Pornograficzny komiks w zasięgu dzieci. Czy prokuratura dostrzeże problem?

Chodzi o książkę-komiks "Gender queer. Autobiografia" autorstwa Mai Kobabe, opisującą doświadczenia tzw. osoby niebinarnej i aseksualnej. Publikacja ta była dostępna w księgarni Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.
Nie ma zgody na deprawację dzieci
Na czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie Marcin Warchoł przypomniał, że książka zawiera ilustracje przedstawiające dziecko "w sytuacjach o charakterze seksualnym". „Nie można pozwalać na tego rodzaju deprawację dzieci” – podkreślił.
"Jako Klub Parlamentarny PiS składamy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. W Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie mogło dochodzić do sprowadzania, posiadania i prezentowania treści pornograficznych z udziałem dzieci, w sposób umożliwiający najmłodszym zapoznanie się z nimi" – poinformował poseł, domagając się wszczęcia postępowania karnego.
Zdaniem Warchoła, "pornografia dziecięca obejmuje wszystkie treści, takie jak książki, zdjęcia czy komiksy, które przedstawiają dziecko w wyraźnie seksualnych kontekstach. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w MSN" – dodał.
Czy oświadczenie MSN coś wyjaśnia?
Muzeum Sztuki Nowoczesnej w oświadczeniu podkreśliło, że w księgarni znajdował się tylko jeden egzemplarz książki. "Księgarnia MSN-u oferuje setki książek o sztuce, historii sztuki, filozofii, kulturze współczesnej, w tym o kwestiach tożsamościowych oraz kulturze popularnej, socjologii i innych dziedzinach. Ten tytuł był jednym z nich" – czytamy w oświadczeniu muzeum.
źr. wPolsce24 za PAP