„Jestem jak superbohater”. Kurier zrobił coś pięknego dla trzech chłopców

O pracy kuriera najczęściej mówi się wtedy, gdy coś pójdzie nie tak. Paczka przyjechała za późno, przesyłka została zostawiona w nie tym miejscu, kurier nie zadzwonił albo ktoś narzeka na sposób dostarczenia. Tymczasem za każdym takim doręczeniem jest człowiek. Ktoś, kto przez wiele godzin jeździ po mieście, wnosi paczki po schodach, szuka adresów, puka do kolejnych drzwi i często pracuje w deszczu, upale czy zimnie. To ciężka praca, która nie zawsze jest odpowiednio doceniana. Dlatego warto czasem zatrzymać się przy zupełnie innej historii. Takiej, która pokazuje, że w tym zawodzie również nie brakuje ludzi z wielkim sercem.
„Chcielibyśmy kiedyś zostać kurierami”
Historię opisał jeden z kurierów na popularnym facebookowym profilu „Jestem kurierem, więc rzucam paczkami”, gdzie pojawiają się migawki z codziennej pracy osób zajmujących się dostarczaniem przesyłek.
Kurier opowiedział o jednej ze swoich klientek. Od czasu do czasu dostarcza przesyłki do jej domu. Kobieta ma trzech synów.
„Mam taka klientkę do której przywożę czasem przesyłki, ma trójkę synów, widać ze tam w chacie jakoś się nie przelewa a oni zawsze jak przyjeżdżam z przesyłka to odbierają i ostatnio mi powiedzieli, ze chcieliby w przyszłości zostać kurierami i dostarczać przesyłki bo jestem jak super bohater” – napisał.
Niewinne słowa dzieci najwyraźniej mocno zapadły mu w pamięć. Bo zamiast tylko się uśmiechnąć i pojechać dalej, postanowił zrobić coś więcej.
„Mi się tak zrobiło miło, ze postanowiłem, ze kupię im takie małe busiki zabawkowe i wręczę jak będę miał znowu do tej Pani przesyłkę” – opowiedział. Okazja nadarzyła się szybciej, niż się spodziewał.
Trzy małe busiki i wielka radość
Kiedy następnym razem dostał przesyłkę pod ten adres, miał już ze sobą coś specjalnego. Trzy niewielkie modele samochodów dostawczych. Takie same, jakimi na co dzień jeżdżą kurierzy. Niby tylko małe zabawki. Dla tych trzech chłopców okazały się jednak czymś znacznie ważniejszym.
„No i dzisiaj mam tam przesyłkę, także trzymajcie kciuki, mam nadzieję ze będą zadowoleni” – pisał kurier przed wizytą. Później wrócił do swoich obserwujących już z relacją ze spotkania.
„No byłem dać, dzieciaki mnie przywitały. Mamy nie było tylko babcia z nimi. Dałem im po tej mini furze i tak mi dziękowały” – napisał.
I właśnie tutaj ta historia robi się szczególnie ciepła. Bo prezent nie był drogi, wyszukany ani spektakularny. To były po prostu trzy małe zabawkowe busiki. Ale ktoś wcześniej usłyszał dziecięce marzenie i uznał, że warto je potraktować poważnie.
Babcia chciała poczęstować go ciastem
Na tym jednak historia się nie kończy. Kurier napisał, że babcia chłopców chciała, żeby wszedł do domu na ciasto.
„Ta babcia chciała normalnie na ciasto żebym wszedł ale chce szybko do chaty wrócić” – relacjonował z charakterystycznym dla siebie dystansem.
Można sobie wyobrazić tę scenę. Kurier przyjeżdża z paczką, dzieci wybiegają mu naprzeciw, a zamiast kolejnego zwykłego doręczenia dostają trzy małe samochodziki. Dla nich to prawdopodobnie nie jest po prostu zabawka. To symbol zawodu, który zobaczyli w kimś, kogo regularnie spotykają. A dla kuriera? Być może jedna z tych chwil, dla których człowiek przez moment zapomina o zmęczeniu, kolejnych paczkach i długiej trasie.
Takie historie też są potrzebne
W codziennym natłoku informacji łatwo zapomnieć, że obok wielkich wydarzeń dzieją się również małe rzeczy, które dla konkretnych ludzi znaczą bardzo dużo. Nie ma tu wielkiej kampanii, zbiórki pieniędzy ani spektakularnego gestu. Jest człowiek, który usłyszał od dzieci, że jest dla nich „jak superbohater”, zrobiło mu się miło i postanowił odpowiedzieć na te słowa czymś od siebie.
Trzy małe busiki. To naprawdę niewiele. A jednocześnie dla trzech chłopców może to być wspomnienie, które zostanie z nimi na długo. I właśnie takie historie warto pokazywać. Bo w świecie, w którym bardzo często widzimy przede wszystkim konflikty, awantury, narzekanie i wzajemne pretensje, dobrze czasem przypomnieć sobie, że ludzką życzliwość można okazać bez wielkich gestów.
Czasem wystarczy pamiętać o czyichś słowach. Czasem wystarczy kupić trzy małe samochodziki. A czasem wystarczy po prostu być dla kogoś dobrym człowiekiem.
źr. wPolsce24 za Facebook - Jestem kurierem, więc rzucam paczkami









