Polska

Cień Kremla nad Warszawą! Rosyjski płatny morderca, a teraz tajemniczy zgon opozycjonisty

opublikowano:
Biało-niebieska taśma policyjna
Policja bada okoliczności śmierci rosyjskiego opozycjonisty, którego ciało znaleziono w Warszawie. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
W jednym z mieszkań na warszawskim Mokotowie polskie służby odnalazły ciało znanego rosyjskiego opozycjonisty, 71-letniego Siergieja Własienki. Okoliczności tej śmierci są obecnie szczegółowo badane przez śledczych.

Oględziny na miejscu zdarzenia rozpoczęły się około godziny 1:00 w nocy. Choć sprawa budzi wiele pytań, prokuratura na tym etapie studzi emocje. Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prokurator Piotr Antoni Skiba, śledczy nie dysponują obecnie przesłankami, które wskazywałyby na bezpośredni udział osób trzecich w zgonie mężczyzny. Wstępne ustalenia nie wskazują, by do śmierci doszło w wyniku działania lub zaniechania innych osób.

Kluczowa sekcja zwłok i dokumentacja medyczna

Służby natychmiast zabezpieczyły miejsce zdarzenia, w tym odnalezioną w mieszkaniu dokumentację medyczną zmarłego. Formalne śledztwo zostało wszczęte w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci, czyli z art. 155 Kodeksu karnego.

Kluczowe dla wyjaśnienia przyczyn tragedii będą najbliższe godziny. Na środę po południu zaplanowano sekcję zwłok oraz specjalistyczne badania toksykologiczne. Rzecznik prokuratury Piotr Antoni Skiba podkreślił, że to właśnie od ich wstępnych wyników będzie uzależniony dalszy kierunek i charakter prowadzonego postępowania.

Azyl w Polsce i walka z kremlowskim reżimem

Według informacji niezależnego rosyjskiego portalu SOTA, zmarły opozycjonista miał bogatą przeszłość polityczną. W latach 80. sprawował mandat deputowanego do lokalnych władz na rosyjskim Dalekim Wschodzie, a później mieszkał w Anapie. Jego życie zmieniło się diametralnie po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę, kiedy to zdecydował się opuścić Rosję i wyjechać do Polski. Początkowo przebywał w kraju na podstawie wizy turystycznej, a następnie uzyskał oficjalny azyl polityczny.

Własienko był aktywnie związany z Kongresem Deputowanych Ludowych – organizacją zrzeszającą byłych rosyjskich parlamentarzystów, która deklaruje, że w przyszłości ma pełnić rolę przejściowego parlamentu Rosji. Inicjatorem powstania tej struktury był były deputowany do Dumy Państwowej Ilja Ponomariow, mieszkający obecnie na Ukrainie. Zaangażowanie to spotkało się z represjami ze strony Moskwy – w kwietniu 2023 roku Prokuratura Generalna Federacji Rosyjskiej uznała Kongres Deputowanych Ludowych za "organizację niepożądaną".

Mokotów na celowniku rosyjskich służb?

Tragiczna śmierć Siergieja Własienki zbiega się w czasie z innymi, wyjątkowo niepokojącymi doniesieniami z polskiej stolicy. Zaledwie kilkanaście dni wcześniej, 7 sierpnia 2026 roku, również na warszawskim Mokotowie doszło do głośnego zatrzymania mężczyzny, działającego na zlecenie rosyjskiego wywiadu.

Funkcjonariusze Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji, działając wspólnie z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz kontrterrorystami, zatrzymali 29-letniego obywatela Rosji. Akcja miała miejsce przy ulicy Wołoskiej, po tym jak podejrzany opuścił obserwowany przez służby lokal.

Rosyjski agent miał dokonać egzekucji

Zatrzymany 29-latek, będący mieszkańcem Donbasu i obywatelem Rosji, usłyszał zarzuty przyjęcia zlecenia zabójstwa oraz przygotowywania się do jego dokonania. Jak poinformował premier Donald Tusk, mężczyzna został zwerbowany przez rosyjskie służby specjalne i miał przeprowadzić w Warszawie bezwzględną egzekucję.

Celem planowanego zamachu był przedsiębiorca z branży zbrojeniowej, który aktywnie zaopatruje Ukrainę. Potencjalna ofiara posiada podwójne obywatelstwo – amerykańskie oraz ukraińskie – i była uznawana przez Kreml za postać wyjątkowo niewygodną. Premier Donald Tusk ocenił tę sprawę jako bezprecedensową, wskazując, że to pierwsza sytuacja, w której na rosyjskie zlecenie planowano zamach na obywatela USA na terytorium innego państwa należącego do NATO.

Sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec podejrzanego trzymiesięczny areszt. Mężczyzna przebywa obecnie w areszcie śledczym na warszawskiej Białołęce, a za zarzucane mu czyny grozi kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.

źr. wPolsce24 za polskieradio24.pl

Polska

Głuchołazy znów pod wodą. Mieszkańcy: pieniądze z Unii poszły w błoto

opublikowano:
zalane ulice, samochody po intensywnych opadach w Głuchołazach
Obietnice spłynęły z wodą. Głuchołazy w błocie, władze w rozkładzie
Woda wróciła do Głuchołaz. I znowu to samo – błoto, chaos i zniszczone domy. Mieszkańcy nie mają wątpliwości: gdyby koryta rzek i rowy były utrzymywane, skala zalania byłaby mniejsza. Rząd obiecywał miliardy na ochronę. Gdzie są te pieniądze?
Polska

Zamach na prezydent Gdyni? Szokujące wyznanie Aleksandry Kosiorek

opublikowano:
Aleksandra Kosiorek poinformowała o podejrzeniu próby zamachu na jej życie po tym, jak w samochodzie, którym podróżowali jej mąż i dzieci, miały zostać poluzowane śruby w kołach.
Aleksandra Kosiorek (fot. gdynia.pl)
Prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek w dzisiejszej rozmowie z Radiem Gdańsk ujawniła, że ktoś miał próbować przeprowadzić zamach na jej życie. Dowodem na poparcie jej słów ma być zdarzenie drogowe, do którego doszło w ubiegły weekend.
Polska

Co dzieje się nad Polską? Ponad 50 maszyn NATO w powietrzu

opublikowano:
Samoloty F-35
W polskiej przestrzeni powietrznej prowadzone są ćwiczenia NATO. (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
Od samego rana nad polskim niebem można zaobserwować niezwykle intensywną aktywność wojskowego lotnictwa. Choć oficjalne komunikaty mówią o rutynowych działaniach, eksperci nie mają wątpliwości: to największa od lat demonstracja siły powietrznej Sojuszu Północnoatlantyckiego w tej części Europy.
Polska

Leśnicy pokazali zdjęcie z fotopułapki: „Mamy konkretny dowód”. Pilne ostrzeżenie dla mieszkańców!

opublikowano:
Puma na tle drzew
Leśnicy potwierdzili obecność pumy na Dolnym Śląsku. (fot. pixabay/ screen z Facebook/Nadleśnictwo Świdnica, Lasy Państwow)
Informacje, które początkowo brzmiały jak lokalna plotka lub żart, okazały się prawdą. Służby leśne na Dolnym Śląsku oficjalnie potwierdziły obecność potężnego drapieżnika. Do sieci trafiło zdjęcie z fotopułapki, a służby wydały pilny apel do mieszkańców i turystów.
Polska

Tragedia na Węgrzech. Polacy zostali sami. Konsulat nie pomaga – z pomocą ruszyła Polonia

opublikowano:
Polonia ratuje poszkodowanych w wypadku. Dyplomaci z Budapesztu pozostali głusi na prośby rodzin
Polonia ratuje poszkodowanych w wypadku. Dyplomaci z Budapesztu pozostali głusi na prośby rodzin (fot. wPolsce24)
Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Ranni wracają do kraju, ale ciężej poszkodowani wciąż leżą w szpitalach. I tam zaczyna się prawdziwy dramat – nie z powodu obrażeń, ale z powodu całkowitej bezradności polskich służb konsularnych. Bliscy ofiar nie mogą się dodzwonić, dyplomaci unikają kontaktu, a obiecana infolinia okazała się fikcją. Pomoc? Tę zapewniają… zwykli ludzie, Polonia z Budapesztu.
Polska

Głośne nagranie Tuska to zasłona dymna? Apeluje do prezydenta, by później zrzucić na niego odpowiedzialność

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki
Premier Donald Tusk apeluje do prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie ustawy. (fot. Fratria/ screen z X/@donaldtusk)
Donald Tusk opublikował w swoich mediach społecznościowych nagranie, w którym w niezwykle emocjonalny sposób zwrócił się bezpośrednio do Prezydenta RP. Premier zaapelował, aby głowa państwa nie ważyła się blokować kluczowych dla kraju projektów. Tusk podkreślił, że toczona gra to „wyścig o pierwsze miejsce dla Polski na Bałtyku”.