ROZMOWA WIKŁY. „Wszystko na taśmę klejącą”. Płażyński punktuje rządy Trzaskowskiego
„Campus Polska to szczyt Mount Everestu hipokryzji”
Rozmowa Marcina Wikły z posłem Kacprem Płażyńskim rozpoczęła się od tematu głośnego wydarzenia organizowanego przez wiceszefa KO – Campusu Polska Przyszłości. Prowadzący przypomniał, że politycy obozu władzy nieustannie mówią o otwartości, wolności słowa i potrzebie debaty, podczas gdy redakcja wPolsce24 kolejny raz nie otrzymała akredytacji na to wydarzenie.
Campus Polska to przede wszystkim festiwal hipokryzji. Z jednej strony mówią o otwartości, a z drugiej nie chcą zapraszać tych, którzy nie baliby się zadawać trudnych pytań. Wolą we własnym sosie rozmawiać o sprawach, które są dla nich wygodne – podkreślił Kacper Płażyński.
Poseł PiS zwrócił uwagę na kuriozalną woltę polityczną organizatorów Campusu w kwestii bezpieczeństwa państwa. Jeszcze niedawno politycy Platformy Obywatelskiej ostro atakowali polskie służby mundurowe i koczowali przy wschodniej granicy (czego symbolem stał się rajd posła Franciszka Sterczewskiego z torbą foliową), a dziś kreują się na obrońców granicy:
Dzisiaj rozmawiają o tym, jak to trzeba być twardym i strzec wschodniej granicy Rzeczypospolitej. Hipokryzja tej ekipy to po prostu szczyt Mount Everestu – ocenił polityk.
Pieniądze Sorosa i zadłużonych samorządów
Marcin Wikło zauważył, że impreza Trzaskowskiego w dużej mierze sponsorowana jest z kieszeni podatników – na listach partnerów widnieją liczne, często mocno zadłużone samorządy z całej Polski rządzone przez koalicję liberalną, a także podmioty powiązane z miliarderem George'em Sorosem (Open Society Foundations).
Ubolewam, że tak duże środki publiczne są angażowane w sytuację, w której brakuje na podstawowe potrzeby w służbie zdrowia – na rezonanse w szpitalach, gdzie chorzy czekają miesiącami na diagnozę onkologiczną. Zamiast tego znajdują się publiczne pieniądze na partyjne imprezy – wskazał Płażyński.
Polityk dodał, że finansowanie ze strony fundacji Sorosa nie jest przypadkiem, gdyż środowiska te dążą do głębokiej inżynierii społecznej i narzucania lewicowo-liberalnej agendy w Europie.
Ojko-fobia i warszawska prowizorka
W rozmowie poruszono również wątek zarządzania stolicą przez Rafała Trzaskowskiego. Redaktor Wikło przypomniał m.in. o głośnej sprawie tzw. „VIP-roomu” w Szpitalu Południowym oraz o fuszerkach w centrum Warszawy – m.in. na ulicy Złotej, gdzie nowo otwarta fontanna przestała działać już po trzech tygodniach.
Wszystko jest zrobione na taśmę klejącą, jak to u Rafała Trzaskowskiego. [...] Człowiek cieszy się, że nie jest mieszkańcem Warszawy, patrząc na te lewicowe deformacje i skrajnie ideologiczne pomysły – skomentował Płażyński.
Rozmówcy zwrócili także uwagę na uderzający kontrast w zachowaniu warszawskiego ratusza: Trzaskowski chętnie obejmuje patronatem wydarzenia mniejszości czy inicjatywy ukraińskie, podczas gdy corocznie z wielką niechęcią odnosi się do polskich patriotów maszerujących 11 listopada w Marszu Niepodległości.
To jest objaw głębokiej ojkofobii tego środowiska – braku zrozumienia i dumy z własnego narodu. Wszystko, co z zewnątrz, wydaje im się lepsze. Na szczęście młode pokolenie Polaków ma zupełnie inne nastawienie i jest coraz bardziej dumne z Polski – zauważył gość wPolsce24.
Projekt „Stop agresji psów” – ochrona ludzi przed niebezpiecznymi zwierzętami
W trakcie programu Kacper Płażyński zapowiedział złożenie projektu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, który ma na celu ukrócenie problemu agresywnych psów i nieodpowiedzialnych właścicieli. Impulsem do zmian były tragiczne wydarzenia z ostatnich miesięcy (m.in. śmiertelne pogryzienie kierowcy w lesie przez sforę psów) oraz apel inicjatywy społecznej „Stop agresji psów”.
Dziś prawo jest martwe. Nie ma procedury prewencyjnego odizolowania zwierząt, które wielokrotnie atakowały ludzi lub inne zwierzęta. Proponujemy, by prokurator po opinii biegłego behawiorysty mógł podjąć decyzję o odebraniu agresywnego psa lub nakazać obowiązek prowadzenia go w kagańcu i na smyczy. Trzeba chronić nie tylko zwierzęta, ale przede wszystkim ludzi i dzieci – tłumaczył poseł.
Sondaże: Polacy widzą złodziejstwo i chaos obecnej władzy
Na zakończenie Marcin Wikło przytoczył najnowszy sondaż pracowni Social Changes dla portalu wPolityce.pl i telewizji wPolsce24, w którym Zjednoczona Prawica odrabia straty i notuje wyraźne wzrosty, podczas gdy Koalicja Obywatelska traci poparcie.
Płażyński podkreślił, że Polacy coraz mocniej dostrzegają niekompetencję rządu Donalda Tuska oraz brak realizacji obietnic wyborczych:
Wielu wyborców koalicji po prostu zostanie w domach. Widzą afery, zapaść w ochronie zdrowia i to, jak ta ekipa rządzi. Polacy nie lubią złodziejstwa i chaosu – podsumował poseł Prawa i Sprawiedliwości.
źr. wPolsce24











