Kulisy polityki. Jarosława Kaczyńskiego łatwo ograć się nie da. Co stoi za decyzją komitetu politycznego PiS?

Wszyscy oczekiwali twardego cięcia – wykluczenia i jasnego komunikatu. Zamiast tego partia wybrała inną drogę. Sprawa ma trafić do rzecznika dyscypliny Karola Karskiego.
Nie będzie łatwo budować konkurencyjną wobec PiS strukturę
Jak podaje wPolityce.pl, decyzja ma konkretny, pragmatyczny cel: przeczekać obecne posiedzenie Sejmu, tak aby nie ułatwiać grupie Morawieckiego szybkiego założenia własnego klubu parlamentarnego przed wakacjami.
To nie jest wahanie ani słabość. To jest sprytna, zimna kalkulacja polityczna. Wykluczenie teraz dałoby rozłamowcom idealny pretekst i przyspieszyłoby formalne wyjście z PiS. Odłożenie decyzji zostawia ich w niepewności i utrudnia szybkie zbudowanie nowej struktury.
Chłodna, skalkulowana decyzja
Morawiecki już skrytykował decyzję partii, nazywając ją „przeciąganiem serialu”. Ale właśnie o to chodzi – PiS gra na czas. To klasyczny przykład politycznego rzemiosła. Zamiast emocjonalnej reakcji – chłodna kalkulacja. Zamiast dawania przeciwnikom prezentu w postaci natychmiastowego wykluczenia – zostawienie ich w zawieszeniu. Czas pokaże, czy ta taktyka się opłaci. Na razie wygląda na to, że Komitet Polityczny PiS nie dał się sprowokować i nie popełnił błędu, który ułatwiłby rozłamowcom wygodne wyjście. Sprytne. I bardzo w stylu Nowogrodzkiej. A może w międzyczasie, któryż z członków stowarzyszenia zmieni zdanie i podpisze oświadczenie, które sam Morawiecki nazywa pogardliwie "lojalką".
źr. wPolsce24











