Dramatyczna interwencja policji. Para z niemowlęciem i psami groziła nożem funkcjonariuszom

Szokujący incydent miał miejsce w poniedziałek w powiecie wodzisławskim. Jak informuje lokalny portal Wodzisław Nasze Miasto, przed południem w jednym z ośrodków wypoczynkowych pojawiła się para z niemowlakiem i trzema psami. Poprosili o pomoc w przewiezieniu ich rzekomo umierającego dziecka do szpitala. Gdy pracownica ośrodka zaproponowała, że wezwie służby ratunkowe, para uciekła z ośrodka.
Byli agresywni i pobudzeni
Zaniepokojona pracownica opowiedziała o tym incydencie policji. Dyżurny wodzisławskiej komendy natychmiast skierował na miejsce policjantów z Wodzisławia Śląskiego i Gorzyc. Ci drudzy dotarli na miejsce jako pierwsi. Zauważyli parę z nosidełkiem i psami w pobliżu centrum ogrodniczego w Olzie.
Policjanci chcieli jak najszybciej sprawdzić stan niemowlęcia i udzielić mu niezbędnej pomocy. Para była jednak pobudzona i agresywna, nie wykonywała ich poleceń. Pracę utrudniały im także ich psy, które chodziły luzem. W pewnym momencie mężczyzna wyjął nóż i krzyknął do policjantów, żeby się nie zbliżali. Następnie wraz z kobietą i dzieckiem próbował się oddalić. Policjanci go obezwładnili, ale w trakcie interwencji kobieta uderzyła jednego z dzielnicowych, więc również została obezwładniona.
Dziecko trafiło na OIOM
Policjanci po ich obezwładnieniu sprawdzili, czy dziecko żyje i wezwali do niego pogotowie ratunkowe. Ratownicy zdecydowali, że niemowlak, który był zaniedbany i niedożywiony, zostanie przewieziony na oddział intensywnej opieki medycznej. 20-letnia matka również trafiła pod opiekę specjalistów z powodu jej irracjonalnego zachowania. Ich psy zostały zabezpieczone i odwiezione do schroniska. O incydencie powiadomiono także Sąd Rodzinny i Ośrodek Pomocy Społecznej.
36-letni mężczyzna został aresztowany. Śledztwo w sprawie tego incydentu jest prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Wodzisławiu Śląskim. Po nocy w policyjnym areszcie mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania czynnej napaści na policjantów, za który grozi mu do 10 lat więzienia. Przyznał się już do winy i został objęty policyjnym nadzorem. Kobieta odpowie za naruszenie nietykalności cielesnej policjanta.
źr. wPolsce24 za naszemiasto.pl








