Polityk Koalicji Obywatelskiej z zarzutami korupcyjnymi. Na horyzoncie widmo aresztu

Według śledczych Król miał przyjmować korzyści majątkowe od przedsiębiorców. Polityk wielokrotnie temu zaprzeczył. – Czuję się niewinny – podkreślił, kiedy w piątek rano do biura prokuratury wprowadzili go funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Będzie wniosek o areszt
Mec. Smołka wyjaśniła, że Prokuratura Europejska przedstawiła Królowi w sumie cztery zarzuty. Dwa w piątek, a dwa poprzednim razem, kiedy Sejm uchylił mu immunitet. Zasygnalizowała też, że Prokuratura Europejska złoży wniosek o aresztowanie jej klienta.
Delegowana do Prokuratury Europejskiej prok. Agnieszka Marcińczyk wyjaśniała wcześniej, że za jego zatrzymaniem i aresztowaniem przemawia obawa matactwa i zagrożenie wymierzeniem mu surowej kary. – Żaden inny środek zapobiegawczy (…) nie jest w stanie zabezpieczyć dalszego prawidłowego toku postępowania – podkreśliła prokurator.
Cztery zarzuty
Prokuratura Europejska zarzuca mu:
- Przyjmowania korzyści majątkowych – prokuratorzy podejrzewają, że Król miał otrzymywać pieniądze od przedsiębiorców w zamian za wykorzystywanie swoich znajomości i wpływów w instytucjach publicznych.
- Załatwiania stanowisk – według wniosku EPPO miał w latach 2023–2024 przyjąć co najmniej 37 tys. zł w związku z obietnicami pomocy w uzyskaniu stanowisk m.in. w Tramwajach Śląskich oraz administracji drogowej.
- Pośredniczenia w zdobywaniu kontraktów – śledczy wiążą sprawę z szerszym postępowaniem dotyczącym modernizacji infrastruktury tramwajowej na Śląsku, finansowanej częściowo z funduszy UE. W śledztwie pojawia się podejrzenie ustawiania przetargów i przekazywania wykonawcom poufnych informacji.
- Utrudniania postępowania – w drugim wniosku EPPO zarzuca mu również działania mające wpływać na świadków i podejrzanych.
Sejm w czwartek uchylił immunitet Królowi oraz wyraził zgodę na jego zatrzymanie i aresztowanie. Następnie poseł został zatrzymany w Warszawie i przewieziony do Katowic.
Wzlot i upadek
Wojciech Król jest posłem od 2015 r. To postać znana w kręgu ludzi związanych z Donaldem Tuskiem. Za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy Król zamieszczał w mediach społecznościowych pryncypialne wpisy, żądając szybkich i bezwzględnych rozliczeń z politykami prawicy, którzy – zgodnie z ówczesną retoryką działaczy partii Tuska – mieli działać dopuszczać się nieprawidłowości, wręcz przestępstw.
W grudniu 2024 r. zastąpił on Krzysztofa Czabańskiego na stanowisku przewodniczącego Rady Mediów Narodowych. Takiej funkcji nikt nie powierzyłby zwykłemu działaczowi partyjnemu.
Niespełna dwa lata później, we wrześniu zawieszono go w prawach członka klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej, a tym samym przestał być jego wiceprzewodniczącym. Jego koledzy mieli ocenić, że zarzuty Prokuratury Europejskiej są „miażdżące”.
źr. wPolsce24 za PAP









