Prezes Naczelnej Izby Lekarskiej potwierdza część zarzutów pod adresem Kacprzyka: "Wielopoziomowa patologia"

Przypomnijmy: dr Jędrzejewski udzielił wywiadu Kanałowi Zero. Stwierdził w nim m.in., że na oddziale ratunkowym, którym zarządzał młody lekarz i działacz KO Dawid Kacprzyk – o którym zrobiło się głośno, gdy wyszły na jaw jego gigantyczne zarobki – dochodziło do bardzo poważnych nieprawidłowości i błędów medycznych. Oskarżył Kacprzyka o to, że przez jego błędy umierali ludzie, a personel ukrywał swoje zaniedbania.
Inni lekarze potwierdzają
O tym wywiadzie, co zrozumiałe, zrobiło się bardzo głośno. Teraz odniósł się do niego prezes Naczelnej Izby Lekarskiej.
Część zarzutów ujawnionych przez dr. Emila Jędrzejewskiego znajduje potwierdzenie w relacjach innych lekarzy pracujących w Szpitalu Południowym – powiedział na antenie Kanału Zero.
Jankowski powiedział, że nie zna osobiście dr Jędrzejewskiego, ale nie ma powodu, by mu nie wierzyć. Doktor wypowiedział się pod nazwiskiem i stawia zarzuty, które dla lekarza są zarzutami druzgocącymi. Nie potrafię wyobrazić sobie ostrzejszych zarzutów pod adresem jednego z lekarzy- powiedział.
Wielopoziomowa patologia
Jankowski zauważył także, że w tej sprawie nie chodzi tylko o błędy i zaniedbania na SOR. Patologia, która z tego wychodzi jest wielopoziomowa.
Wychodzi sprawa lekarza, polityków, sprawa zmowy milczenia i strachu – powiedział - Przewija się z tej rozmowy, że był strach przed zgłoszeniem tych patologii, bo cały układ, który stworzono, miał tę patologię chronić. Przestrzegł jednak, by na podstawie tej afery nie dopuszczać się uogólnień. Co usłyszeli pacjenci? Że na SOR-ach dochodzi do patologii. Tak nie jest. 99 proc. lekarzy jest lekarzami uczciwymi, którzy walczą o dobro pacjenta, a czarne owce, które są w systemie powinny być z tego systemu wyeliminowane" – podkreślił.
Prezes NIL po poinformowaniu, że część zarzutów została potwierdzona przez innych lekarzy, stwierdził, że ich ostateczne potwierdzenie wymaga wdrożenia postępowania, które się toczy. Dodał, że po wczorajszym wywiadzie jest już przygotowywany wniosek o zawieszenie Kacprzyka w prawie do wykonywania zawodu, do czasu wyjaśnienia sprawy, bo zarzuty są tak poważne, że w mojej ocenie nie chodzi tylko o wyjaśnienie sprawy, ale o dobro pacjentów.
źr. wPolsce24 za "Rzeczpospolita"











