Ofiary wypadku na Węgrzech wrócą do Polski? Zespół Pomocy Humanitarno-Medycznej oceni stan poszkodowanych

W nocy z soboty na niedzielę na drodze M3 na Węgrzech doszło do tragicznego wypadku. Polacy wracali z pielgrzymki do Medziugorie, kiedy ich autokar zjechał ze swojego pasa i się wywrócił. 11 osób zginęło na miejscu, dwunasta zmarła w szpitalu. 39 osób zostało rannych, w tym 10 ciężko.
Nocne spotkanie
Ranni pielgrzymi trafili do czterech szpitali na Węgrzech. W nocy z niedzieli na poniedziałek Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że w ambasadzie w Budapeszcie odbyło się spotkanie w sprawie tego wypadku. Wzięli w nich udział m.in. wiceminister SZ Wojciech Zajączkowski i wiceszefowa resortu zdrowia Katarzyna Kacperczyk, a także pracownicy ambasady, konsulowie i zespół medyków. Jutro (w poniedziałek - red.) od godziny 6 rano odwiedzamy wszystkie szpitale, w których przebywają poszkodowani w wypadku na Węgrzech – poinformowało MSZ.
Zespół najpierw uda się do szpitali w Eger i Debreczynie. Kacperczyk poinformowała w mediach społecznościowych, że razem z węgierskimi lekarzami będą konsultować każdy przypadek. Polscy medycy będą oceniać, czy istnieje możliwość przetransportowania poszkodowanych do kraju. Dodała, że uzgadniają także kwestie logistyczne dotyczące ich transportu.
Zajączkowski wytłumaczył, że w tym czasie zespół wsparcia konsularnego będzie prowadził działalność informacyjną przez infolinię, aa także zapewni ciągłość funkcjonowania ambasady, zwłaszcza wydziału konsularnego. Konsulowie z jednej strony udadzą się do szpitali z nami, z drugiej strony część z nich będzie musiała udać się na odpoczynek po prawie 20-godzinnej nieprzerwanej pracy – wyjaśnił.
Kierowcy zostali już przesłuchani
Samolot z Zespołem Pomocy Humanitarno-Medycznej wyleciał na Węgry w niedzielę o 20. MSZ podkreślił w komunikacie, że razem z Ministerstwem Zdrowia działają ramię w ramię by zapewnić pomoc wszystkim potrzebującym.
Wcześniej Zajączkowski ujawnił, że obaj kierowcy przeżyli i zostali już przesłuchani. Jeden z nich został zwolniony, ale policja zatrzymała drugiego. Na razie nie usłyszał jeszcze zarzutów. Wcześniej szef firmy transportowej, do której należał ten autokar, powiedział mediom, że obaj kierowcy byli doświadczeni i jeździli tą trasą wielokrotnie.
Wstępnie śledczy zakładają, że kierowca zasnął podczas jazdy. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura w Krośnie. Prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował, że pozostają w pełnej koordynacji ze służbami konsularnymi MSZ i ścisłej współpracy z organami węgierskimi.
Opuszczone flagi na Podkarpaciu
Większość ofiar tego wypadku pochodziła z Podkarpacia. Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul poinformowała w mediach społecznościowych, że przez trzy dni, od 17 do 19 sierpnia, flagi państwowe na budynkach Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego i jego delegatur zostaną opuszczone do połowy masztu.
Poprosiła także samorządowców z tego województwa o to, by również uczcili pamięć ofiar. W poniedziałek o 12 w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie odbędzie się także minuta ciszy. Wojewoda zaapelowała do organizatorów wydarzeń kulturalnych, sportowych i rozrywkowych, by również w ten sposób uczcili ofiary.
źr. wPolsce24 za Interia, Polsat, Nowiny24











