Były człowiek Tuska uderza w dziennikarza radia Zet i Onetu i ujawnia kompromitujące fakty! „Największa szuja medialna”

Protasiewicz przez lata należał do najbliższego zaplecza Donalda Tuska. Kierował kampanią prezydencką lidera PO w 2005 roku, a także współtworzył strategię ugrupowania w okresie jego największej dominacji. Po rozstaniu z partią w 2016 roku stał się jednak jednym z jej ostrych krytyków. Tym razem jego wpis nie dotyczył bezpośrednio polityków, lecz dziennikarza
„On nigdy nie przestanie być największą szują medialną. Poznałem go w pewnym sejmowym gabinecie. Drogi nie jest. Da się ‘kupić’ garścią bzdur opakowanych jako ‘polityczne, tajemnicze kuluary’ i darmowy parking w Sejmie… w sumie – faktycznie – tani jest. I jako człowiek i jako dziennikarz” – napisał Protasiewicz.
Chodzi o Andrzeja Stankiewicza, dziennikarza związanego m.in. z Radiem Zet i portalem Onet. Wpis był reakcją na sytuację, do której doszło w studiu Radia Zet, a którą opisywaliśmy już wczoraj w naszym portalu.
"Nie będziemy rozmawiać o tej sprawie"
Podczas programu prowadzący Stankiewicz wszedł w ostrą wymianę zdań z posłem PiS Januszem Cieszyńskim. Gdy polityk próbował poruszyć temat kłodzkiej afery w Platformie Obywatelskiej, Stankiewicz zdecydowanie przerwał wątek.
– Panie pośle, proszę się nie gniewać, to jest hipokryzja, co pan robi. Pan chciał wprowadzić za wszelką cenę wątek do tej audycji – powiedział dziennikarz.
Chwilę później zakończył program, tłumacząc, że nie chce poruszać tak drastycznych tematów o poranku.
– Nie będę słuchaczom, widzom, o tej godzinie mówił o tak obrzydliwych rzeczach rano – dodał.
To nie pierwszy raz, gdy Stankiewicz wzbudza kontrowersje. W ubiegłym roku był współautorem publikacji w Onecie, opartych na anonimowych relacjach, które miały uderzać w Karola Nawrockiego w trakcie kampanii wyborczej. Po wyborach prezydent skierował pozwy przeciwko portalowi oraz autorom tekstów.
źr. wPolsce24 za X/Jacek Protasiewicz











