"Nie zestarzały się zbyt dobrze". Gwiazdor Milczenia Owiec odpowiedział na ataki środowisk LGBT

Milczenie Owiec to thriller psychologiczny z 1991 roku, będący adaptacją powieści Thomasa Harrisa. Jego główna bohaterka, początkująca agentka FBI Clarice Starling – w tę rolę wcieliła się Jodie Foster – musi nawiązać trudną współpracę z siedzącym w więzieniu psychiatrą i kanibalem Hannibalem Lecterem (Anthony Hopkins), by powstrzymać granego przez Levine'a seryjnego mordercę zwanego Buffalo Billem.
Film miał premierę w walentynki i błyskawicznie stał się hitem, a dziś uznawany jest za jeden z najlepszych filmów w historii. Został także doceniony przez krytyków – wśród nagród, które otrzymał, jest też tzw. wielka piątka Oscarów: najlepszy film, najlepszy reżyser, najlepszy aktor, najlepsza aktorka i najlepsza adaptacja.
Film ten jednak od lat spotyka się z krytyką ze strony środowisk LGBT. Powodem jest właśnie postać Buffalo Billa. Chociaż w filmie nie pojawiają się żadne informacje o jego orientacji płciowej, wielu przedstawicieli tych środowisk uznało, że był karykaturą homoseksualisty, której celem było pokazanie środowisk LGBT jako brutalnych dewiantów i psychopatów. Krytykowały go także osoby transpłciowe, gdyż w filmie pokazano, że nosi skórę swoich ofiar, którymi były wyłącznie kobiety, bo sam chce się stać kobietą.
Levine skomentował te kontrowersje w rozmowie z portalem Hollywood Reporter.
- Są pewne aspekty tego filmu, które nie zestarzały się zbyt dobrze – przyznał. Wszyscy wiemy teraz więcej i jestem dużo mądrzejszy, jeśli chodzi o sprawy osób transseksualnych – dodał – Są pewne linijki w tym scenariuszu i w filmie, które są niefortunne.
Levine dodał, że po pracy nad tym filmem poznał wiele osób transseksualnych, a z częścią z nich pracował, i dzięki temu rozumie nieco więcej o kulturze i rzeczywistości znaczenia gender. Wyraził żal, że ten film wzmocnił szkodliwe stereotypy o takich osobach. Dodał jednak, że on sam nie postrzegał tak tej postaci.
- Nie grałem go jako geja czy transa. Myślę, że był po prostu po****nym heteroseksualnym mężczyzną -podkreślił.
W podobnym tonie wypowiedział się współproducent tego filmu Edward Saxon. Podkreślił, że tworząc go, starali się trzymać jak najbardziej powieści. Podkreślił, że gdy go kręcili, wiedzieli, że Buffalo Bill ma mieć kompletnie anormalną osobowość – ale nie myśleli o tym, czy jest homoseksualistą czy osobą transseksualną. Przyznał, że teraz trochę żałują, że nie pokazali tego jaśniej.
- Myśleliśmy, że będzie bardzo jasne, że Buffalo Bill adaptuje różne rzeczy od społeczności, z miejsca niezwykle chorej patologii - podkreślił.
Nieżyjący już reżyser tego filmu Jonathan Demme również twierdził, że Buffalo Bill nie był gejem.
- Był cierpiącym człowiekiem, który nienawidził samego siebie i chciał być kobietą, bo to sprawiłoby, że byłby tak daleko od siebie, jak tylko mógł – powiedział dziennikowi New York Times.
Jodie Foster powiedziała w 2021 roku magazynowi Vanity Fair, że Demme bardzo się starał pokazać, że Buffalo Bill nie jest osobą transpłciową, a w jednej scenie kazał powiedzieć granej przez nią bohaterce, że nie ma żadnej korelacji między transpłciowością i przemocą – a jej zdaniem Demme bardzo żałował, że nie pokazał tego wystarczająco jasno i gdyby mógł, to by to zmienił.
źr. wPolsce24 za Hollywood Reporter











