PiS odpowiada na deklarację Morawieckiego. Jasna wypowiedź Błaszczaka
Sprawa u rzecznika dyscyplinarnego i naruszenie zasad statutowych
Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości podjął formalną decyzję o skierowaniu sprawy zaangażowanych parlamentarzystów do rzecznika dyscypliny partyjnej. Działanie to wynika bezpośrednio ze statutu partii i ma na celu indywidualne zbadanie sytuacji każdego z posłów powiązanych ze stowarzyszeniem „Rozwój Plus”.
Choć były premier Mateusz Morawiecki zadeklarował chęć pozostania w PiS, jednocześnie podjął kroki zmierzające do funkcjonowania w osobnym klubie parlamentarnym. Politycy PiS zwracają uwagę na ewidentną niekonsekwencję takich kroków, podkreślając, że nie da się pogodzić członkostwa w partii z zakładaniem konkurencyjnego podmiotu w Sejmie.
Dodatkowo sam Morawiecki zapowiedział już publicznie, że nie zamierza stawiać się u rzecznika dyscyplinarnego. Tymczasem regulamin Sejmu jasno określa, że dany poseł może należeć wyłącznie do jednego klubu parlamentarnego.
Narracja o „wypchnięciu” i niepokojący zwrot ku lewicy
Strona dążąca do podziału tłumaczy swoje działania rzekomym brakiem informacji z klubu oraz poczuciem „wypchnięcia” z dotychczasowych struktur. Wśród posłów decydujących się na ten ruch znalazł się m.in. Piotr Uściński, co wywołało spore zaskoczenie w dotychczasowym środowisku partyjnym. Uściński, postrzegany dotąd jako polityk z grona konserwatystów, uległ narracji Morawieckiego, co zostało ocenione przez władze klubu jako zwrot w stronę centrum i lewicy. Mariusz Błaszczak bezpośrednio wyraził zdziwienie tą nagłą zmianą ideowych priorytetów.
Szkoda dla obozu patriotycznego i szansa na refleksję
Mariusz Błaszczak jednoznacznie przypomniał, że Prawo i Sprawiedliwość pozostaje jedyną siłą patriotyczną na polskiej scenie politycznej. Przedstawiciele kierownictwa ostrzegają, że wszelkie próby rozbijania jedności PiS stanowią w rzeczywistości działanie na szkodę Polski. Podkreślono również wymiar organizacyjny i finansowy zaistniałego incydentu, w tym zagrożenie ubytkiem finansowania oraz ewentualnym pomniejszeniem klubu nawet o 40 posłów.
Mimo to politycy PiS deklarują, że partia poradzi sobie w każdej sytuacji, wyrażając jednocześnie nadzieję na refleksję kolegów i ich powrót do wspólnej pracy dla ojczyzny.
źr. wPolsce24











