Rozrywka

"Nie zestarzały się zbyt dobrze". Gwiazdor Milczenia Owiec odpowiedział na ataki środowisk LGBT

opublikowano:
buffalobill
(fot. Orion Pictures\Kristin Dos Santos\Pixabay)
Aktor Ted Levine, który zagrał postać seryjnego mordercy w słynnym thrillerze Milczenie Owiec, odniósł się do krytyki, z jaką spotkał się ten film ze strony środowisk LGBT. Przyznał, że grana przez niego postać mogła zostać odebrana jako atak na społeczność osób transseksualnych.

Milczenie Owiec to thriller psychologiczny z 1991 roku, będący adaptacją powieści Thomasa Harrisa. Jego główna bohaterka, początkująca agentka FBI Clarice Starling – w tę rolę wcieliła się Jodie Foster – musi nawiązać trudną współpracę z siedzącym w więzieniu psychiatrą i kanibalem Hannibalem Lecterem (Anthony Hopkins), by powstrzymać granego przez Levine'a seryjnego mordercę zwanego Buffalo Billem.

Film miał premierę w walentynki i błyskawicznie stał się hitem, a dziś uznawany jest za jeden z najlepszych filmów w historii. Został także doceniony przez krytyków – wśród nagród, które otrzymał, jest też tzw. wielka piątka Oscarów: najlepszy film, najlepszy reżyser, najlepszy aktor, najlepsza aktorka i najlepsza adaptacja.

Film ten jednak od lat spotyka się z krytyką ze strony środowisk LGBT. Powodem jest właśnie postać Buffalo Billa. Chociaż w filmie nie pojawiają się żadne informacje o jego orientacji płciowej, wielu przedstawicieli tych środowisk uznało, że był karykaturą homoseksualisty, której celem było pokazanie środowisk LGBT jako brutalnych dewiantów i psychopatów. Krytykowały go także osoby transpłciowe, gdyż w filmie pokazano, że nosi skórę swoich ofiar, którymi były wyłącznie kobiety, bo sam chce się stać kobietą.

Levine skomentował te kontrowersje w rozmowie z portalem Hollywood Reporter.

- Są pewne aspekty tego filmu, które nie zestarzały się zbyt dobrze – przyznał. Wszyscy wiemy teraz więcej i jestem dużo mądrzejszy, jeśli chodzi o sprawy osób transseksualnych – dodał – Są pewne linijki w tym scenariuszu i w filmie, które są niefortunne.

Levine dodał, że po pracy nad tym filmem poznał wiele osób transseksualnych, a z częścią z nich pracował, i dzięki temu rozumie nieco więcej o kulturze i rzeczywistości znaczenia gender. Wyraził żal, że ten film wzmocnił szkodliwe stereotypy o takich osobach. Dodał jednak, że on sam nie postrzegał tak tej postaci.

- Nie grałem go jako geja czy transa. Myślę, że był po prostu po****nym heteroseksualnym mężczyzną -podkreślił.

W podobnym tonie wypowiedział się współproducent tego filmu Edward Saxon. Podkreślił, że tworząc go, starali się trzymać jak najbardziej powieści. Podkreślił, że gdy go kręcili, wiedzieli, że Buffalo Bill ma mieć kompletnie anormalną osobowość – ale nie myśleli o tym, czy jest homoseksualistą czy osobą transseksualną. Przyznał, że teraz trochę żałują, że nie pokazali tego jaśniej.

- Myśleliśmy, że będzie bardzo jasne, że Buffalo Bill adaptuje różne rzeczy od społeczności, z miejsca niezwykle chorej patologii - podkreślił.

Nieżyjący już reżyser tego filmu Jonathan Demme również twierdził, że Buffalo Bill nie był gejem.

- Był cierpiącym człowiekiem, który nienawidził samego siebie i chciał być kobietą, bo to sprawiłoby, że byłby tak daleko od siebie, jak tylko mógł – powiedział dziennikowi New York Times.

Jodie Foster powiedziała w 2021 roku magazynowi Vanity Fair, że Demme bardzo się starał pokazać, że Buffalo Bill nie jest osobą transpłciową, a w jednej scenie kazał powiedzieć granej przez nią bohaterce, że nie ma żadnej korelacji między transpłciowością i przemocą – a jej zdaniem Demme bardzo żałował, że nie pokazał tego wystarczająco jasno i gdyby mógł, to by to zmienił.

źr. wPolsce24 za Hollywood Reporter

Rozrywka

Miliony Polaków wierzyły, że ich uleczy. Nie żyje Anatolij Kaszpirowski

opublikowano:
hipnoza
(fot. zrzut ekranu z Youtube\Pexels)
W wieku 87 lat zmarł rosyjski psychoterapeuta Anatolij Kaszpirowski. Jego programy, w których twierdził, że „leczy” telewidzów, cieszyły się popularnością także w Polsce.
Rozrywka

Jeden z najsłynniejszych youtuberów trafi do więzienia? Grozi mu nawet do 8 lat

opublikowano:
Popularny youtuber Sylwester W. może usłyszeć zarzuty dotyczące przestępstwa na tle seksualnym w związku z nagraniem „Boobsman” z 2013 roku, na którym miał dotykać piersi napotkanych kobiet.
Sylwester W. (fot.Screenshot - X/@naczasienews)
Popularny twórca na YouTubie, Sylwester W., wkrótce może trafić do więzienia. Wszystko z powodu podejrzenia o popełnienie przestępstwa na tle seksualnym.
Polityka

Najpierw transkrypcja, teraz adopcja? "Idźmy krok po kroku"

opublikowano:
kotula_lgbt
fot. fratria/AI
Po wprowadzeniu transkrypcji "małżeństw" jednopłciowych, teraz Domański wprowadził przywileje podatkowe dla par homoseksualnych. To jednak nie koniec. Lewica już teraz zapowiada, że doprowadzi do uregulowania kwestii posiadania dzieci. "Idziemy krok po kroku" - mówi Katarzyna Kotula.
Rozrywka

Przejmujące wyznanie idola nastolatek: Została mi tylko jedna funkcjonująca komórka mózgowa

opublikowano:
Robert Pattinson
Robert Pattinson (fot. shutterstock)
Gwiazdor kina w szczerej rozmowie z niemieckim dziennikiem Süddeutsche Zeitung powraca do demonów przeszłości, opowiada o specyfice swoich aktorskich wyborów oraz zdradza kulisy głośnego filmu Primetime, w którym wciela się w kontrowersyjnego łowcę pedofilów.
Rozrywka

Policja aresztowała słynną aktorkę. Brała udział w proteście przeciwko ludobójstwie w Gazie

opublikowano:
Słynna aktorka Susan Sarandon została zatrzymana podczas demonstracji przeciwko ludobójstwu w Gazie
(fot. PAP/EPA/GABRIEL PEVIDE)
Słynna aktorka Susan Sarandon została aresztowana przez nowojorską policję. Brała udział w demonstracji przeciwko premierowi Izraela Binjaminowi Netanjahu.
Rozrywka

Zaskakujący film. Szwedzcy dyplomaci promują „Lalkę”... czy kontrowersyjne dzieło Netflixa?

opublikowano:
Screeny z filmu szwedzkich dyplomatów czytających lalkę
(fot. screen za X)
Polskie dziedzictwo narodowe stało się tłem dla działań komercyjnego giganta i popkulturowych eksperymentów. Ambasada Szwecji w Warszawie pochwaliła się nagraniem, na którym dyplomaci czytają „Lalkę” Bolesława Prusa. Promocja rodzimej klasyki, czy może uderzenie w polską tradycję i wspieranie platformy, która jest w awangardzie lewicowej rewolucji?