Polska

Plujący na Polskę współpracownik Sikorskiego i prorosyjski kandydat Brauna razem na YouTube. Zaskoczeni?

opublikowano:
W końcu wspólny tych dwóch polityków mianownik zaczyna się krystalizować!
W końcu wspólny tych dwóch polityków mianownik zaczyna się krystalizować! (Fot. Fratria/YouTube)
Do pozornie zaskakującego spotkania doszło w przestrzeni internetowej. Mateusz Piskorski zaprosił na swój kanał YouTube byłego dyplomatę i urzędnika MSZ Jarosława Bratkiewicza. Piskorski to jawny rusofil, oskarżony o szpiegostwo na rzecz Kremla, były poseł Samoobrony, a obecnie współpracownik Brauna. Bratkiewicz to były dyplomata, piastujący wysokie funkcje w MSZ w pierwszym rządzie Tuska, autor "Gazety Wyborczej", zwolennik tezy o współwinie Polski za wybuch II wojny światowej.

Jarosław Bratkiewicz to były wysoki urzędnik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, który pełnił ważne funkcje w czasie, gdy resortem kierował Radosław Sikorski w pierwszym rządzie PO-PSL. Przez wielu jest uznawany za faktycznego architekta słynnego "resetu" w stosunkach polsko-rosyjskich, jaki był forsowany przez ówczesny rząd po tragedii w Smoleńsku. W ostatnich latach dał się też poznać jako autor tekstów publikowanych m.in. na łamach "Gazety Wyborczej", które stawiały tak szokujące tezy, że wywoływały ostre reakcje nawet publicystów liberalnych mediów. 

Z kolei Mateusz Piskorski to były poseł i lider środowiska Zmiana, a dziś polityk związany z projektem Grzegorza Brauna, który zapowiadał już start Piskorskiego w wyborach parlamentarnych z list Konfederacji Korony Polskiej.

Łączy ich Kreml

Obaj uczestnicy rozmowy od lat wzbudzają emocje wśród polskich patriotów i to raczej negatywne. W przypadku Piskorskiego chodzi m.in. o proces, w którym jest oskarżonym od 2019 roku o działalność na rzecz obcych służb, konkretnie rosyjskich i chińskich. Z kolei Bratkiewicz przez lata był polskim dyplomatom w Rosji i po tezach jakie lansuje, zwłaszcza o historii II Rzeczpospolitej, które są identyczne jak brednie wygadywane przez Władimira Putina, można stwierdzić, że znajduje wspólny język z Piskorskim. 

Rozmowa obydwu panów odbywa się w czasie, kiedy zarzuty o "prorosyjskość" wobec prezydenta Karola Nawrockiego (ściganego listem gończym przez Kreml) oraz Prawa i Sprawiedliwości niemal codziennie wychodzą z ust Donalda Tuska i jego akolitów. Tymczasem to właśnie takie postacie jak Bratkiewicz najdobitniej przypominają kto chciał układać się z Putinem i komu dziś najbliżej do środowiska Grzegorza Brauna, przynajmniej jeśli chodzi o płaszczyznę kremlowską. 

źr. wPolsce24 za X/YouTube

Polska

Dlaczego tak bezpardonowo koalicja atakuje prezydenta? Wiadomości wPolsce24 ujawniają wyrachowany plan obozu Tuska

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki niezmiennie jest najbardziej popularnym polskim politykiem. To sprawia, że Tusk się go boi
Prezydent Karol Nawrocki niezmiennie jest najbardziej popularnym polskim politykiem. To sprawia, że Tusk się go boi (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Donald Tusk i politycy koalicji rządzącej nie ustają w bezpardonowych atakach na prezydenta Karola Nawrockiego. Za wyszukaną retoryką o „politycznych szachach” czy uszczypliwościami pod adresem głowy państwa kryje się jednak twarda i chłodna kalkulacja. Jak ujawniają „Wiadomości wPolsce24”, w sztabach rządzących narasta strach przed scenariuszem, który może przesądzić o losach władzy w Polsce.
Polska

Incydent podczas wyborów w Krakowie. Poszedł do lokalu, teraz grożą mu 3 lata więzienia

opublikowano:
Mimo dwóch incydentów wybory w Krakowie przebiegają raczej spokojnie
Mimo dwóch incydentów wybory w Krakowie przebiegają raczej spokojnie (Fot. PAP/Łukasz Gągulski)
Spokojny przebieg przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa zakłócił incydent w jednym z lokali na Woli Justowskiej. Starszy mężczyzna po pobraniu karty do głosowania podarł ją i wyrzucił do kosza na śmieci. Policja szybko namierzyła sprawcę, któremu za ten impulsywny gest grozi surowa kara.
Polska

„Za darmo”? Minister Cienkowska tłumaczy się z udziału w pokazie mody

opublikowano:
inister kultury Marta Cienkowska odniosła się do kontrowersji wokół swojego udziału w pokazie mody Fundacji Kraina, podkreślając, że wystąpiła w nim pro bono.
Marta Cienkowska (fot.Screenshot - X/Mateusz Kurzajewski)
Minister kultury Marta Cienkowska postanowiła publicznie odnieść się do ostatniej afery związanej z jej udziałem w pokazie mody Fundacji Kraina. Choć wspomniany podmiot miał otrzymać prawie 150 tysięcy złotych, sama polityk tłumaczy, iż jej udział w tym wydarzeniu... był za darmo.
Polska

Niemka zarzuca próbę oszustwa i wyłudzenia... polskiej policji

opublikowano:
Niemka zarzuca polskiej policji, że... okradła ją na 105 euro
Niemka zarzuca polskiej policji, że... okradła ją na 105 euro (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Zwykła wizyta na przygranicznej stacji benzynowej w Polsce skończyła się dla obywatelki Niemiec ogromnym zaskoczeniem. Jak informuje serwis Deutsche Welle, kobieta, która uregulowała rachunek za paliwo i wróciła do domu, otrzymała telefon od polskiej policji. Z jej relacji wynika, że funkcjonariusze zarzucili jej kradzież i domagali się natychmiastowego przyjazdu z gotówką.
Polska

Wyborcy idą do urn, a strażacy walczą z ogniem. Groźny pożar w wyborczą niedzielę w Krakowie

opublikowano:
Trwa głosowanie w Krakowie. Wybory nowego prezydenta miasta potrwają do godziny 21
Trwa głosowanie w Krakowie. Wybory nowego prezydenta miasta potrwają do godziny 21 (Fot. PAP/Łukasz Gągulski)
Niedziela w stolicy Małopolski upływa pod znakiem podwyższonej temperatury – i to dosłownie. Podczas gdy krakowianie ruszyli do urn, by w przedterminowych wyborach zdecydować o przyszłości miasta, w Nowej Hucie wybuchł niebezpieczny pożar hali magazynowej. Choć w lokalach wyborczych panuje spokój, służby ratunkowe mają pełne ręce roboty.
Polska

Rewolucja na polsko-ukraińskiej granicy! Ukraińskie służby mają pracować w Polsce

opublikowano:
Funkcjonariusze Straży Granicznej podczas patrolu
Ukraińscy celnicy oraz funkcjonariusze straży granicznej mają pracować po polskiej stronie granicy. (fot. Fratria)
Polska i Ukraina pracują nad porozumieniem dotyczącym wspólnej kontroli granicznej. Jeśli umowa wejdzie w życie, ukraińscy celnicy oraz funkcjonariusze straży granicznej będą wykonywać swoje obowiązki bezpośrednio po polskiej stronie granicy.