Tak nam wpychają LGBT. Sąd w Lublinie nakazuje uznanie zagranicznego „małżeństwa” jednopłciowego

Sprawa dotyczy tzw. transkrypcji, czyli przeniesienia zagranicznego aktu stanu cywilnego do polskiego systemu. Kierownik USC w Lublinie odmówił takiego wpisu w październiku 2023 roku, powołując się na obowiązujące w Polsce przepisy, które nie przewidują instytucji małżeństwa jednopłciowego. Decyzję tę podtrzymał wojewoda lubelski.
Sąd administracyjny uznał jednak, że odmowa była niezasadna. W uzasadnieniu powołano się m.in. na orzecznictwo Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Naczelny Sąd Administracyjny. TSUE wskazywał wcześniej, że państwa członkowskie powinny uznawać skutki prawne małżeństw jednopłciowych zawartych w innych krajach UE, nawet jeśli same takich związków nie przewidują w swoim porządku prawnym.
Decyzja sądu wpisuje się w szerszy trend, w którym krajowe regulacje są coraz częściej konfrontowane z interpretacjami instytucji unijnych. Krytycy takich rozstrzygnięć podnoszą, że prowadzi to do faktycznego omijania polskiej konstytucji i redefinicji małżeństwa bez debaty parlamentarnej.
Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Po jego uprawomocnieniu kierownik USC będzie miał 30 dni na dokonanie wpisu.
Sprawa z Lublina może mieć istotne konsekwencje dla kolejnych podobnych wniosków w całym kraju i ponownie otwiera dyskusję o granicach wpływu prawa unijnego na krajowy porządek prawny.
źr. wPolsce24











