PiS odsłania karty. To będzie konkretny plan na odebranie władzy Tuskowi

Pierwsze trzy punkty Planu Czarnka to:
- Wyjście Polski z unijnego systemu handlu emisjami (ETS)
– koniec z absurdalnymi, windowanymi cenami uprawnień do emisji CO₂, które drenują polską gospodarkę i uderzają w rodziny oraz przemysł. - Praca emerytów bez podatku i bez składek ZUS (tzw. srebrna praca)
– emeryci będą mogli legalnie dorabiać bez obawy, że państwo zabierze im większość zarobionych pieniędzy. - Podniesienie drugiego progu podatkowego do 180 tys. zł
– znacząca ulga dla klasy średniej i lepiej zarabiających Polaków.
Jak podkreślił sam Czarnek i komentatorzy, to dopiero początek. Cały plan liczy 21 punktów i ma być realną ofertą programową na najbliższe wybory.
W odróżnieniu od Tuska, który obiecywał wszystko wszystkim, a potem tłumaczył się „dziedzictwem PiS”, Prawo i Sprawiedliwość chce pokazać, że tym razem wraca z gotowym, konkretnym planem działań – bez ściemy i bez wymówek.
Konkrety zamiast pustych obietnic
Dla wielu Polaków to wyraźny sygnał: PiS nie chce tylko „wrócić do władzy”, ale chce wrócić z konkretnym projektem naprawy państwa – odcięcia się od najbardziej szkodliwych unijnych regulacji, odciążenia emerytów i klasy średniej oraz realnego wsparcia dla polskiej gospodarki. Czy to wystarczy, żeby wygrać wybory? Czas pokaże. Ale w porównaniu z pustymi obietnicami Tuska z 2023 roku, „Plan Czarnka” wygląda na znacznie bardziej konkretny i odważny start kampanii. Czekamy na kolejne punkty.
źr. wPolsce24











