Prezydent zapowiada, co zrobi z ustawą ws. blokowania treści w internecie: „Polacy są narodem wolności”

Głównym tematem tegorocznej edycji była przyszłość bezpieczeństwa Europy, ale szczególnie jeden wątek zdominował cały dzień obrad: zdecydowane słowa prezydenta o ustawie wprowadzającej możliwość blokowania treści w internecie, która w ostatnich dniach przeszła przez Sejm.
W rozmowie prowadzonej przez Szymona Stachowiaka, prezesa NowaPL.org, prezydent odpowiadał na pytania młodzieży i jasno postawił sprawę: „Nie zgodzę się na żadną cenzurę. Podejmę decyzję zgodnie z naszym duchem wolności”.
To jedno zdanie natychmiast wywołało poruszenie w internecie — wielu użytkowników otwarcie pisało, że „w końcu można odetchnąć”, bo prezydent po raz kolejny publicznie sygnalizuje gotowość użycia weta w obronie wolności obywatelskich.
„Oddanie komuś guzika kontroli nad treściami jest groźne”
Nowelizacja ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, którą Sejm uchwalił jako implementację unijnego DSA, zakłada możliwość blokowania treści online decyzją prezesa UKE lub przewodniczącego KRRiT w odniesieniu do 27 kategorii czynów zabronionych. Co kluczowe — od decyzji organów nie przewidziano odwołania administracyjnego, a jedynie sprzeciw do sądu, który realnie może oznaczać wielomiesięczne procedury.
Prezydent Nawrocki nie owijał w bawełnę: „Zastanawiam się, czy oddanie decyzji o tym, co jest prawidłowe, a co nie, jednemu urzędnikowi, który jest wskazany przez premiera, jest zgodne z polską kulturą wolności. Dziś mamy tego premiera, jutro będziemy mieć innego. Kto będzie wciskał guzik? Tego nie wiem – i to mnie niepokoi”.
Podkreślił również, że część zakazanych treści oczywiście powinna być ścigana – jak handel ludźmi czy wykorzystywanie wizerunku osób do oszustw – ale uchwalona regulacja wykracza daleko poza to, co konieczne i proporcjonalne.
„To jest chęć wprowadzenia głębokiej nadregulacji. Zabierania Polakom możliwości wyrażania opinii – również tych, które nie są mainstreamem” - podkreślił prezydent.
„Jesteśmy narodem bardzo przywiązanym do wolności”
Nawrocki przypomniał, że Polacy historycznie reagują alergicznie na wszelkie próby ograniczania swobody słowa i debaty publicznej. Dlatego — jak przyznał — po raz pierwszy przerwał swoją zasadę, by nigdy nie wypowiadać się o ustawie przed jej formalnym dostarczeniem do Pałacu.
Mimo zastrzeżeń do tej praktyki, mówił otwarcie: „Podejmę decyzję zgodnie z naszym duchem wolności, nie godząc się na żadną formę cenzury”.
Dla wielu komentatorów i użytkowników internetu te słowa są jednoznaczne: prezydent szykuje weto, które może powstrzymać najbardziej kontrowersyjną regulację ostatnich miesięcy.
Ustawa o blokowaniu treści jest jedną z najdalej idących regulacji dotyczących internetu w historii Polski. Prezydent wysłał wyraźny sygnał: cenzurowanie internetu nie przejdzie przez Pałac Prezydencki.
źr. wPolsce24 za prezydent.pl











