Karol Nawrocki znów ostro wetuje! Jakie ustawy tym razem wzbudziły sprzeciw prezydenta?

W tym samym tygodniu prezydent podpisał dwanaście ustaw przekazanych przez Sejm – dotyczących m.in. kodeksu pracy, bezpieczeństwa na Bałtyku, inwestycji samorządowych i spółdzielni mieszkaniowych. Łącznie jego podpis znalazł się już pod 144 ustawami. W innych sprawach jednak, jak wyjaśnił, granice zostały przekroczone.
„Prezydent jest strażnikiem interesu obywateli, działającym w ramach i na podstawie Konstytucji Rzeczypospolitej. Rządzący muszą zrozumieć, że nie jestem ich notariuszem" - podkreślił prezydent w nagraniu, w którym wytłumaczył się przed Polakami ze swoich działań.
Wolność słowa pod presją. Weto wobec ustawy o DSA
Najostrzejsze uzasadnienie dotyczyło ustawy wdrażającej unijne rozporządzenie o usługach cyfrowych (DSA). Choć – jak zaznaczył prezydent – ochrona obywateli, zwłaszcza dzieci, jest celem słusznym i potrzebnym, to sposób, w jaki przygotowano polskie przepisy, uznał za nie do przyjęcia.
Kluczowy zarzut dotyczy oddania realnej kontroli nad treściami w internecie urzędnikom podległym rządowi, zamiast niezależnym sądom. Prezydent przypomniał, że już na etapie prac legislacyjnych zgłaszał poważne wątpliwości, które nie zostały usunięte.
„Chcę, aby to mocno wybrzmiało: sytuacja, w której o tym, co wolno w Internecie, decyduje urzędnik podległy rządowi, przypomina konstrukcję Ministerstwa Prawdy z książki Orwella „Rok 1984”.” Prezydent zwrócił uwagę, że zamiast realnej kontroli sądowej wprowadzono mechanizm, w którym obywatel musi w ciągu 14 dni sprzeciwiać się decyzji urzędnika. Jego zdaniem prowadzi to wprost do administracyjnej cenzury.
„Jeśli władza decyduje, co jest „prawdą”, co „dezinformacją”, kto może mówić, a kto nie, wolność znika krok po kroku – pod pozornymi szczytnymi hasłami bezpieczeństwa.” Szczególnie ostro prezydent skrytykował fakt, że – jak mówił – ochrona dzieci została użyta jako parawan dla rozwiązań ograniczających swobodę wypowiedzi. „Ograniczanie wolności słowa jest niekonstytucyjne. Wykorzystywanie do tego interesu najmłodszych – jest niemoralne.”
Nauka dla naukowców, nie dla polityków
Drugie weto dotyczy ustawy o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Prezydent streścił je w jednym zdaniu: „Nauka dla naukowców, nie dla polityków!”
W jego ocenie nowe przepisy umożliwiałyby upartyjnienie i centralne sterowanie środowiskiem naukowym, w tym swobodne nominowanie i odwoływanie badaczy oraz przejmowanie instytutów naukowych. „Nauka potrzebuje wolności. Nauka potrzebuje autonomii. Nauka potrzebuje odwagi myślenia – a nie strachu przed tym czy innym ministrem.”
Ochrona obywatela, nie korporacji
Trzecie weto dotyczy rynku ubezpieczeń. Prezydent ostrzegł, że nowe regulacje wzmacniają duże firmy kosztem obywateli, szczególnie osób starszych i mniej biegłych cyfrowo. „Wystarczy przeoczony SMS, e–mail czy komunikat w aplikacji, by człowiek mógł stracić prawo do odszkodowania.”
Jak przypomniał, Konstytucja jasno mówi o ochronie konsumenta przed nieuczciwymi praktykami, a ta ustawa – jego zdaniem – działała dokładnie odwrotnie.
Wolność uwiera ustawodawców?
Prezydent zwrócił uwagę, że ustawy o DSA i NCBR łączy wspólny, niepokojący mianownik. „Wolność uwiera ustawodawców. Jedna uderza w wolność słowa, druga w wolność nauki. To zły i niebezpieczny kierunek.”
Na zakończenie zapowiedział, że pozostanie konsekwentny: „Będę podpisywał dobre ustawy. Będę wetował złe. I zawsze będę stał po stronie Polek i Polaków.”
Ostatnie decyzje Prezydenta RP
Prezydent podpisał m.in. ustawy dotyczące:
- bezpieczeństwa na Morzu Bałtyckim
- zmian w kodeksie pracy
- wsparcia odbiorców energii
- spółdzielni mieszkaniowych
- finansowania oświaty
- transportu kolejowego (ustawa skierowana do TK w trybie kontroli następczej)
Prezydent zawetował ustawy dotyczące:
- wdrożenia Digital Services Act (wolność słowa w internecie)
- Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (autonomia nauki)
- rynku ubezpieczeń (ochrona konsumentów
źr. wPolsce24 za prezydent.pl











