Polska

Skandal w policji! Funkcjonariusze zatrzymali swojego komendanta

opublikowano:
Policjanci podczas kontroli drogowej
Policjanci zatrzymali komendanta, który przekroczył prędkość. (fot. Fratria)
Niecodzienna sytuacja w Przemyślu. Policjanci zatrzymali kierowcę, który znacznie przekroczył prędkość w terenie zabudowanym. Jak się okazało, za kierownicą siedział ich przełożony – komendant miejski policji.

Do zdarzenia doszło pod koniec stycznia 2026 roku. Kierowca samochodu marki Toyota jechał przez teren zabudowany z prędkością 113 km/h, przekraczając dopuszczalny limit aż o 63 km/h.

Podczas kontroli drogowej funkcjonariusze ustalili, że za kierownicą znajduje się Janusz Kiszka, komendant miejski policji w Przemyślu. Na miejscu pasażera siedział jego pierwszy zastępca.

Policjanci nie mieli wątpliwości

Mundurowi przeprowadzili interwencję zgodnie z obowiązującymi przepisami. Komendant został ukarany mandatem oraz punktami karnymi, a także stracił prawo jazdy na trzy miesiące.

Policja podkreśla, że decyzja o odebraniu uprawnień została podjęta bez żadnych wyjątków i nie była w żaden sposób zmieniana.

Komendant zabrał głos

Do sprawy odniósł się sam Janusz Kiszka, który przyznał się do popełnienia wykroczenia. W oświadczeniu podkreślił, że funkcjonariusze działali profesjonalnie i bezstronnie.

Zaznaczył również, że akceptuje konsekwencje swojego zachowania i traktuje sytuację jako ważną lekcję. Jak podkreślił, każdy – niezależnie od stanowiska – podlega tym samym przepisom prawa.

Trzy miesiące bez prawa jazdy

Komendant zapewnił, że przestrzega nałożonego zakazu prowadzenia pojazdów. Wyjaśnił, że samochody, których jest współwłaścicielem, są obecnie użytkowane przez jego żonę, a on sam korzysta z nich jedynie jako pasażer.

Odniósł się także do pojawiających się spekulacji, stanowczo zaprzeczając, jakoby łamał obowiązujące ograniczenia.

Janusz Kiszka służy w policji od 1996 roku. W trakcie swojej kariery zajmował wiele stanowisk operacyjnych i kierowniczych. Został odznaczony m.in. Brązowym Krzyżem Zasługi oraz medalami za długoletnią służbę.

źr. wPolsce24 za Polsat News

Polska

Kołodziejczak uderza do ABW z Rutkowskim. Trwa spektakl po ujawnieniu potężnego skandalu

opublikowano:
Narkotyki, przemoc i konferencja z Rutkowskim. Coraz większe bagno wokół Kołodziejczaka
Kołodziejczak idzie do ABW... z Rutkowskim u boku! Desperacka próba obrony zawieszonego posła KO (fot. PAP/Marian Zubrzycki)
Afera wokół Michała Kołodziejczaka przybiera formę medialnego spektaklu. Po szokujących doniesieniach o agresywnych zachowaniach i rzekomym nakłanianiu do zażywania narkotyków, polityk został wyrzucony na margines własnego ugrupowania. W niedzielę zawieszony poseł Koalicji Obywatelskiej pojawił się w łódzkiej delegaturze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, by złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa na swoją szkodę. Co znamienne, pod gmach służb specjalnych przybył w asyście celebryty-detektywa Krzysztofa Rutkowskiego.
Polska

Służby na usługach PR-u? Szum wokół notatki o zamachu na szczyty władzy wywołał lawinę pytań

opublikowano:
Groźba terroru czy ucieczka przed trudnymi pytaniami? O co naprawdę chodzi w sprawie rzekomej notatki policji
Rządowa narracja pod znakiem zapytania. Czy „spisek przeciw premierowi” to tylko polityczna zasłona dymna? (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz zagrożeni? Przynajmniej taki spin serwuje Polakom od rana rząd koalicji 13 grudnia. Część komentatorów poddaje w wątpliwość narrację ekipy premiera, wskazując na próbę przykrycia afery z Michałem Kołodziejczakiem. W mediach pojawiła się rzekoma notatka, która miała wpłynąć do służb.
Polska

Kolejny atak nożownika. Nowy Sącz - mężczyzna ruszył na policjantów. Padły strzały

opublikowano:
Policjant po akcji
Policjant (fot. shutterstock)
Kolejny dramatyczny incydent na polskich ulicach. W Nowym Sączu uzbrojony w nóż mężczyzna zaatakował funkcjonariuszy policji. Mundurowi musieli użyć broni palnej – napastnik nie przeżył. W społeczeństwie narasta gniew i jedno fundamentalne pytanie: kiedy powiemy stanowcze „dość” eskalacji brutalnej przemocy?
Polska

Brukselskie elity coraz bardziej oderwane od rzeczywistości. Węgierski europoseł bije na alarm u Ryszarda Czarneckiego!

opublikowano:
György Hölvényi w rozmowie z Ryszardem Czarneckim
György Hölvényi w rozmowie z Ryszardem Czarneckim (fot. wPolsce24)
Odpłynięcie od chrześcijańskich korzeni, oderwane od życia utopijne obietnice zamiast konkurencyjności gospodarczej, ślepota na kryzys migracyjny i próba politycznego podporządkowywania państw członkowskich. W programie „rh+ Rozmowy Czarneckiego” na antenie telewizji wPolsce24 padła mocna, bezkompromisowa diagnoza stanu, w jakim znalazła się dzisiejsza Unia Europejska. Gościem Ryszarda Czarneckiego był węgierski europoseł György Hölvényi.
Polska

Kolejny atak nożownika w Warszawie. Groza w autobusie. Dwie osoby ranne

opublikowano:
Pilne
Grafika ilustracyjna
Kolejny brutalny atak z użyciem niebezpiecznego narzędzia w Warszawie. Jak donosi "Rzeczpospolita" w sobotnią noc miejski autobus linii 755 zamienił się w miejsce dramatu – dwóch pasażerów zostało pociętych nożem w okolicach szyi i klatki piersiowej. Napastnik zbiegł, a warszawiacy zadają sobie proste pytanie: czy w stolicy rządzonej przez Rafała Trzaskowskiego można jeszcze czuć się bezpiecznie we własnym mieście?
Polska

Urzędniczy absurd na Śląsku. Zabrali mu prawo jazdy, bo w państwowej przychodni… zabrakło terminów!

opublikowano:
Prawo jazdy odebrane przez urzędniczą bezduszność
Prawo jazdy odebrane przez urzędniczą bezduszność (fot. shutterstock)
Kolejny popis bezdusznej machiny biurokratycznej i zapaści publicznej służby zdrowia. W Wodzisławiu Śląskim kierowca stracił uprawnienia do prowadzenia pojazdów, ponieważ państwowy ośrodek medycyny pracy wyznaczył mu wizytę za dwa miesiące, podczas gdy urzędnicy dali mu na jej realizację zaledwie 30 dni. Obywatel nie zamierzał jednak biernie znosić samowoli i skierował sprawę do prokuratury.