Polska wykluczona przez Starlinka! To zemsta Muska na obecnym rządzie?

Nowe zasady uderzą w Polaków
Zmiany dotyczą przede wszystkim osób korzystających z planu „W drodze – bez ograniczeń”. Podczas gdy użytkownicy z państw należących do jednego regionu mogą swobodniej podróżować z terminalem, Polacy będą musieli zgłaszać zagraniczne wyjazdy i potwierdzać swoją tożsamość. Co ciekawe, na europejskiej liście znalazły się m.in. Czechy, Słowacja, Litwa oraz Rumunia, któych obywatele będą mogli swobodnie korzystać z systemów Muska.
Dla nowych klientów przepisy obowiązują już od lipca. Osoby, które korzystały ze Starlinka wcześniej, zostaną nimi objęte dopiero od 17 sierpnia. Dodatkowe ograniczenia mogą pojawić się również w przypadku dłuższego pobytu poza Polską. Standardowo z terminala poza krajem jego rejestracji będzie można korzystać zaledwie przez 30 dni. Później konieczny może okazać się powrót do Polski, zmiana abonamentu lub przerejestrowanie konta, aby móc ponownie skorzystać z usług.
Czytaj także
SpaceX nie przedstawiło dotychczas publicznie powodów, dla których Polska nie została zaliczona do europejskiego regionu Starlinka. Decyzja wywołała więc sporo spekulacji. Jedna z pojawiających się teorii wiąże nowe zasady z kwestią terminali kupowanymi przez Polskę dla Ukrainy. Ograniczenia miałyby utrudnić niekontrolowane przekazywanie, odsprzedawanie lub wykorzystywanie urządzeń zarejestrowanych w naszym kraju przez inny podmiot państwowy. Nie ma jednak do tej pory żadnego potwierdzenia, że właśnie tym kierowała się firma Muska.
W tle spór Muska z polskimi politykami
Cała sprawa nabiera dodatkowego znaczenia ze względu na wcześniejsze spięcia Elona Muska z przedstawicielami polskiego rządu. W marcu 2025 roku miliarder ostro zaatakował w mediach społecznościowych Radosława Sikorskiego, nazywając go m.in. „marionetką Sorosa”. Wcześniej, podczas dyskusji dotyczącej znaczenia Starlinków dla walczącej Ukrainy, właściciel SpaceX określił polskiego ministra spraw zagranicznych mianem „małego człowieka”.
Polska od początku rosyjskiej inwazji odgrywa istotną rolę w zapewnianiu Ukrainie dostępu do satelitarnego internetu. Radosław Sikorski informował w 2024 roku, że wykorzystywane przez Ukraińców terminale nie są prezentem od Elona Muska, lecz ich zakup i funkcjonowanie finansuje Polska. Podobne informacje przekazywał później minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, podkreślając, że to polskie państwo kupiło Starlinki przekazane następnie Ukrainie.
źr.wPolsce24 za DoRzeczy











