Polska

Prokuratura ściga policjanta za skuteczną interwencję wobec agresywnego Ukraińca. Gdzie jest reakcja państwa?

opublikowano:
Policjant oskarżany, bo użył gazu wobec agresywnego Ukraińca
Policjant oskarżany, bo użył gazu wobec agresywnego Ukraińca (fot. wPolsce24)
Sprawa sierż. Michała Czabrowskiego pokazuje w pigułce, z jakim absurdem coraz częściej muszą mierzyć się funkcjonariusze w Polsce. Policjant, który wykonywał polecenie prokuratora i zatrzymywał agresywnego mężczyznę podejrzanego o uprowadzenie dziecka, dziś sam staje przed sądem jako oskarżony o przekroczenie uprawnień, ponieważ... użył gazu pieprzowego.

Jak poinformował adwokat policjanta - mecenas Bartosz Lewandowski - we wrześniu 2024 r. sierż. Michał Czabrowski, funkcjonariusz Komendy Miejskiej Policji w Sopocie, realizował wydane przez prokuratora polecenie zatrzymania obywatela Ukrainy podejrzanego o uprowadzenie dziecka. 

Zatrzymywany mężczyzna – znany wcześniej organom ścigania, uchodzący za osobę agresywną i unikającą kontaktu z wymiarem sprawiedliwości – od początku stawiał czynny opór. Wyzywał funkcjonariuszy, znieważał Polaków, próbował zatrzasnąć drzwi i nie wykonywał poleceń. Co szczególnie niepokojące, znajdował się w bezpośredniej bliskości noży, co w oczywisty sposób zwiększało zagrożenie dla interweniujących policjantów.

W tej sytuacji sierż. Czabrowski – po uprzednich wezwaniach do podporządkowania się i ostrzeżeniu o możliwości użycia środków przymusu – zdecydował o jednorazowym użyciu gazu pieprzowego. Nie sięgnął po paralizator, choć mógł to zrobić. Interwencja została zarejestrowana. Po przybyciu wsparcia mężczyznę obezwładniono i doprowadzono zgodnie z postanowieniem prokuratora.

Dyscyplinarnie – niewinny. Karnie – oskarżony

Jak zauważa adwokat Lewandowski, po skardze zatrzymanego wszczęto postępowanie karne i dyscyplinarne. W maju 2025 r. Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku, po wszechstronnym zbadaniu sprawy, uniewinniła sierżanta w postępowaniu dyscyplinarnym. Uznano, że nie naruszył przepisów, a użycie środka przymusu było proporcjonalne i uzasadnione okolicznościami.

Mimo to prokurator z Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście skierował przeciwko niemu akt oskarżenia, zawieszając go wcześniej w czynnościach służbowych. W ocenie prokuratury użycie gazu miało rzekomo przekroczyć zasadę proporcjonalności.

Sprawa trafi do Sądu Rejonowego w Sopocie, a do czasu rozstrzygnięcia funkcjonariusz pozostaje zawieszony (będzie wypłacane mu jedynie 50 proc. uposażenia, a ma na utrzymaniu małe dzieci) i realnie zagrożony wydaleniem ze służby.

Pytania o szczegóły skierowaliśmy do rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Paraliż decyzyjny zamiast wsparcia

Ta sprawa wykracza poza indywidualny dramat jednego policjanta. To sygnał wysyłany do całej formacji: nawet jeśli działasz na polecenie prokuratora, nawet jeśli twoje działania zostaną uznane przez przełożonych za zgodne z prawem – możesz zostać postawiony w stan oskarżenia.

Jak w takich warunkach funkcjonariusze mają podejmować szybkie decyzje w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia?

Milczenie w tej sprawie ze strony Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji jest co najmniej zastanawiające. To właśnie ten resort odpowiada za Policję i warunki jej funkcjonowania. Brak jednoznacznego wsparcia dla funkcjonariusza, który – jak wynika z ustaleń dyscyplinarnych – działał zgodnie z prawem, rodzi pytanie o realną ochronę policjantów przed nadmierną penalizacją ich służbowych decyzji.

Kto dziś będzie interweniował?

Jeśli policjant, który użył gazu wobec agresywnego mężczyzny ma odpowiadać karnie, to jaki sygnał otrzymują inni funkcjonariusze? Że bezpieczniej jest nie reagować? Że lepiej czekać, aż sytuacja wymknie się spod kontroli?

Państwo, które nie stoi za swoimi funkcjonariuszami działającymi w granicach prawa, samo podkopuje fundamenty bezpieczeństwa publicznego. Sprawa sierż. Michała Czabrowskiego to test – nie tylko dla sądu, ale również dla decydentów politycznych.

Bo dziś na ławie oskarżonych zasiada policjant z Sopotu. Jutro na jego miejscu może być każdy funkcjonariusz, który w obliczu realnego zagrożenia odważy się działać zdecydowanie.

źr. wPolsce24 za x.com

Polska

ROZMOWA WIKŁY. Senator PiS ostrzega przed programem SAFE: „Oddajemy suwerenność na dekady”.

opublikowano:
skurkiewicz
Czy Polska w imię bezpieczeństwa militarnego wchodzi w finansową pułapkę, którą spłacać będą kolejne pokolenia? Wojciech Skurkiewicz, senator PiS, w latach 2018–2023 sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, który był gościem w programie Rozmowa Wikły. Polityk wprost mówi o „kagańcu finansowym” i „KPO 2.0”, ostrzegając przed mechanizmami programu SAFE.
Polska

Uniwersytet blokuje debatę politykom PiS. „Gdyby to był Tusk, nie byłoby problemu”

opublikowano:
jaki
- Oni się boją, że ktoś przyjdzie i zacznie im zadawać pytania. Boją się prawdy – mówił europoseł PiS Patryk Jaki, komentując decyzję władz Uniwersytetu Wrocławskiego, które nie zgodziły się wynająć sali politykom Prawa i Sprawiedliwości na spotkanie ze studentami. – To spotkanie i tak się odbędzie – dodał. - Nie będzie zgody na cenzurę ani na dyskryminację. Dość tego – dodał.
Polska

SAFE zamiast reparacji? Przebiegłość niemieckiego planu poraża swoją bezczelnością

opublikowano:
Dziś na poligonie w Zielonce naprędce zorganizowano ćwiczenia. Miały pokazać, że polski przemysł zbrojeniowy ma co produkować za pieniądze z programu SAFE
Dziś na poligonie w Zielonce naprędce zorganizowano ćwiczenia. Miały pokazać, że polski przemysł zbrojeniowy ma co produkować za pieniądze z programu SAFE (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Reporterzy wPolsce24 ujawniają kulisy forsowanego przez rząd programu SAFE – unijnej pożyczki obronnej, z której do Polski ma trafić ok. 44 mld euro (blisko 190–200 mld zł). Według informatorów naszej telewizji w przyszłości część lub całość tej pożyczki mogłaby zostać umorzona i przedstawiona jako forma reparacji wojennych od Niemiec.
Polska

Nad Czarzastym gęstnieją czarne chmury. Jak jego partnerka biznesowa z Rosji dostała polskie obywatelstwo?

opublikowano:
Zrzut ekranu (222)
Wokół marszałka Sejmu Włodzimierz Czarzasty narastają pytania dotyczące jego powiązań biznesowych ze Swietłaną Czestnych – Rosjanką, która otrzymała polskie obywatelstwo. Sprawa stała się tematem materiału „Wiadomości” wPolsce24.
Polska

„Wyjątkowo tłusta” dotacja z KPO dla piekarni, należącej do siostry prokuratora. Nie byle jakiego prokuratora...

opublikowano:
Zrzut ekranu (223)
Lubaczów znalazł się w centrum zainteresowania po tym, jak piekarnia Lutek-Gutek otrzymała ponad 466 tys. zł bezzwrotnej dotacji z Krajowego Planu Odbudowy oraz przeszło 1,5 mln zł z funduszy unijnych. Łącznie to około 2 mln zł publicznych pieniędzy – na nowe maszyny, szkolenia i rozbudowę firmy - informuje Krzysztof Nowina-Konopka w materiale Wiadomości wPolsce24.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. "Tusk zaserwował nam największy teatr"

opublikowano:
Krzysztof Mulawa w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24
Krzysztof Mulawa w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
W tym tygodniu na naszych oczach rozegrał się polityczny teatr ekipy Tuska pod nazwą SAFE – rzekomy program dozbrajania polskiej armii, oparty na zaciągnięciu gigantycznej pożyczki. - Choć niektórzy próbują nam wmówić, że to "wielka szansa" dla Polski, w kuluarach wprost mówi się o nim jako o "KPO 2.0". A to nie wróży naszej suwerenności niczego dobrego - uważa Krzysztof Mulawa z Konfederacji w rozmowie z Marcinem Wikłą.