To jedne z najbardziej niebezpiecznych zwierząt na polskiej wsi. Tragiczny atak byków pod Brodnicą

Informacja o zdarzeniu dotarła do służb ratunkowych około godziny 16.20. Zgłoszenie dotyczyło mężczyzny leżącego przy zagrodzie, w której przebywały zwierzęta gospodarskie. Na miejsce natychmiast skierowano zespół ratownictwa medycznego, policję oraz straż pożarną. Ze względu na bardzo poważny stan poszkodowanego do akcji zadysponowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Jak poinformował mł. asp. Paweł Dominiak z Komendy Powiatowej Policji w Brodnicy, ratownicy podjęli próbę przywrócenia funkcji życiowych mężczyzny. Pomimo prowadzonej reanimacji lekarz obecny na miejscu stwierdził zgon 64-latka krótko przed godziną 17.
Okoliczności tragedii będą teraz szczegółowo analizowane przez policjantów działających pod nadzorem prokuratury. Śledczy mają ustalić między innymi, w jakich okolicznościach doszło do ataku zwierząt. W sprawie zaplanowano również sekcję zwłok.
Podobne wypadki zdarzają się w Polsce regularnie
Choć przyczyny tragedii pod Brodnicą szokują, to niestety śmierć spowodowana atakiem byków zdarza się w Polskich gospodarstwach niemal co roku. Eksperci od bezpieczeństwa pracy w rolnictwie od lat ostrzegają, że dorosłe byki należą do najbardziej niebezpiecznych zwierząt w gospodarstwie. W ostatnich latach dochodziło do wielu podobnych tragedii. Jesienią 2025 roku w jednej z miejscowości w województwie świętokrzyskim byk zaatakował kobietę pracującą w oborze. 57-latka została ciężko poturbowana przez zwierzę i mimo wysiłków ratowników zmarła na miejscu. Kilka miesięcy wcześniej dramat rozegrał się na Podhalu. W gospodarstwie w okolicach Nowego Targu byk zaatakował 75-letniego rolnika wykonującego codzienne prace przy zwierzętach. Mężczyzna zginął w wyniku odniesionych obrażeń. Do podobnego zdarzenia doszło również na Podlasiu w okolicach Zambrowa. Dwa byki zaatakowały właściciela gospodarstwa. 68-letni rolnik zmarł, a druga osoba, która próbowała mu pomóc, została poważnie ranna. Z kolei w Wielkopolsce byk zaatakował mężczyznę sprzątającego oborę. 60-letni gospodarz nie miał szans w starciu z ważącym kilkaset kilogramów zwierzęciem.
Dlaczego byki są tak niebezpieczne
Dorosły byk może ważyć nawet 1000 kilogramów. W sytuacji stresu, strachu lub agresji zwierzę potrafi zaatakować z ogromną siłą. Wystarczy kilka sekund, aby człowiek doznał bardzo poważnych obrażeń. To jak zderzenie z rozpędzonym samochodem, dodatkowo wyposażonym w rogi.
Rolnicy podkreślają, że najniebezpieczniejsze momenty to codzienne prace w oborze lub na pastwisku – karmienie, sprzątanie czy przepędzanie zwierząt. W wielu gospodarstwach wykonywane są one w pojedynkę, co dodatkowo zwiększa ryzyko tragicznego finału. Dramat w Grążawach jest kolejnym przypomnieniem, że praca w gospodarstwie rolnym – choć często postrzegana jako spokojna – może także wiązać się z niebezpieczeństwem.
źr. wPolsce24 za gazetapomorska.pl











