Nie oddajesz butelek do recyklomatu? Pokazujemy paradoks systemu, któremu opłaca się nie działać

Od 1 października obowiązuje w Polsce system kaucyjny obejmujący część opakowań po napojach. Konsumenci podczas zakupu płacą dodatkową opłatę, którą mogą odzyskać po oddaniu pustego opakowania w sklepie. Aktualnie kaucja wynosi 50 groszy za plastikowe butelki i puszki oraz 1 złoty za szklane butelki wielokrotnego użytku.
Coraz częściej pojawia się pytanie: co jeśli konsument wyrzuci butelkę lub puszkę, zamiast oddać ją w sklepie? Oczywiści straci kaucję, ale to rodzi kolejne wątpliwości: Do kogo zatem trafi ta nieodebrana kaucja?
Kto tworzy system kaucyjny?
Nieodebrana kaucja zostanie w systemie i będzie przekazana do jednego z operatorów. Operatorzy to organizacje będące podstawą systemu. Są to spółki wprowadzające na polski rynek napoje w opakowaniach. Tworzą je sieci handlowe oraz producenci napojów gazowanych, wody lub browarów.
Obecnie na liście mamy ośmiu operatorów:
- Zwrotka (Biosystem, Ogólnopolska Izba Gospodarcza Ochrony Środowiska)
- PolKa (Muszynianka, Piwniczanka, Fundacja Odzyskaj Środowisko)
- Polski System Kaucyjny (Carlsberg, Żywiec, Kompania Piwowarska)
- OK Operator Kaucyjny (Lidl, Kaufland, PreZero)
- Eko-Operator (Remondis)
- Reselekt (Eneris)
- Kaucja.pl (m.in. Coca-Cola, Maspex, PepsiCo, Van Pur, Żabka)
- Ecokaucja Polska S.A.
Ostatni z operatorów został wpisany na listę decyzją Ministra Klimatu i Środowiska z dnia 28 stycznia 2026 r. Spółka nie posiada jeszcze strony internetowej, ale nie to stało się głównym tematem wokół wspomnianego podmiotu. Prezes nowego operatora systemu kaucyjnego usłyszał zarzuty w sprawie tzw. „mafii śmieciowej" i grozi mu do 15 lat więzienia. Resort klimatu i środowiska tłumaczy, że w tej sytuacji przepisy nie pozwalały odmówić zezwolenia.
Miliardy z niezwróconych kaucji
Jak czytamy w raporcie „System kaucyjny w Polsce – koszty, perspektywy, szanse”, twórcy systemu kaucyjnego zakładali, że rocznie Polacy zwrócą 5,8 mln butelek plastikowych oraz 4,5 mln puszek metalowych. Z wyliczeń przedstawionych w raporcie wynika, że łączna kaucja powinna wynieść 5,15 mld zł w skali roku.
Analitycy pokusili się również o symulację dotyczącą wysokości kaucji, która pozostanie w systemie, przy określonej zwrotności butelek i puszek. Wynika z niej, że jeśli do butelkomatów trafi 90 proc. opakowań, nieodebrana przez konsumentów kaucja wyniesie 515 mln zł rocznie. Jeśli przyjmiemy, że do systemu wróci 70 proc. opakowań, wspomniana kwota zwiększy się do 1,545 mld zł. Przy założeniu, że konsumenci zwrócą jedynie połowę opakowań „w kieszeni” operatorów pozostanie 2,575 mld zł z tytułu nieodebranej kaucji.
Blisko połowa Polaków nie zwraca butelek
Ostatnia z przyjętych wartości wydaje się być najistotniejsza, biorąc pod uwagę niedawne badanie pracowni IBRiS przeprowadzone na zlecenie „Rzeczpospolitej”. Wynika z niego, że niemal połowa społeczeństwa w ogóle nie uczestniczy w nowym mechanizmie zwrotu butelek i puszek. 21,9 proc. Polaków deklaruje, że robi to często, 24,4 proc. przyznaje, że rzadko, a aż 48,1 proc. twierdzi, że nigdy nie oddaje opakowań w ramach systemu.
Jak już wspomnieliśmy nieodebrana kaucja zostaje w systemie i trafia do jednego z operatorów. Ci z kolei zapewniają, że nie jest to forma zysku, ponieważ są spółkami o charakterze not-for-profit. Andrzej Gantner z Polskiej Federacji Producentów Żywności Związku Pracodawców podkreśla, że „wszystkie przychody, jakie osiągają – z nieodebranej kaucji, opłat od wprowadzających, czy zebranych surowców - mają iść na koszty funkcjonowania i rozbudowę systemu”.
Koło się zamyka
Wokół systemu kaucyjnego, który funkcjonuje już niemal rok, nadal rodzi się wiele niejasności. Jak wynika z raportu „System kaucyjny w Polsce – koszty, perspektywy, szanse” oraz sondażu pracowni IBRiS – w zależności od podejścia społeczeństwa – do operatorów mogą trafiać spore sumy, na które konsumenci składają się przy sklepowych kasach. Operatorzy zapewniają, że środki te przeznaczane są na „koszty funkcjonowania i rozbudowę systemu” – systemu, który sami tworzą.
źr. wPolsce24 za deloitte/ portalspozywczy.pl











