Polska

Ekspert ministra z PSL aresztowany! Po drogach jeżdżą ludzie, którzy kupili prawa jazdy

opublikowano:
Jeden z zatrzymanych w sprawie
Jeden z zatrzymanych w sprawie (Fot. X-Lubuska Policja)
Korupcyjna afera wokół egzaminów na prawo jazdy w Zielonej Górze przestaje być lokalnym incydentem, a zaczyna wyglądać jak systemowy problem z poważnymi konsekwencjami dla bezpieczeństwa publicznego. Jak ustalił portal brd24.pl śledztwo zatacza coraz szersze kręgi, a jego najbardziej uderzającym elementem jest fakt, że w centrum sprawy znalazł się człowiek, który powinien stać na straży standardów – ekspert ministerstwa i były kandydat Polskiego Stronnictwa Ludowego do Rady Miasta w Zielonej Górze.

Mechanizm procederu: „egzaminy” zdawane przez podstawionych

Ustalenia policji pokazują skalę i bezczelność całego układu. Do egzaminów państwowych na prawo jazdy przystępowały osoby inne niż te, które faktycznie ubiegały się o uprawnienia. Podstawieni „zdający” znali dokładnie termin egzaminu, wiedzieli, za kogo zdają, działali według wcześniej ustalonego schematu.

To jednak nie wszystko. Śledczy ustalili, że egzaminator miał dodatkowo pomagać wybranym osobom podczas egzaminów teoretycznych. Proceder nie był więc improwizacją, ale zorganizowanym systemem. Od marca 2026 roku ujawniono kilkanaście takich przypadków, ale wszystko wskazuje na to, że mechanizm działał znacznie dłużej.

Blisko 30 osób z zarzutami – i to nie koniec

Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Zielonej Górze rozwija się dynamicznie. Zarzuty usłyszało już blisko 30 osób, a Policja zatrzymała dotąd cztery osoby. Zatrzymani odpowiadają za przyjmowanie i wręczanie korzyści majątkowych.

Podczas przeszukań – prowadzonych 21 i 22 lipca w powiatach zielonogórskim i świebodzińskim przez funkcjonariuszy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim – zabezpieczono blisko 50 tys. zł. Nie wiadomo jeszcze, czy cała ta kwota pochodziła bezpośrednio z przestępczego procederu.

Kluczowa postać: ekspert ministerstwa z zarzutami i aresztem

Najmocniejszym i najbardziej niepokojącym wątkiem jest postać Romana U. To egzaminator nadzorujący w WORD w Zielonej Górze i jednocześnie... ekspert Ministerstwa Infrastruktury oraz członek komisji ds. weryfikacji egzaminatorów i uczestnik komisji przygotowującej pytania egzaminacyjne na prawo jazdy.

Człowiek, który miał kontrolować jakość całego systemu z ramienia kierowanego przez Dariusza Klimczaka z PSL Ministerstwa Infrastruktury, sam znalazł się w jego najciemniejszym punkcie. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu Romana U. na miesiąc.

To nie jest detal – to fundamentalny problem wiarygodności całego systemu egzaminowania kierowców. Jeśli osoba odpowiedzialna za standardy i weryfikację egzaminatorów jest zamieszana w korupcję, pojawia się pytanie o skalę zjawiska i jego potencjalne rozlanie się na inne ośrodki.

Wątek polityczny: kandydat PSL

Sprawa ma również wymiar polityczny. Roman U. nie był wyłącznie urzędnikiem i ekspertem. Kandydował do Rady Miasta Zielona Góra z list PSL. Miał ambicje wejścia do lokalnego samorządu ale ostatecznie nie zdobył mandatu. To pokazuje, że jego aktywność wykraczała poza środowisko egzaminatorów – próbował również wpływać na życie publiczne.

Kolejny wątek: szkoła jazdy i 50 łapówek

Śledztwo objęło także sektor szkoleniowy. Zarzuty usłyszał właściciel szkoły nauki jazdy – Czesław H. Według prokuratury miał ułatwić wręczenie łapówek w aż 50 przypadkach. H. jest lokalnym samorządowcem – wiceprzewodniczącym rady powiatu. Prokuratura wnioskowała o jego aresztowanie, ale sąd odmówił ze względu na stan zdrowia podejrzanego. Zarówno jemu, jak i Romanowi U., grozi do 10 lat więzienia.

Możliwe skutki: setki unieważnionych praw jazdy

Na tym sprawa się nie kończy. Konsekwencje mogą dotknąć również tych, którzy „kupili” uprawnienia. Jeśli sąd potwierdzi przestępstwa możliwe będzie uchylenie decyzji o wydaniu prawa jazdy, a więc faktyczne odebranie uprawnień. To oznacza, że obecnie po drogach mogą poruszać się osoby, które nigdy nie powinny otrzymać takiego prawa – i to jest najbardziej niepokojący wymiar całej afery.

Ta sprawa to coś więcej niż kolejny przypadek korupcji. To test dla państwa: czy system, który ma gwarantować bezpieczeństwo na drogach, jest odporny na patologie. Bo jeśli egzamin można było „zdać” dzięki podstawionej osobie i kopercie z pieniędzmi, to problem nie dotyczy tylko prawa – dotyczy realnego bezpieczeństwa każdego uczestnika ruchu.

źr. wPolsce24 za brd24.pl

Polska

Policzek dla ofiar komunizmu. Włodzimierz Czarzasty wysłany na obchody powstania węgierskiego z 1956 roku

opublikowano:
Kpina z historii: Działacz partii komunistycznej upamiętnia bunt przeciw komunistycznej dyktaturze
SKANDAL: Były członek PZPR na rocznicy powstania antykomunistycznego! Czarzasty wysłany na Węgry (fot. wPolsce24)
23 października 1956 roku naród węgierski chwycił za broń, by przeciwstawić się sowieckiej dominacji i krwawej komunistycznej dyktaturze. Zryw został brutalnie utopiony we krwi przez wojska Związku Radzieckiego – zginęło ponad 2,5 tysiąca powstańców, a tysiące uczestników buntu poddano bestialskim represjom i egzekucjom. Dokładnie 70 lat po tych tragicznych wydarzeniach koalicja rządząca zdecydowała, że Polskę na uroczystościach w Budapeszcie będzie reprezentował marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty – w przeszłości członek PZPR.
Polska

Skandal przed biurem RPO. Polskie godło wylądowało w kontenerze na śmieci. Sprawa trafia do prokuratury

opublikowano:
Orzeł Biały wyrzucony na śmietnik? Szokujące zdjęcia z remontu u Rzecznika Praw Obywatelskich
Orzeł Biały wyrzucony na śmietnik? Szokujące zdjęcia z remontu u Rzecznika Praw Obywatelskich (fot. wPolsce24)
Wstrząsające zdjęcia obiegły sieć i wywołały falę oburzenia wśród Polaków. Symbole narodowe – polskie godło z Orłem Białym – zostało sfotografowane w kontenerze na odpady poremontowe tuż przed siedzibą biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Opozycja mówi o hańbie i składa zawiadomienie do prokuratury, a redakcja Telewizji wPolsce24 deklaruje gotowość zaopiekowania się sponiewieranymi symbolami.
Polska

„Możemy was wyłączyć”. Rząd Tuska uderza w wolność słowa w sieci? Nowe narzędzia cenzurowania sieci

opublikowano:
4 (17)
Walka z hejtem czy polowanie na krytyków rządu? Kontrowersyjne przepisy trafią na biurko prezydenta (fot. wPolsce24)
„My mamy argument prosty. Możemy was wyłączyć” – te słowa ministra cyfryzacji skierowane do platform internetowych dosadnie pokazują kierunek działań obecnego obozu władzy. W Sejmie przyjęto nowelizację wdrażającą unijny Akt o Usługach Cyfrowych (DSA). Choć oficjalnym celem jest eliminacja hejtu, patostreamów czy przestępczości, nowe mechanizmy dają państwowym urzędnikom bezprecedensowe prawo do cenzurowania treści w mediach społecznościowych.
Polska

UJAWNIAMY TAŚMY: Tak Hołownia wycinał Pełczyńską-Nałęcz z rządu

opublikowano:
Taśmy koalicji
Trzęsienie ziemi w koalicji! Mamy nagranie z narady Polski 2050. „Za plecami rozmawiał z Tuskiem o moim wyrzuceniu” (fot. wPolsce24)
Telewizja wPolsce24 i portal wPolityce.pl dotarły do wstrząsającego nagrania z zamkniętego spotkania ścisłego kierownictwa Polski 2050. Ówczesna szefowa partii Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wprost oskarża w nim Szymona Hołownię o bezwzględną walkę o władzę i spiskowanie za jej plecami z Donaldem Tuskiem. Z ujawnionych taśm wynika, że lider ugrupowania miał zabiegać u premiera o wyrzucenie minister z rządu tylko po to, by samemu przejąć jej stanowisko.
Polska

Koszmar na spacerze w Płocku. Nietrzeźwy właściciel, amstaff bez kagańca i ranna kobieta

opublikowano:
wawrkam-amstaff-3823536_1280
Kaganiec wisiał na szyi, właściciel był pijany. Koszmarny finał spaceru z amstaffem (fot. ilustracyjna Pixabay)
Niedzielny poranek na jednej z ulic Płocka zakończył się dramatem. Pies rasy amstaff rzucił się na przechodzącą kobietę i jej pupila. Poszkodowana 39-latka z obrażeniami ręki trafiła do szpitala. Jak potwierdziła policja, właściciel agresywnego czworonoga był kompletnie pijany, a zabezpieczenie psa okazało się fikcją.
Polska

Potężna wichura uderzyła w Karkonosze. Wiatr do 150 km/h, zamknięte szlaki i połamane drzewa

opublikowano:
marcinjozwiak-aerial-4540834
Karkonosze sparaliżowane przez wichurę. Kamieńczyk zamknięty, drzewa runęły na szlaki (fot. pixabay)
Ekstremalne zjawiska pogodowe paraliżują Karkonosze. Porywy wiatru osiągają w wyższych partiach gór nawet 150 km/h, a trudną sytuację potęgują intensywne opady śniegu. Władze Karkonoskiego Parku Narodowego podjęły decyzję o natychmiastowym zamknięciu wybranych tras i apelują do turystów o bezwzględną rezygnację z jakichkolwiek wyjść w góry.