Handlował narkotykami mimo policyjnego nadzoru. Tym razem młody Ukrainiec trafi za kraty
Sprawa miała swój początek 20 sierpnia. Tego dnia policjanci zatrzymali w mieszkaniu na warszawskim Targówku 39-letniego recydywistę, który poważnie zranił nożem 49-letniego mężczyznę. Ranny wyjaśnił policjantom, że napastnik szarpał się z jego kolegą z pracy, a on dostał cios nożem w skroń gdy stanął w jego obronie. Świadkowie twierdzili, że był agresywny i zaczepiał także inne osoby.
Schował się pod kołdrą
Podczas tej akcji policjanci znaleźli w drugim pokoju tego mieszkania 17-letniego Ukraińca, który ukrywał się pod kołdrą. Znaleźli tam też narkotyki, już podzielone na porcje, a także dwie wagi elektroniczne i 50 tys. złotych w gotówce. Nastolatek został oskarżony o posiadanie znacznych ilości narkotyków i środków psychotropowych. Decyzją prokuratora objęto go policyjnym nadzorem.
To jednak najwyraźniej nie pomogło. Jak informuje Komenda Rejonowa Policji VI, policjanci z północnopraskiego Wydziału Operacyjno-Rozpoznawczego, zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej, zatrzymali tego samego nastolatka w podwórzu przy ul. Wileńskiej.
Grozi mu wieloletnie więzienie
Wcześniej policja potwierdziła, że młody Ukrainiec handluje tam narkotykami. Najpierw zatrzymali jego 24-letniego klienta, przy którym znaleźli mefedron. Następnie zatrzymali 17-latka, przy którym znaleźli gotówkę. Podczas szczegółowego przeszukania wytypowanej klatki schodowej i piwnicy policjanci znaleźli ukryte w różnych skrytkach i zakopane w piasku porcje narkotyków. Policyjni technicy ustalili wstępnie, że to mefedron.
Zatrzymany 24-latek usłyszał zarzut posiadania narkotyków, grozi mu do 3 lat więzienia. Ukrainiec usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości mefedronu i kokainy oraz handlu narkotykami, za co grozi mu 10 lat więzienia. Tym razem prokurator zawnioskował o umieszczenie go na trzy miesiące w areszcie tymczasowym, na co sąd wyraził zgodę.
źr. wPolsce24 za Policja Praga Północ











