Polska

Setki butelek alkoholu dla państwowej agencji. Tak tłumaczą zakupy za kilkadziesiąt tysięcy złotych

opublikowano:
came-3612429_1280
Zdjęcie ilustracyjne / pixabay
Niespełna 40 tysięcy złotych – tyle Agencja Rozwoju Przemysłu wydała na przestrzeni czterech miesięcy na zakup alkoholu dla zarządu spółki. ARP tłumaczy się standardową procedurą.

Według Radia ZET dziennikarz stacji, Mariusz Gierszewski, dotarł do dokumentów potwierdzających zakupy, które zrobiła Agencja Rozwoju Przemysłu. Jak ustalono, od lipca do października tego roku ARP kupiła ponad 220 butelek alkoholu. Łącznie zapłacono za to 38 900 zł brutto. Najtańsza z butelek kosztowała 50 zł, z kolei najdroższa ponad 500 zł.

Firmowy zestaw upominkowy

Tylko w październiku zakupiono m.in. trzy butelki za 543 zł za sztukę oraz kolejne trzy, których cena za jedną butelkę wyniosła 454 zł. W dokumentach nie wskazano rodzaju alkoholu, ale przy każdej z butelek widnieje dopisek „firmowy zestaw upominkowy GTU 01”. Taki kod towaru występuje w rozliczeniach z fiskusem i oznacza dostawę napojów alkoholowych.

Jak informuje Radio ZET, za dostawę alkoholu odpowiadała znana firma z Katowic zajmująca się importem whisky, wina i wódki. Powołując się na swoich informatorów, stacja podała, że znaczną część butelek stanowiły wina.

- Według naszych informatorów, część alkoholu była trzymana w sekretariacie Biura Zarządu, a ARP nie może przekazywać go na potrzeby zarządów innych spółek – czytamy w tekście.

Standardy wszystkich spółek

Agencja Rozwoju Przemysłu zapewniła Radio ZET, że były to standardowe zakupy. Rzecznik ARP Katarzyna Frendl tłumaczyła, że „każdego roku, w ramach  budżetu, dział administracji dokonuje zakupu firmowych zestawów na potrzeby grupy kapitałowej”

- Jest to procedura standardowa i obecna we wszystkich spółkach, zwłaszcza tej skali. Dokonywane zakupy są rozdysponowane na potrzebny zarządów wszystkich spółek - w grupie mamy 200 podmiotów. Procedura zakupowa, jak i wybór asortymentu, w tym zestawów na potrzeby reprezentacyjne, dokonywany jest przez departament zakupów zgodnie z przepisami prawa, a zarząd nie bierze w tym udziału – informuje Frendl.

- Oczywiście część zestawów upominkowych przekazywana jest do dyspozycji wszystkich członków zarządu na potrzeby reprezentacyjne takie jak: nagrody dla pracowników z okazji jubileuszów, konferencje, kongresy itd. Są to standardowe, grzecznościowe praktyki stosowane na całym świecie – dodaje.

źr. wPolsce24 za Radio ZET

Polska

Ale gorąco wokół referendum w Krakowie! Zaatakowany, bo zbierał podpisy. Czy uda się odwołać prezydenta z Platformy?

opublikowano:
biją referendum
Radny PiS Michał Drewnicki został zaatakowany przez przeciwnika referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego (Fot. Fratria, X)
To może być przełomowy moment nie tylko dla miasta, ale i całej polskiej polityki. Jeśli uda się prezydenta Krakowa z Platformy, będzie to sygnał końca ekipy Donalda Tuska.
Polska

Lekarz spóźniony? Sąd mówi „dość”. Przełomowy wyrok zmienia zasady wizyt

opublikowano:
lekarze kolejki
Sąd przyznał rację Rzecznikowi Praw Pacjenta, który stwierdził, że wyznaczanie "orientacyjnych godzin" przyjmowania pacjentów narusza ich prawa (Fot. Fratria)
„Orientacyjna godzina przyjęcia” może naruszać prawa pacjenta – uznał Rzecznik Praw Pacjenta, a Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie potwierdził to w przełomowym wyroku. Chodzi o opóźnione wizyty, które dla tysięcy pacjentów są codziennością.
Polska

Tak „szukają” Ziobry. W weekend nieczynne, cyrk dla fanatyków

opublikowano:
ziobro poszukiwania
Poszukiwania Zbigniewa Ziobry listem gończym to zwykła pokazówka (Fot. Fratria)
Poszukiwania Zbigniewa Ziobry listem gończym już na pierwszy rzut oka wygląda jak pokazówka dla najbardziej fanatycznych zwolenników obecnej władzy.
Polska

Gdzie pozwać Niemców za skandaliczny serial? Europejski trybunał stawia warunek

opublikowano:
nasze matki
Skandaliczny niemiecki serial robi z bohaterów AK antysemitów a z Niemców bohaterów (Fot. kadry z filmu, Fratria)
Jedna opinia z Luksemburga, dwa zupełnie różne scenariusze procesowe. Rzecznik generalny TSUE wskazuje, kiedy sprawy o naruszenie dóbr osobistych przez kontrowersyjny serial ZDF mogą trafić do polskiego sądu, a kiedy wyłącznie do niemieckiego. Kluczowy jest sposób emisji.