - media przedstawiają ją jako Kaley - która obwiniała platformy społecznościowe o to, że kiedy była jeszcze dzieckiem uzależniła się od ich produktów, co spowodowało u niej uszczerbek na zdrowiu psychicznym, wywołując niepokoje, zaburzenia w postrzeganiu własnego ciała i myśli samobójcze.
Kobieta miała zacząć korzystać z YouTube'a jako 6-latka, a z Instagrama - w wieku 9 lat. Jej prawnicy argumentowali, że uzależnienie było efektem celowej polityki koncernów.
Prawnicy obu firm twierdzili, że przyczyną problemów powodów nie były media społecznościowe, lecz trudna sytuacja rodzinna dziewczyny. Przekonywali, że obie firmy wprowadzały narzędzia i działania chroniące dzieci.
Przełomowy wyrok
W reakcji na środowy wyrok Meta oświadczyła, że nie zgadza się z decyzją i rozważa możliwości prawne. Google, właściciel YouTube'a, już zapowiedział odwołanie od decyzji.
To pierwsza tego typu sprawa zakończona w sądzie. Choć nie jest to pozew zbiorowy, wynik procesu może wyznaczyć kierunek setek podobnych spraw, potencjalnie doprowadzić do wypłat wielkich odszkodowań i wymusić zmiany w funkcjonowaniu platform.
- Jestem pewien, że takich spraw będzie teraz mnóstwo. To dopiero początek. To pierwszy proces tego typu w historii amerykańskiego orzecznictwa - mówił w reakcji na wyrok Mark Lanier, prawnik powódki.
Pechowa seria
Ta sama kobieta wczesniej pozwała właścicieli innych platform, Snapchata i TikToka. Te firmy jednak zawarły z nią ugodę przed rozpoczęciem procesu.
Wyrok ogłoszono dzień po tym, gdy sąd stanowy w Nowym Meksyku wydał decyzję przeciwko Mecie, uznając, że jest odpowiedzialna za niedostateczną ochronę dzieci przed pedofilami. W tamtej sprawie Meta musi zapłacić 375 mln dol.
źr. wPolsce24 za PAP











