Kto stworzył lekarza milionera? Cudowne dziecko Koalicji Obywatelskiej i jego patroni
Portal Zero ujawnił, że główny bohater afery szpitalnej miał swoich politycznych patronów. To senator Koalicji Obywatelskiej Agnieszka Gorgoń-Komor i jej mąż Klaudiusz Komor, radny KO, a zarazem wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej, którzy wspierali rozwój kariery młodego lekarza.
Według ustaleń dziennikarzy ułatwiali oni Kacprzykowi kontakty z mediami i samorządem lekarskim. Ale to nie wszystko. Komorowie współpracowali z młodym kolegą przy publikacjach naukowych i organizacjach konferencji. Dawid Kacprzyk dzwonił do nich, by konsultować przypadki kardiologiczne.
- Wtedy robił wrażenie młodego człowieka, który jest zainteresowany medycyną – mówi w rozmowie z reporterem telewizji wPolsce24 Pawłem Szmaglińskim dr Klaudiusz Komor. - Tak jak mówiłem, pytał czasami o jakieś przypadki kardiologiczne, o jakieś sposoby leczenia. Znałem go z tej strony, z której teraz o nim się mówi – dodaje.
Jak informuje portal Zero.pl, Klaudiusz Komor chciał go nawet włączyć w pracę samorządu lekarskiego. Plan się nie powiódł, ponieważ podczas spotkań ze starszymi lekarzami Kacprzyk miał ich do siebie zrazić. Podkreślał swoje możliwości i znajomości polityczne, powoływał się na wpływowych polityków, krytykował innych lekarzy.
Lekarza milionera dotąd nie spotkały żadne większe przykrości. Jak gdyby nigdy nic, jeździ sobie po Warszawie luksusowym Porsche, wartym ponad pół miliona złotych. 28-letni lekarz bez specjalizacji, ale za to z silnymi koneksjami politycznymi, mógłby sobie kupić trzy takie auta już po roku pracy w Szpitalu Południowym.
Kacprzyk jeździ więc sobie Porsche, a prokuratura zwleka nawet z jego przesłuchaniem. Już od 60 dni. Na razie jedyna kara, jaką dostał, to mandat w wysokości 200 złotych i trzy punkty karne za przekroczenie prędkości.
Cały materiał w materiale wideo nad tekstem
źr. wPolsce24











