Polska

Portal wPolityce.pl dotarł do lekarki ze Szpitala Południowego. Co tam się dzieje!?

opublikowano:
Nowe ustalenia portalu wPolityce.pl rzucają światło na to, co działo się w warszawskim szpitalu
Nowe ustalenia portalu wPolityce.pl rzucają światło na to, co działo się w warszawskim szpitalu (fot. PAP/Radek Pietruszka, wpolityce.pl)
Porażające kulisy funkcjonowania warszawskiego Szpitala Południowego ujrzały światło dzienne. Portal wPolityce.pl dotarł do lekarki pracującej w tej placówce i ujawnia wstrząsające szczegóły patologicznego procederu.

Z jej relacji wyłania się obraz skrajnej niesprawiedliwości: podczas gdy zwykli Polacy godzinami czekają na pomoc, polityczni dygnitarze związani z Koalicją Obywatelską mieli być traktowani jak uprzywilejowana kasta, przyjmowana poza wszelkimi procedurami i kolejnością. Co więcej, lekarzom zamykane są usta, a władze placówki próbują zastraszyć personel! 

Głównym bohaterem bulwersującej afery jest Dawid Kacprzyk – do niedawna wpływowy działacz i radny Koalicji Obywatelskiej oraz lekarz, który w samej tylko tej placówce zarobił z publicznych pieniędzy astronomiczną kwotę 1,6 miliona złotych. Jednak to nie gigantyczne zarobki młodego aparatczyka, lecz stworzony przez niego mechanizm uprzywilejowania politycznych elit budzi największy gniew.

Dziennikarskie śledztwo wPolityce.pl i bezpośrednia relacja lekarki odsłaniają mechanizm funkcjonowania tego swoistego „salonu VIP” w środku publicznej służby zdrowia. Portal wprost wskazuje na rażącą dyskryminację zwykłych pacjentów:

Pan Dawid nie tak dawno dostał w ogóle prawo wykonywania zawodu. Pracowałam na SOR przez ponad 20 lat, miałam asystenta, który też nie miał specjalizacji. Był dobrym lekarzem, ale system nerwowy siadał mu na egzaminach. Niemniej pracował ciężko i dyżurował poprawnie, bez żadnych wpadek. Zwłaszcza, że zawsze mógł korzystać z mojego doświadczenia. Jednak NFZ napisał pismo, w którym stwierdził, że lekarz bez specjalizacji nie może pracować na SOR. NFZ postraszył też karami finansowymi, które mógł nałożyć na szpital, jeśli ten lekarz będzie dyżurował. Dlatego byłam w szoku, widząc brak reakcji NFZ, który przecież miał informację, że funkcję koordynatora dostaje lekarz dopiero co po stażu, półtora roku po otrzymaniu prawa do wykonywania zawodu" - czytamy.

Nie wolno Wam nic mówić! 

Najbardziej bulwersujący jest jednak fakt, jak władze placówki próbowały chronić układ. Lekarze i pielęgniarki, którzy codziennie widzieli te patologie, zostali poddani ogromnej presji. Z ustaleń portalu wPolityce.pl wynika, że dyrekcja i ludzie odpowiedzialni za ten proceder za wszelką cenę chcieli utrzymać sprawę w tajemnicy. Personelowi medycznemu wprost kazało się milczeć, wprowadzając rygorystyczny zakaz jakichkolwiek kontaktów z dziennikarzami. Strach przed utratą pracy i wilczym biletem miał skutecznie kneblować usta każdemu, kto odważyłby się opowiedzieć o uprzywilejowaniu polityków KO.

Władze szpitala miały wysłać pracownikom taką wiadomość:

Szanowni Państwo, jeśli ktokolwiek będzie pytany stacjonarnie czy telefonicznie na temat Dawida Kacprzyka, proszę nie udzielać żadnych informacji. Nie jesteście Państwo upoważnieni. Niech się kontaktują poprzez adres mailowy i również na żadne maile nie odpowiadacie".

Cały artykuł można przeczytać na portalu wPolityce.pl

źr. wPolce24 za wPolityce.pl

Polska

ROZMOWA WIKŁY. Witold Tumanowicz: ufanie Tuskowi to skrajna głupota i wariactwo

opublikowano:
Witold Tumanowicz nie zostawił suchej nitki na politykach Koalicji Obywatelskiej
Witold Tumanowicz nie zostawił suchej nitki na politykach Koalicji Obywatelskiej (fot. wPolsce24)
Mieli uzdrowić system i odciąć się od kolesiostwa, a tymczasem budują system, w którym legitymacja partyjna to przepustka do luksusu i omijania kolejek. Witold Tumanowicz, wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Konfederacji, brutalnie punktuje hipokryzję Koalicji Obywatelskiej, bezlitośnie obnażając kulisy funkcjonowania tzw. "uprzywilejowanej kasty" oraz uległą politykę rządu wobec Niemiec.
Polska

Kto korzystał z Saloniku VIP w szpitalu Południowym w Warszawie? Przemysław Czarnek rzuca głośne nazwiska

opublikowano:
Przemysław Czarnek pyta, kto korzystał z salonu VIP
Przemysław Czarnek pyta, kto korzystał z salonu VIP (fot. wPolsce24, PiS)
Kiedy polska ochrona zdrowia tonie w gigantycznych długach, a pacjenci są dosłownie wyrzucani z kolejek na ratujące życie badania, polityczna elita urządza sobie prywatne eldorado. W warszawskim Szpitalu Południowym funkcjonował specjalny „salonik VIP” z przyspieszoną ścieżką medyczną, z którego mieli korzystać politycy związani z obecną władzą. Przemysław Czarnek mówi, sprawdzam!
Polska

Salonik VIP dla władzy i „kolejki śmierci” dla Polaków. Porażające kulisy afery w Szpitalu Południowym

opublikowano:
Anna Krupka o Saloniku VIP dla Koalicji Obywatelskiej
(fot. wPolsce24)
Afera wokół Warszawskiego Szpitala Południowego zatacza coraz szersze kręgi. Informacje o luksusowym saloniku VIP przeznaczonym dla rządzącej elity oraz astronomicznych zarobkach młodego radnego Koalicji Obywatelskiej wywołały oburzenie opinii publicznej. Parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości podjęli kontrolę poselską, napotykając jednak na mur milczenia i ucieczkę kierownictwa placówki.
Polska

Trzęsienie ziemi w Warszawie! „Salonik VIP” pogrążył zarząd szpitala, wszyscy stracili stołki

opublikowano:
Zdjęcia polityków Koalicji Obywatelskiej ustawione przed Szpitalem Południowym w Warszawie
Cały zarząd Szpitala Południowego w Warszawie został odwołany. (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zabrał głos w sprawie afery dotyczącej uprzywilejowanego traktowania polityków Koalicji Obywatelskiej oraz astronomicznych zarobków jednego z lekarzy-radnych. Jak przekazał polityk, cały zarząd Warszawskiego Szpitala Południowego został odwołany.
Polska

Taki przelew dostał lekarz z 26-letnim stażem! Jemu wystarczy na pizzę, a "kolega" kupił Porsche

opublikowano:
Lekarze podczas operacji i zdjęcie przelewu bankowego
Kolejny lekarz ujawnił swoje zarobki. (fot. screen z Instagram/marcinsocha1975)
W polskiej służbie zdrowia obok siebie istnieją dwa światy. W jednym doświadczony chirurg szczękowy z 26-letnim stażem otrzymuje przelew, który nazywa „kosztowną ekstrawagancją”. W drugim 29-letni lekarz w trakcie specjalizacji zarabia miliony, kupuje luksusowe Porsche i współtworzy system „uprzywilejowanej kasty” dla polityków. Afera w warszawskim Szpitalu Południowym odsłoniła głębokie nierówności, które uderzają nie tylko w kieszenie medyków, ale przede wszystkim w godność zwykłego pacjenta.
Polska

„Angielskie wyjście" Dawida Kacprzyka. Radny lekarz-milioner zapadł się pod ziemię

opublikowano:
2401098_6
Choć emocje wokół afery w warszawskim Szpitalu Południowym sięgają zenitu, główny bohater skandalu, Dawid Kacprzyk, „zapadł się pod ziemię”. Mimo trwającego posiedzenia Rady Dzielnicy Ursus, radny Koalicji Obywatelskiej nie zjawił się, by osobiście pożegnać się z funkcją, radnymi i mieszkańcami, którzy wcześniej obdarzyli go zaufaniem. Rezygnację złożył w zaskakujących okolicznościach.