ROZMOWA WIKŁY. Jest nowy kandydat PiS na wicemarszałka Sejmu. Co na to Tusk i Czarzasty? Dotrzymają słowa?
Wystawienie nowej kandydatury nastąpiło po rezygnacji Elżbiety Witek, do której doszło ze względu na istotne zmiany w jej sytuacji osobistej i rodzinnej. Przypominając o skandalicznym zablokowaniu kandydatury Elżbiety Witek na początku kadencji, obóz patriotyczny wskazuje, że obecne zgłoszenie to wyraz determinacji, by prawica posiadała silne wsparcie w prezydium Sejmu oraz kolejny wyrazisty głos w przestrzeni publicznej w nadchodzącym roku wyborczym.
Gierki proceduralne koalicji i brak klasy Czarzastego
Pojawienie się kandydatury posła Ociepy, popartej m.in. przez Mateusza Morawieckiego i zaakceptowanej przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego, wywołało nerwowe reakcje po stronie rządzącej. Włodzimierz Czarzasty pozwolił sobie na złośliwe drwiny, sugerując w zawoalowany sposób, że PiS zgłasza „nikogo”. Marcin Ociepa odpowiedział na te ataki z godnością, zaznaczając, że żaden człowiek nie jest „nikim”, a wicemarszałek z Lewicy nie ma zdolności honorowej, by go obrazić.
Nawet koalicja 13 grudnia jest zakładnikiem tej deklaracji, że jeżeli to nie będzie marszałek Witek, no to oni poprą każdego kandydata prawa i Sprawiedliwości. No to wola. Teraz mają kandydata. Pokażcie się ile znaczy, ile znaczy wasze jedyne co im pozostało to gierki proceduralne, czyli prawo marszałka wilcze do tego, żeby poddać bądź nie poddać pod głosowanie tego wniosku - słyszymy w rozmowie.
Podczas bezpośredniego spotkania w cztery oczy Ociepa zaapelował do Czarzastego o poddanie wniosku pod głosowanie Sejmu. Wskazał przy tym, że „koalicja 13 grudnia” stała się zakładnikiem własnych wcześniejszych deklaracji, w których obiecywała poparcie dla każdego kandydata PiS po rezygnacji z Elżbiety Witek. Obecne przeciąganie sprawy i blokowanie głosowania wynika – zdaniem Ociepy – z braku samodzielności Czarzastego, który wprost określał się mianem „sługi koalicji” i oczekuje na ostateczne dyspozycje od Donalda Tuska.
Wielki namiot Prawicy i synergia z Przemysławem Czarnkiem
Zgłoszenie Marcina Ociepy to element szerszej strategii zjednoczeniowej. Jak ujawnił poseł, w rozmowie z prezesem Jarosławem Kaczyńskim ustalono, że Prawo i Sprawiedliwość musi utrzymać szeroko rozwarte skrzydła i pozostać „wielkim namiotem prawicy”.
Cennym atutem nowego otwarcia ma być współdziałanie z kandydatem na premiera Przemysławem Czarnkiem. Choć obaj politycy reprezentują nieco odmienne wrażliwości, ich synergia tworzy duży potencjał do docierania do szerokiego wachlarza wyborców w całej Polsce. Odnosząc się do dyskusji wokół wewnętrznych napięć w obozie, Ociepa zaapelował o chłodną głowę, podkreślając, że nadrzędnym celem całej prawicy pozostaje odsunięcie od władzy fatalnego rządu.
Poseł zaprezentował także dorobek stowarzyszenia OdNowa, które działa jako zaplecze koncepcyjne (think tank) koncentrujące się na sprawach merytorycznych – obronności, demografii oraz samorządności – a nie na wewnątrzpartyjnych grach.
Odrzucone pokusy władzy – bezkompromisowo przeciwko Tuskowi
Marcin Ociepa przypomniał również o swoich stałych, konserwatywnych przekonaniach politycznych. Po przejściu Prawa i Sprawiedliwości do opozycji, polityk był kuszony przez stronę rządową propozycjami zmiany barw klubowych.
Poseł zdecydowanie odrzucił te próby, podkreślając, że dla człowieka prawicy przejście do opozycji razem z własnym ugrupowaniem jest kwestią zwykłej lojalności. Ociepa jednoznacznie zadeklarował, że nigdy nie wejdzie w żaden układ koalicyjny, który wynosiłby do władzy Donalda Tuska, ponieważ rządy lidera Platformy Obywatelskiej przynoszą bezpośrednie szkody państwu polskiemu.
Głosowanie nad kandydaturą na wicemarszałka Sejmu spodziewane jest po wakacjach parlamentarnych.
źr. wPolsce24











