Polska

Jak w zegarku. Po porażce Hołowni wkrótce pojawi się nowa partia

opublikowano:
AW_Karnowski_02032020_01
(fot. Andrzej Wiktor\Fratria)
Wszystko idzie zgodnie z planem. Po kompromitacji Hołowni w wyborach prezydenckich pojawiła się już nowa partia, "która ma przełamać duopol PiS-u i PO".

Charakterystyczną cechą życia politycznego w Polsce jest to, że co jakiś czas pojawia się partia, która ma być alternatywą dla PiS-u i PO. Zwykle ma lewicowy lub liberalny charakter, jej frontmanem jest osoba o relatywnie znanym nazwisku, a na listach wyborczych można znaleźć nazwiska polityków partii głównego nurtu. Po dostaniu się do Sejmu, jej członkowie głosują tak, jak jest wygodnie Donaldowi Tuskowi, a gdy ich partia już opatrzy się wyborcom, szybko pojawia się kolejna. 

Kolejna nowa siła polityczna 

Lista takich partii jest długa. Ruch Palikota, Wiosna, Nowoczesna. Ostatnim takim projektem była Polska 2050 Szymona Hołowni, która weszła oficjalnie w koalicję z KO. Wielu komentatorów uważało jednak, że po kompromitacji jej lidera w wyborach prezydenckich i zerwaniu współpracy przez PSL ten projekt należy uznać za de facto zakończony. Wszyscy spodziewali się, że wkrótce o ten elektorat będzie walczyć kolejne ugrupowanie. "Rzeczpospolita" donosi, że właśnie się pojawiło.

Za nowym ugrupowaniem stoi były prezydent Nowej Soli, senator niezrzeszony Wadim Tyszkiewicz – ten sam, który obiecywał odejście z polityki po kolejnej porażce. Senator rzecz jasna zapowiedział, że tworzymy partię dla mających dosyć duopolu PO–PiS. Jego partia ma mieć kilku liderów i wywodzić się głównie z Ruchu Samorządowego TAK! dla Polski. Polityk deklaruje, że nie będzie w niej żadnych skompromitowanych ani zgranych nazwisk.

Jego partia pomoże PiS-owi? 

Sam Tyszkiewicz nie ukrywa jednak, że najbardziej motywuje go strach przed powrotem do władzy prawicy. PiS, Konfederacja z partią Grzegorza Brauna mogą mieć większość konstytucyjną i zmienić ustrój państwa. Nie można do tego dopuścić – powiedział Rzeczpospolitej - Nie chcemy Polski brunatnej, a taka może stać się dzięki rządom Kaczyńskiego z Mentzenem, którym obecna władza może utorować drogę do rządzenia. Nasza formacja ma nie dopuścić do rządów skrajnej populistycznej prawicy.

Zdaniem profesora politologii Rafała Chwedoruka partia Tyszkiewicza nie byłaby jednak żadną alternatywą dla PiS-u czy Konfederacji. Naukowiec zauważył, że znając poglądy Tyszkiewicza – który był popierany przez PO, gdy walczył o reelekcję na prezydenta Nowej Soli – jego twór byłby bardzo zbliżony politycznie do Platformy. Tym samym to z nią rywalizowałby o głosy, a nie przyciągnąłby do siebie elektoratu prawicy. Powstanie nowej, konkurencyjnej dla PO partii to nie jest nowa Trzecia Droga, ale wzmocnienie szans PiS na dojście do władzy – podkreślił politolog.

źr. wPolsce24 za Rzeczpospolita 

Polska

Będą cenzurowali internet? Ta wypowiedź Gawkowskiego budzi niepokój

opublikowano:
Krzysztof Gawkowski stwierdził, że internet został „zatruty”, i przekonywał, że na platformy cyfrowe należy „nałożyć chomąto”, aby zwiększyć nadzór nad ich działalnością.
Krzysztof Gawkowski (fot.PAP/Piotr Nowak)
Krzysztof Gawkowski stwierdził, iż współczesny internet „został zatruty” i że na platformy cyfrowe powinno zostać „nałożone chomąto”. Wielu internautów uznało to za zapowiedź cenzury internetu.
Polska

Zondacrypto coraz większym problemem Tuska? PiS ujawnia niewygodne fakty

opublikowano:
Politycy PiS wskazują na okoliczności umorzenia śledztwa dotyczącego Zondacrypto, a Jarosław Kaczyński oskarża Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości o kłamstwo w tej sprawie.
Od lewej: Dariusz Korneluk, Sebastian Rom, Adam Bodnar (fot.Screenshot - Youtube/wPolsce24)
Afera Zondacrypto coraz mocniej uderza w rząd Donalda Tuska, a politycy PiS wskazują na okoliczności umorzenia jednego ze śledztw dotyczących spółki przez ludzi związanych z obecną władzą. Jarosław Kaczyński zarzucił premierowi i ministrowi sprawiedliwości kłamstwo, przekonując, że w demokratycznym państwie taka sytuacja powinna doprowadzić do dymisji rządu.
Polska

Chcieli uderzyć w Wosia? Poseł PiS odpowiedział zawiadomieniem na Żurka

opublikowano:
Michał Woś usłyszał zarzuty dotyczące awansu funkcjonariusza Służby Więziennej, po czym sam złożył zawiadomienie do prokuratury, wskazując na działania przedstawicieli obecnej władzy.
Michał Woś (po lewej) oraz Waldemar Żurek (po prawej)
Waldemar Żurek poinformował o przedstawieniu zarzutów politykowi PiS Michałowi Wosiowi, dotyczących rzekomego przekroczenia przez niego uprawnień w czasie pełnienia funkcji wiceministra. On sam nie pozostał obojętny w tej sprawie i również złożył zawiadomienie do prokuratury przeciwko przedstawicielom obecnej władzy.
Polska

 100 dni bezkarności. Wyłudził fortunę ze szpitala, a prokuratura dziwnie milczy

opublikowano:
Kto chroni Dawida Kacprzyka? Zniknęło pół miliona, a prokuratura i izby lekarskie od 100 dni omijają go szerokim łukiem
Minęło 100 dni, a prokuratura nawet go nie przesłuchała. Kto rozpiął polityczny parasol nad oskarżanym medykiem? (fot. wPolsce24)
Sprawa Dawida Kacprzyka, lekarza podejrzewanego o wyłudzenie gigantycznej kwoty z warszawskiego szpitala, budzi coraz większe oburzenie opinii publicznej. Choć od wybuchu afery minęło już sto dni, główny zainteresowany wciąż unika odpowiedzialności, a śledczy zdają się nie dostrzegać problemu. Z kasy placówki medycznej zniknęło pół miliona złotych, jednak prokuratura do tej pory nie zdecydowała się nawet na przesłuchanie medyka, mimo istnienia licznych dowodów opisywanych przez media. Ta niezrozumiała bierność organów ścigania rodzi poważne pytania o to, kto tak naprawdę chroni lekarza przed celownikiem wymiaru sprawiedliwości.
Polska

Podły atak Czarzastego! Padły słowa o „sutenerstwie” i rezygnacji z urzędu

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty zaatakował Karola Nawrockiego, przywołując oskarżenia z kampanii wyborczej, i wezwał prezydenta do rezygnacji z urzędu.
Włodzimierz Czarzasty (fot.PAP/Leszek Szymański)
Włodzimierz Czarzasty po raz kolejny zdecydował się publicznie zaatakować prezydenta Karola Nawrockiego, posiłkując się oskarżeniami, jakie padały pod adresem głowy państwa, a które okazały się jedynie pomówieniami lub w związku z którymi toczą się obecnie postępowania sądowe. Wszystko to w celu obrony kandydatury Macieja Berka.
Polska

Rząd „rozwiązuje” problem wypadków na kolei batem na kierowców. Zamiast audytu i służb będzie kolejna represyjna ustawa

opublikowano:
Wypadek na kolejowym przejściu dla pieszych w Oleśnicy
Wypadek na przejściu kolejowym (fot. Pixabay/ zdjęcie ilustracyjne)
Wystarczyło jedno posiedzenie rządu, by ogłosić sukces w walce z kryzysem na polskich torach. Recepta ekipy rządzącej na serię niebezpiecznych zdarzeń kolejowych okazała się uderzająco prosta: nie będzie wielkich inwestycji w infrastrukturę, audytów i żadnych wniosków z działań służb. Będzie za to nowy bat na kierowców i administracyjne odbieranie prawa jazdy. Magia ustawy znów ma zastąpić realne bezpieczeństwo.