Adwokat od "trumny na kółkach" uciekł z Polski? Policja wystawiła list gończy

Przypomnijmy. 26 września 2021 roku Kozanecki wraz z rodziną wracał z wesela influencerki Martyny Kaczmarek. Na trasie Barczewo-Jeziorany prowadzony przez niego Mercedes zjechał na przeciwny pas i zderzył się czołowo z Audi, którym podróżowały dwie kobiety w wieku 53 i 67 lat. Obie zginęły na miejscu.
Cała Polska była oburzona
O sprawie zrobiło się głośno, gdy Kozanecki po wypadku opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym zasugerował, że martwe kobiety są same sobie winne, bo jechały starym samochodem. Stwierdził w nim, że ten wypadek to była konfrontacja bezpiecznego samochodu z „trumną na kółkach”. Po raz kolejny zawrzało, gdy wyszło na jaw, że domagał się 200 tys. złotych odszkodowania od ubezpieczyciela auta, którym podróżowały kobiety.
Sąd Rejonowy w Olsztynie skazał adwokata na 2 lata pozbawienia wolności i pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów. Sędzia Anna Pałasz uznała, że umyślnie doprowadził do niebezpieczeństwa, bo nie kontrolował pojazdu i nie patrzył na drogę. 5 marca br. Sąd Apelacyjny w Olsztynie uznał jednak, że do wypadku doprowadził nieumyślnie. Złagodził mu karę do półtora roku pozbawienia wolności i czterech lat zakazu prowadzenia.
Szuka go policja
Jak poinformował portal brd24.pl, teraz policja wystawiła za nim list gończy. Dokument pojawił się na stronie 30 kwietnia. Policja prosi o kontakt osoby, które mogą wiedzieć, gdzie się znajduje, pod numerem telefonu 997, 112, lub na maila [email protected].
Na razie nie jest jasne, co jest powodem wystawienia listu gończego. Jak informuje brd.24.pl, adwokat Kozaneckiego złożył wniosek o odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego. Sędzia Grzegorz Gałą, rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Łodzi powiedział, że poprosili Sąd Najwyższy, by tym wnioskiem z powodu konfliktu interesów – adwokat działał w Łodzi – zajął się inny sąd. Ten jednak uznał 24 kwietnia, że sąd w Łodzi może ją rozpatrzeć.
Sędzia Gałą zaznaczył, że to, że nie rozpatrzono jeszcze wniosku o nadzór elektroniczny, nie oznacza, że Kozanecki nie może być zatrzymany do odbycia kary. Zdaniem portalu właśnie to chciała zrobić policja, ale jej się to nie udało, więc opublikowała list gończy.
źr. wPolsce24 za brd24.pl











