Jarosław Kaczyński: W porównaniu z tym, co dzieje się dzisiaj, kiedyś byliśmy w raju
Walka o standardy i sejmowe bezprawie
Prezes PiS odniósł się do kwestii obsady funkcji wicemarszałka Sejmu, wskazując na bezprecedensowe łamanie utrwalonych obyczajów politycznych. Jak podkreślił, prawo do posiadania swojego reprezentanta w prezydium izby tradycyjnie przysługuje klubom wyłonionym bezpośrednio w wyborach, a Prawo i Sprawiedliwość pozostaje największym klubem opozycyjnym – wielokrotnie liczniejszym od mniejszych ugrupowań.
To też zostało podeptane. To jest samo przez się zjawisko bardzo niedobre” – ocenił Jarosław Kaczyński, wskazując na degradację obyczajów w parlamencie.
Lider opozycji nie szczędził krytyki ogólnej atmosferze wprowadzanej przez obecną władzę:
Po nich się można wszystkiego spodziewać. Ten poziom… łagodnie to nazwę: brakiem kultury, radykalnym brakiem kultury, degradacją polskiego życia parlamentarnego. (…) W porównaniu z tym, co się dzieje dzisiaj, to można powiedzieć, że byliśmy w raju, a teraz jesteśmy w piekle”.
Przy okazji prezes PiS wyraził uznanie dla posła Marcina Ociepy, chwaląc jego merytoryczne analizy i wkład w prace programowe prawicy.
Rząd odrzuca ulgę dla Polaków. Paliwowa drożyzna drenuje portfele
W wystąpieniu nie zabrakło odniesienia do sytuacji bytowej obywateli. Jarosław Kaczyński zwrócił uwagę na drastyczny problem rosnących cen paliw, które bezpośrednio obciążają budżety domowe milionów rodzin w Polsce.
Prezes PiS przypomniał, że klub złożył konkretne rozwiązania legislacyjne mające doprowadzić do realnej obniżki cen przy dystrybutorach. Zgodnie z propozycją, środki z dodatkowych obciążeń nakładanych na koncerny paliwowe miały zostać bezpośrednio przekierowane na obniżenie cen detalicznych dla kierowców. Poprawka ta została jednak odrzucona przez większość rządzącą.
Sam cel wsparcia budżetu jest dobry, ale to nie może być robione w ten sposób, że płaci za to społeczeństwo” – podkreślił lider PiS, zarzucając koalicji złą wolę i przerzucanie kosztów na zwykłych obywateli.
Fake newsy koalicji i obrona granic
Jarosław Kaczyński został również poproszony o komentarz do ataków polityków obozu rządzącego na prezesa IPN Karola Nawrockiego po jego wystąpieniu we Włodawie. Politycy koalicji usiłowali przypisać Nawrockiemu intencję rzekomego „oddawania terytorium”.
Prezes PiS jednoznacznie rozwiał te manipulacje, przypominając, że słowa te miały charakter czysto historyczny – nawiązywały do tragicznych losów I Rzeczypospolitej, rozbiorów oraz walki narodu, który mimo utraty ziem nigdy nie utracił ducha i dążył do odzyskania niepodległości.
Z całą pewnością ta wypowiedź nie odnosiła się do jakichś zamiarów, które wiązałyby się z oddaniem czy utratą części dzisiejszego terytorium kraju. [Karol Nawrocki] był zawsze zdecydowanym zwolennikiem obrony granic, nie był za żadną linią Wisły. Był za tym, żeby Polska była w stanie się bronić na swoich granicach, w szczególności granicy wschodniej” – zaznaczył Kaczyński.
Jedność prawicy i powrót do szeregów
Wystąpienie zakończył ważny i optymistyczny dla całego obozu patriotycznego akcent. Jarosław Kaczyński ogłosił powrót posła Sławomira Skwarka do struktur klubu parlamentarnego PiS, co zebrani parlamentarzyści nagrodzili gromkimi brawami.
Lider prawicy zaapelował o budowanie szerokiego sojuszu sił konserwatywnych:
Prawica ma wszelkie szanse na to, żeby wygrać te wybory, ale powinna się daleko bardziej zintegrować i zrezygnować z działań zmierzających do niszczenia innych części prawicy”.
źr. wPolsce24









