Sensacyjna decyzja. Polskie wojsko nie wpuści chińskich samochodów. „W wyniku przeprowadzonej analizy ryzyka”

Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego wydał rozkaz, by nie wpuszczać na tereny wojskowe i w ich pobliżu samochodów wyprodukowanych przez Chińczyków. Dlaczego? Bo mogą służyć do infiltracji.
Decyzja podyktowana obawami o bezpieczeństwo
– W wyniku przeprowadzonej analizy ryzyka związanego z rosnącą integracją systemów cyfrowych w pojazdach oraz potencjalnej możliwości niekontrolowanego pozyskiwania i wykorzystania przez te systemy danych, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego podjął decyzję o wprowadzeniu zakazu wjazdu pojazdów mechanicznych wyprodukowanych w Chińskiej Republice Ludowej na tereny chronionych obiektów wojskowych – powiedział dziennikowi „Rzeczpospolita” płk. Marek Pietrzak, rzecznik prasowy Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.
Wojsko twierdzi, że dzięki zakazowi wzmocniona zostanie ochrona infrastruktury wojskowej. Chodzi o „ograniczenie potencjalnych zagrożeń dla bezpieczeństwa”.
Smartfony na kółkach
Chińskie elektryki (BYD, Nio, Chery itp.) to „smartfony na kołach”. Są naszpikowane kamerami, sensorami, radarami, mikrofonami i stałą łącznością internetową. Zbierają geolokalizację, nagrania otoczenia (w tym baz wojskowych), biometrię i styl jazdy kierowcy. Chińskie prawo (m.in. National Intelligence Law) obliguje firmy do przekazywania tych danych państwu.
W USA od 2027 zakazane będzie używanie chińskiego oprogramowania w autach. Izrael całkowicie wykluczył chińskie pojazdy z baz i wycofuje je z flot oficerskich.
Według „Rz” na podobne kroki, jak wojsko, zdecydowała się Służba Ochrony Państwa i policja.
źr. wPolsce24 za "Rzeczpospolita"











