Polska

Lekarz opowiedział dziennikarzom o patologii w szpitalu. Teraz rozwiązano z nim umowę

opublikowano:
pexels-supplier-gorden-ready-stok-minimalis-21695059-7335565
(fot. ilustracyjna Pexels)
Jakub Wojtaczka wskazał na patologię w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Włocławku. Teraz nie jest w nim już dyrektorem ds. lecznictwa.

Ten szpital został opisany w czwartek przez Wirtualną Polskę. Źródła portalu informowały o horrendalnych zarobkach bez obecności na dyżurach, dziwnych hospitalizacjach i niedbałościach w rozliczeniach, która potęguje potężne zadłużenie tej placówki.

Opowiedzieli o patologii w szpitalu

Wskazywali też na problemy w funkcjonowaniu konkretnych oddziałów, w tym SOR i okulistyki. Okulistka, która powinna być na dyżurze, „dyżurowała” na telefon. Pacjenci skarżyli się na nią do władz szpitala i NFZ, a mimo tego była jedną z najlepiej zarabiających pielęgniarek w tym szpitalu.

Z kolei SOR pod poprzednim kierownictwem miał stracić 30 mln zł na skutek źle rozliczanych procedur. Rozmówcy portalu wskazywali też na długotrwałą hospitalizację osoby bliskiej dyrektorowi na oddziale, na którym pacjenci przebywają maksymalnie półtora tygodnia.

Rozwiązano z nim umowę 

Dr Wojtaczka porozmawiał wtedy z dziennikarzami, wskazując – pod imieniem i nazwiskiem – na nieprawidłowości w szpitalu, w którym pracował. WP informuje teraz, że rozwiązano z nim umowę.

Jestem karany za to, że powiedziałem prawdę na temat tego, co się od lat dzieje w tym szpitalu, i udzieliłem wywiadu. Dyrektor, podczas rozmowy, na którą wezwał mnie po południu, przyznał, że taki był powód – powiedział.

Lekarz był w tym szpitalu dyrektorem ds. lecznictwa od listopada ub. roku, kiedy wygrał konkurs na to stanowisko. Wcześniej był w nim anestezjologiem. Na razie będzie nadal pracował w nim jako lekarz. Dodał, że zdecydował się ostatecznie na rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, bo nie chcę włóczyć się po sądach. Jego zdaniem władze szpitala zrobiły z niego kozła ofiarnego.

Marszałek nie widział nieprawidłowości

Dyrektor szpitala nie chciał rozmawiać z dziennikarzami, zasłonił się spotkaniem. Jego rzecznik potwierdził jedynie, że umowę z lekarzem rozwiązano, ale nie chciał komentować sprawy. Zdaniem lekarza decyzję o rozwiązaniu z nim umowy podjął dyrektor, ale były na niego naciski z urzędu marszałkowskiego.

Marszałkiem województwa kujawsko-pomorskiego jest Piotr Całbecki z KO. Sprawa szpitala we Włocławku to już kolejny opisany przez media przypadek patologii w szpitalu, który mu podlega. Wcześniej WP informowała o sytuacji w Szpitalu Zespolonym im. Ludwika Rydygiera w Toruniu, gdzie luki w grafikach na SOR mieli wypełniać lekarze, którzy w tym samym czasie dyżurowali na innych oddziałach. Po zwołanej w połowie lipca naradzie z dyrektorami szpitali, marszałek stwierdził, że nie stwierdzono żadnych uchybień.

źr. wPolsce24 za WP.pl

Polska

Urzędnik premiera ma spacyfikować Trybunał. „Gra w Berka. Maciej Berek – polityk czy sędzia?”. Mocny dokument śledczy

opublikowano:
4 (3)
Tusk chce usunąć prezydenta Nawrockiego?! Szokujące kulisy operacji w TK (fot. wPolsce24)
Przejąć Trybunał Konstytucyjny, całkowicie podporządkować sądownictwo władzy wykonawczej i ostatecznie pozbawić władzy prezydenta Karola Nawrockiego – taki ma być brutalny plan Donalda Tuska i jego zaufanych ludzi. W centrum tej bezwzględnej operacji politycznej znajduje się jeden człowiek. To Maciej Berek.
Polska

Policja blokowała wejście. Matecki znalazł inny sposób!

opublikowano:
Poseł PiS Dariusz Matecki przeskoczył przez ogrodzenie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, próbując dostać się do przebywającej w budynku Marii Kurowskiej.
Poseł PiS Dariusz Matecki przeskoczył przez ogrodzenie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, próbując dostać się do przebywającej w budynku Marii Kurowskiej (fot,Screenshot - Youtube/wPolsce24)
Poseł Dariusz Matecki zdecydował się na przeskoczenie ogrodzenia Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, aby wspomóc swoją partyjną koleżankę Marię Kurowską, która od kilku dni przebywa w gmachu budynku. Stało się tak pomimo silnej obstawy ze strony państwowej policji.
Polska

Rosyjski dron wojskowy na polskiej plaży! Za Tuska bezpieczeństwo państwa to tylko kwestia szczęścia?

opublikowano:
mid-26913296
Bezpieczeństwo państwa na słowo honoru. Rosyjski wrak na plaży to symbol zaniechań rządu Tuska (fot. PAP/Piotr Nowak)
Na polskim wybrzeżu odnaleziono wrak rosyjskiego drona wojskowego typu Gerbera, który najprawdopodobniej dryfował w wodach Bałtyku. To nie tylko dowód na zuchwałość Moskwy, ale przede wszystkim bolesne obnażenie słabości obecnego rządu w kwestii bezpieczeństwa narodowego.
Polska

Kompromitacja TVP Info! Pokazali fałszywe zdjęcie „polskiego” drona

opublikowano:
TVP Info wykorzystało w materiale o rosyjskim dronie wyłowionym z Bałtyku fałszywe zdjęcie maszyny z oznaczeniami sugerującymi jej związek z Polską.
TVP Info zaliczyło potężną wpadkę wizerunkową. Wszystko przez publikację fałszywego zdjęcia wyłowionego dzisiaj z Bałtyku rosyjskiego drona, które sugerowało, iż maszyna pochodzi... z Polski.
Polska

Bez USA przeciwko Rosji?! Sikorski nie wycofuje się ze swoich słów: "Żeby było jasne co powiedziałem w Kijowie"

opublikowano:
Radosław Sikorski przekonuje, że europejskie państwa NATO byłyby w stanie szybko odpowiedzieć na rosyjską agresję nawet bez udziału Stanów Zjednoczonych.
Radosław Sikorski (fot. PAP/Vladyslav Musiienko)
Radosław Sikorski twierdzi, że Polska byłaby w stanie bardzo szybko pokonać Rosję. Co więcej, miałaby to zrobić bez pomocy Stanów Zjednoczonych.
Polska

Szokujące zeznania pacjentki: „Bez pieniędzy do operacji by nie doszło”. W tle fundacja Grodzkiego

opublikowano:
Grafika do artykułu o zeznaniach pacjentki dotyczących wpłaty 10 tys. zł przed operacją i fundacji założonej przez Tomasza Grodzkiego
Pacjentka zeznała, że wpłata pieniędzy miała mieć znaczenie dla terminu operacji. W sprawie pojawia się również wątek fundacji założonej przez Tomasza Grodzkiego (fot. Fratria/graf. AI)
Kolejne wstrząsające kulisy łapówkarskiego procederu w szczecińskim szpitalu ujrzały światło dzienne. W tle przewija się fundacja założona przez Tomasza Grodzkiego, który w sprawie występuje zaledwie jako świadek. Podczas gdy pacjenci opowiadają o konieczności wpłacania ogromnych kwot za ratujące zdrowie zabiegi, obecna władza dba o swoich, a uwagę opinii publicznej odwraca sztucznym chaosem informacyjnym.