Afera Zondacrypto w Senacie. Senatorowie PiS obnażyli fatalny stan służb podległych Tuskowi

Tymczasem to właśnie opozycyjny senator PiS Marek Pęk zaprosił przedstawicieli wspomnianych resortów do przedstawienia informacji o stanie śledztwa w sprawie Zondacrypto. Cóż się okazało?
Śledztwo wszczęte dopiero w kwietniu 2026 roku
Jak poinformował wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha, śledztwo w sprawie ZondaCrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach dopiero… 17 kwietnia 2026 roku.
Co więcej, występujący po Myrsze Dyrektor Departamentu ds. Przestępczości Gospodarczej prok. Krzysztof Bukowiecki powiedział, że pierwsze zawiadomienia od osób poszkodowanych przez Zondacrypto wpłynęły do organów ścigania także dopiero w kwietniu 2026 roku.
Pytania o brak reakcji służb
W tym momencie senator Pęk zadał pytanie, dlaczego służby nie wszczęły śledztwa z urzędu po dramatycznych, wręcz skrajnie panikarskich oświadczeniach Donalda Tuska o kryptowalutowej aferze powiązanej z rosyjską mafią.
Przypomnijmy, że Donald Tusk urządził nawet sejmowy spektakl, utajniając posiedzenie na Wiejskiej 5 grudnia zeszłego roku. Jak widać, nawet to było jednak za mało dla wymiaru sprawiedliwości, służb specjalnych czy prokuratury, by poważnie pochylić się nad ostrzeżeniami premiera.
Polityczne emocje i ostre pytania
Na podstawie braku jakiejkolwiek reakcji śledczych w czasie od grudnia do kwietnia można smiało postawić tezę, że chodziło jedynie o polityczną hucpę i wykorzystanie sprawy Zondycrypto do ataku na opozycję. Takie wrażenie można było mieć, słuchając pytań innych senatorów koalicji 13 grudnia do przedstawicieli rządu i prokuratury. Starali się oni za wszelką cenę podążać za narracją lidera swojego obozu politycznego i unurzać w aferze osoby powiązane z PiS, nie zająkując się słowem, że Zondacrypto była sponsorem bardzo wielu podmiotów i inicjatyw, którym naprawdę daleko do PiS czy prawicy.
W zalewie pytań o rzekome powiązania z Zondacrypto nie zabrakło i tych, czy śledztwo prokuratury obejmie chociażby Zbigniew Ziobro czy Radosława Piesiewicza, prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego, którego Zonda została sponsorem.
Arkadiusz Myrcha z marsową miną odpowiadał na takie pytania, że żadnego wątku śledztw nie można wykluczyć. Mina zrzedła mu jedynie po pytaniu senatora PiS Wojciecha Skurkiewicza, który chciał się dowiedzieć, czy w takim razie nie jest także wykluczony w śledztwie wątek Jerzego Owsiaka i Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, która również była beneficjentem sponsoringu Zondacrypto.
– Nic mi o tym nie wiadomo – uciął wyraźnie zdeprymowany Myrcha.











