ROZMOWA WIKŁY. Minister wręczył mistrzowi wymiętą flagę. Poseł PiS nie gryzł się w język: "Dramatyczne deficyty kulturowe"
Podczas gdy Polacy cieszyli się z wielkiego sukcesu młodego skoczka, Kacpra Tomasiaka, który zdobył srebrny medal, politycy Platformy Obywatelskiej ponownie zaliczyli wizerunkową wpadkę, która dla wielu jest symbolem ich stosunku do polskości. Minister sportu Jakub Rutnicki wręczył 19-letniemu mistrzowi flagę narodową, która wyglądała na wyjętą prosto z kieszeni – pogniecioną i niechlujną.
"Pomięta flaga to ich znak rozpoznawczy"
Poseł PiS Michał Moskal w rozmowie z redaktorem Wikło nie krył oburzenia. Zdaniem parlamentarzysty, sposób traktowania symboli narodowych jest fundamentalnym sprawdzianem tego, czy państwo szanuje samo siebie.
– To, co robi ta koalicja (...) pokazuje, że to są ludzie z dość dużymi deficytami kulturowymi – stwierdził Moskal, dodając, że dla obecnej władzy ważniejsze od biało-czerwonej flagi wydają się być serduszka partyjne wpinane w klapy marynarek.
Poseł zwrócił uwagę na drastyczny kontrast między Polską pod rządami obecnej koalicji a Stanami Zjednoczonymi, gdzie szacunek do flagi jest "legendarny i wzorowy".
– Mamy dzisiaj wśród polityków koalicji rządzącej dramatyczne deficyty kulturowe. Nie rozumieją, że walka polityczna (...) jest przenoszona na pola, na których się absolutnie toczyć nie powinna – punktował Moskal, nawiązując również do upolitycznienia mediów publicznych i instytucji państwowych.
Czarzasty "zdezerterował" przed weryfikacją służb?
Jednak brak szacunku dla symboli to tylko wierzchołek góry lodowej. Znacznie poważniejsze zarzuty padły w kierunku Marszałka Sejmu, Włodzimierza Czarzastego. Prawo i Sprawiedliwość złożyło wniosek o tajne posiedzenie Sejmu, aby omówić "niejasności" wokół lidera Lewicy. Chodzi o potencjalne powiązania z osobami zamieszanymi w operacje rosyjskie.
Michał Moskal przypomniał, że Włodzimierz Czarzasty, jako druga osoba w państwie, nie poddał się procedurze sprawdzającej ABW, by uzyskać dostęp do informacji ściśle tajnych.
– On przed tym po prostu zdezerterował. (...) Co sprawiło, że uciekł przed tym, żeby ABW mogło przyjrzeć się jego życiorysowi, możemy się tylko domyślać – mówił poseł PiS.
Zdaniem Moskala, polityk, którego życiorys "zaczyna się w komunie" i wokół którego pojawiają się dziwne interesy, powinien być krystalicznie czysty. Unikanie weryfikacji przez służby rodzi uzasadnione pytania o to, co mogłoby zostać znalezione w toku takiego śledztwa. – Myślę, że wszyscy się domyślamy, co by to dla marszałka Czarzastego oznaczało – skwitował gość programu.
Polowanie na internautów i cenzura
Rozmowa dotyczyła również działań prokuratury pod wodzą Adama Bodnara i powołanego zespołu prokuratorów do ścigania tzw. mowy nienawiści. Moskal ocenił, że jest to "młotek" na osoby myślące inaczej niż Donald Tusk. Poseł przypomniał bulwersującą sprawę internauty, do którego wtargnęła policja tylko dlatego, że opisał sytuację szabrownictwa podczas powodzi, co zostało odebrane jako krytyka rządu.
– Dzisiaj w Polsce nie można skrytykować Donalda Tuska. Nie można też skrytykować świeckich świętych, takich jak Owsiak – zauważył Moskal, wskazując na podwójne standardy wymiaru sprawiedliwości, który z jednej strony ściga zwykłych ludzi, a z drugiej pozwala na lżenie katolików i wyborców prawicy.
Odnosząc się do kontrowersyjnych wypowiedzi Roberta Bąkiewicza, poseł PiS zaznaczył, że choć nie zgadza się z taką estetyką wypowiedzi, to wolność słowa polega na tym, że nawet ostre opinie powinny być dopuszczalne, o ile nie łamią fundamentalnych zasad.
Polacy mają dość?
Na koniec poruszono kwestię sondaży, które wskazują, że aż 56% Polaków jest niezadowolonych z działań rządu Tuska. Michał Moskal uważa jednak, że rzeczywiste nastroje są jeszcze gorsze, a część społeczeństwa wciąż żyje w bańce tworzonej przez liberalno-lewicowe media.
– Zderzenie z rzeczywistością jest coraz bardziej drastyczne (...) Widzimy dzisiaj rachunki za ciepło, widzimy dzisiaj rachunki za prąd – podsumował poseł, wieszcząc dalszy spadek poparcia dla obecnej władzy.
Czy rządzący wyciągną wnioski? A może, jak sugeruje opozycja, ich jedyną odpowiedzią będzie dalsze "piłowanie" katolików i patriotów przy użyciu usłużnej prokuratury?
Całość rozmowy w materiale wideo
źr. wPolsce24











