Sprawdziliśmy, ile samorządy wydały na wsparcie Campusu Polska Przyszłości. Potężny strumień pieniędzy na partyjną imprezę i "odbudowę Polski"

To jednak nie cały rachunek. Tam, gdzie urzędy i podległe im instytucje ujawniły koszty delegacji, transportu czy noclegów, dochodzi kolejne co najmniej 93,6 tys. zł. Łącznie udokumentowane w zgromadzonych materiałach publiczne wydatki związane z Campusem sięgają więc blisko 650 tys. zł (dokładnie ponad 649,9 tys. zł). Dodajmy, iż niektóre z samorządów nie odpowiedziały na pytania o umowy z ostatnich lat, więc prezentowane tu kwoty są de facto jedynie wąskim fragmentem publicznego wsparcia, który udało się nam zweryfikować w dokumentach.
Partyjna impreza za publiczne pieniądze
Campus Polska Przyszłości od lat przyciąga polityków, samorządowców, działaczy społecznych i młodzież związaną z Koalicją Obywatelską. Oficjalnie pierwsza edycja imprezy odbyła się w 2021 roku, a w 2026 roku zorganizowano jej 5. edycję (wydarzenia nie udało się zorganizować w 2025 roku, kiedy Rafał Trzaskowski przegrał kampanię wyborczą z prezydentem Karolem Nawrockim).
Od początku istnienia Campusu działacze partii i jej wiceprezes, główny pomysłodawca imprezy, twierdzą, że wydarzenie ma charakter oddolny i nie czerpie z pieniędzy publicznych. Wiemy już, że nie jest to prawda i znamy realny, finansowy wymiar tego kłamstwa. Przynajmniej w takim wymiarze, jaki udało nam się zweryfikować w oficjalnych samorządowych dokumentach, fakturach i sprawozdaniach. Z naszych informacji wynika wprost, że wydarzenie jest współfinansowane przez związane z Koalicją Obywatelską samorządy potężnym i regularnym strumieniem pieniędzy.
Miasta, województwa i instytucje samorządowe kupowały od Fundacji Campus Polska przestrzeń wystawienniczą i rozbudowane pakiety promocyjne, choć jednocześnie część urzędników zgodnie i stanowczo podkreśla, że nie udzielała Campusowi „wsparcia finansowego”. Ich zdaniem to pieniądze wydawane na promocję, choć jednocześnie... niemal nikt nie sprawdza, jaka jest efektywność przelewanych pieniędzy.
Z punktu widzenia mieszkańca i samorządowego budżetu nie zmienia to jednak faktu, że środki publiczne wydawano w związku z obecnością miasta lub województwa na Campus Polska Przyszłości, imprezie jednoznacznie kojarzonej z zapleczem politycznym Koalicji Obywatelskiej.
556,3 tys. zł. Tyle wynika z dokumentów
Do wszystkich partnerów samorządowych Campusu wysłaliśmy pytania o to, jaką kwotą wspierały wydarzenie, które odbywa się w Olsztynie, na terenie miasteczka akademickiego Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Po szczegółowej weryfikacji umów, faktur, zamówień i oficjalnych odpowiedzi samorządów suma potwierdzonych wydatków na pakiety promocyjne i inne odpłatne świadczenia związane z Campusem wynosi: 556 300 zł.
Trzeba jednak poczynić tu ważne zastrzeżenie: Nie wszystkie samorządy były chętne do równie uczciwego dzielenia się informacjami o wsparciu imprezy Trzaskowskiego.
Do największych kwot przyznało się Województwo Śląskie. W 2023 r. było to 24,6 tys. zł, w 2024 r. 36,9 tys. zł, a w 2026 r. kolejne 24,6 tys. zł. Łącznie daje to 86,1 tys. zł. Tymczasem Województwo Pomorskie przeznaczyło na Campus 45 tys. zł w 2024 r. i 30 tys. zł w 2026 r., czyli razem 75 tys. zł.
Po 70 tys. zł wydały Województwo Opolskie i Województwo Zachodniopomorskie. Opolskie zapłaciło 45 tys. zł w 2024 r. i 25 tys. zł w 2026 r.
Z kolei Pomorze Zachodnie wydało 10 tys. zł w 2022 r. oraz po 20 tys. zł w latach 2023, 2024 i 2026. Województwo Lubuskie wydało łącznie 51,2 tys. zł: po 10 tys. zł w 2022 i 2023 r., 15 tys. zł na główny pakiet w 2024 r., dodatkowe 1,2 tys. zł na prezentację produktów lokalnych oraz 15 tys. zł w 2026 r. Łódź wydała 45 tys. zł – 5 tys. zł w 2022 r., 15 tys. zł w 2024 r. i 25 tys. zł w 2026 r., Mazowsze w 2026 r. zawarło umowę partnerską na 30 tys. zł brutto. Po 30 tys. zł wydały także Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia, Sosnowiec oraz Wielkopolska (za pośrednictwem Wielkopolskiej Organizacji Turystycznej w 2024 r.).
W przypadku GZM i Sosnowca schemat był identyczny: 5 tys. zł w 2022 r., 10 tys. zł w 2023 r. i 15 tys. zł w 2024 r.
Województwo Podlaskie wydało 24 tys. zł – 15 tys. zł w 2024 r. i 9 tys. zł w 2026 r. (warto odnotować, że w archiwach samorządu widnieje również wcześniejsza umowa z 2022 r. opiewająca na 15 tys. zł, a w dokumentacji z 2024 r. pojawiała się nawet kwota 25 tys. zł brutto za pakiet, co oznacza, że faktyczny strumień wsparcia z tego regionu w całym cyklu mógł być jeszcze wyższy).
Gdańsk opisuje, iż przeznaczył na Campus w 2026 r. 15 tys. zł. Fundacja Campus Polska zwróciła się do miasta z ofertą opiewającą na 25 tys. zł. Gdańscy urzędnicy nie zaakceptowali jednak pierwotnej ceny i jak wynika z oficjalnej odpowiedzi magistratu, w wyniku negocjacji udział finansowy miasta ustalono ostatecznie na poziomie 15 tys. zł. W zamian miasto "otrzymało" m.in. samorządową grę terenową, stoisko oraz ekspozycję miejskich logotypów i spotów podczas całego wydarzenia, także w Campus Arenie. Urząd przekazał, że przed podjęciem decyzji przeanalizował ofertę, zakres świadczeń, skalę wydarzenia i profil uczestników. Miasto uznało ostatecznie wydatek 15 tys. zł za „uzasadniony i racjonalny”, podkreślając jednocześnie, że kwota została wynegocjowana i była niższa od pierwotnej propozycji.
Jednocześnie warto dodać nie jest to jedyne wsparcie z Pomorza, bo Województwo Pomorskie przeznaczyło 45 tys. zł w 2024 r. i 30 tys. zł w 2026 r. Łącznie to 75 tys. zł. Umowy dotyczyły promocji województwa i – jak zapisano w dokumentach – także „promowania idei samorządności” w związku z Campus Polska Przyszłości.
Pakiet z 2024 r. był szczególnie rozbudowany. Obejmował stoisko podczas gry terenowej, ściankę lub roll-upy, emisję spotu w Campus Arenie co najmniej dwa razy dziennie, cztery zaproszenia, współorganizację debaty eksperckiej lub panelu, udział przedstawiciela województwa w wydarzeniu specjalnym i w grze „1 z 10”, a także udział w panelu dyskusyjnym. Cena wynosiła 45 tys. zł brutto.
Co znamienne, urząd na pytanie o analizę ROI odpowiedział, że takiej analizy nie przeprowadzono. Nie zbadano więc formalnie, czy wydatkowanie takiej kwoty przyniesie mierzalny efekt.
Do głównej kwoty dochodziły też wydatki związane z udziałem delegacji: 561,70 zł delegacji, 410 zł transportu oraz 862 zł zakwaterowania, czyli łącznie 1833,70 zł.
Łącznie samorządowe wsparcie na same pakiety to 556 300 zł, choć - podkreślmy to raz jeszcze - jest to kwota niepełna, bo nie wszystkie samorządy odpowiedziały na pytanie o to, jakimi kwotami wspierały imprezę Rafała Trzaskowskiego w przeszłości. Ta kwota to jedynie suma wszystkich funduszy, które potwierdzono dokumentami. Bez wątpienia nie jest to pełny rachunek wszystkich samorządowych partnerów Campus Polska Przyszłości, bo ten jest z pewnością kilkukrotnie wyższy.
Śląskie: ponad 86 tys. zł
Najwyższa suma w dokumentach dotyczących pojedynczego samorządu pochodzi z Województwa Śląskiego. Samorząd zapłacił 24,6 tys. zł w 2023 r., 36,9 tys. zł w 2024 r. i kolejne 24,6 tys. zł w 2026 r. Daje to w sumie 86,1 tys. zł.
Województwo tłumaczyło wydatki... potrzebą dotarcia do młodych ludzi, którzy będą podejmowali decyzje o miejscu zamieszkania, nauki i pracy. Argumentowało również, że Śląsk zmaga się z depopulacją i transformacją gospodarczą i pieniądze wydatkowane na Campusie mają pomóc w zmierzeniu się z trudnościami wynikającymi z tych zjawisk.
Czy problemy udało się rozwiązać? Tego nie wiemy, ale od prezydenta stolicy samorząd województwa otrzymał m.in. możliwość przygotowania stoiska o powierzchni 100 m kw. Do jego obsługi skierowano dwóch pracowników. Ich wyjazd kosztował dodatkowe 3753,90 zł.
Dodajmy, iż w tym samym czasie zadłużenie województwa wynosiło ponad 367 mln zł, a planowane wydatki na jego obsługę w 2026 r. sięgały 30 mln zł.
Opolskie: formalnie nie „wsparcie”, ale 70 tys. zł wydatków
Ciekawa jest odpowiedź Województwa Opolskiego. Urząd podkreślił, że „nie udzielił wsparcia finansowego ani pozafinansowego” Campus Polska. Zaraz potem wyjaśnił jednak, że... kupił usługę umożliwiającą udział województwa jako wystawcy.
W 2024 r. kosztowała ona 45 tys. zł, a w 2026 r. 25 tys. zł. Łącznie: 70 tys. zł.
Za 25 tys. zł organizator zapewniał m.in. stoisko, silniejszą ekspozycję podczas Dnia Samorządowego, bannery, emisję spotu na ekranach Campus Areny, obecność w ulotce i na stronie internetowej, promocję w social-mediach oraz możliwość udziału przedstawiciela województwa w panelu, warsztacie albo samorządowym „1 z 10”.
Dodatkowo, udział przedstawicieli urzędu kosztował około 10,1 tys. zł w postaci transportu, noclegów i diet.
Pomorze Zachodnie: 70 tys. zł przez cztery edycje
We wsparciu finansowym chodzi nie tylko jednorazową wpłatę, ale o regularność. Jednym z najwierniejszych "żołnierzy" Trzaskowskiego są przedstawiciele Województwa Zachodniopomorskiego, które płaciło za obecność na Campusie przez kilka lat: 10 tys. zł w 2022 r. oraz po 20 tys. zł w latach 2023, 2024 i 2026.
Łączna suma wyniosła 70 tys. zł. Pakiet z 2026 r. obejmował m.in. eksponowanie nośników województwa, logo na materiałach, spot na ekranach Campus Areny, stoisko, obecność w kanałach społecznościowych, minimum 20 zdjęć i trzy materiały filmowe oraz możliwość udziału co najmniej czterech przedstawicieli województwa.
Samorząd szeroko uzasadnił współpracę możliwością... docierania do młodego pokolenia i promocją Pomorza Zachodniego jako miejsca do życia, studiowania, pracy i inwestowania.
Lubuskie: „brak wsparcia finansowego”, ale 51,2 tys. zł na usługi
Jeszcze bardziej wymowny jest przypadek Lubuskiego. Urząd wprost odpowiedział, że samorząd „nie udzielał wsparcia finansowego” Campusowi. Jednocześnie przekazał pięć zamówień na świadczenia promocyjne. Z dokumentów wynika, że było to 10 tys. zł w 2022 r., 10 tys. zł w 2023 r., 15 tys. zł na główny pakiet w 2024 r., dodatkowe 1,2 tys. zł na prezentację lokalnych produktów w tym samym roku oraz 15 tys. zł w 2026 r.
Łącznie daje to 51,2 tys. zł. Do tego dochodzą koszty delegacji: około 4378,70 zł w 2022 r., 9365,11 zł w 2023 r., 10 808,12 zł w 2024 r. i 6306 zł w 2026 r. Łącznie to prawie 30,9 tys. zł dodatkowych wydatków.
Urząd przyznał też, że nie przeprowadzono analiz, o które pytaliśmy w kontekście efektywności ponoszonych nakładów.
Łódź: koszt wzrósł pięciokrotnie
W Łodzi wydatki rosły z kolejnymi edycjami. W 2022 r. było to 5 tys. zł, w 2024 r. już 15 tys. zł, a umowa na 2026 r. opiewała na 25 tys. zł. Łącznie miasto zadeklarowało 45 tys. zł.
Magistrat przyznał wprost, że nie przeprowadzał analizy ROI.
Poza samymi pakietami pojawiają się koszty wyjazdów: 3399,94 zł w 2022 r., 831,45 zł w 2023 r., 1692,26 zł w 2024 r. i 3925 zł w 2026 r. Łącznie to blisko 9,85 tys. zł.
Warto dodać, że Łódź podała aktualne zadłużenie na poziomie ponad 5,54 mld zł, a wydatki na obsługę długu tylko w 2026 r. mają wynieść 310 mln zł.
30 tys. zł za pakiet partnerski
Województwo Mazowieckie zawarło w 2026 r. umowę partnerską z Fundacją Campus Polska. Wartość pakietu ustalono na 30 tys. zł brutto.
W zamian przewidziano m.in. stoisko w grze terenowej, obecność marki Mazowsza, widoczność podczas Dnia Samorządowego, wejściówki dla młodzieży oraz udział przedstawicieli województwa w programie i formatach wideo Campusu.
Zarówno Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia, jak i Sosnowiec wydały po 30 tys. zł w latach 2022–2024.
W obu przypadkach schemat był identyczny: 5 tys. zł w 2022 r., 10 tys. zł rok później i 15 tys. zł w 2024 r.
W GZM do tego doszedł koszt delegacji. W latach 2022–2024 w wydarzeniu uczestniczyło kolejno 5, 9 i 11 przedstawicieli Metropolii. Zsumowanie podanych przez urząd rozliczeń daje około 31,2 tys. zł kosztów delegacji.
Sosnowiec z kolei potwierdził wprost, że nie przeprowadził analizy ROI.
Ciekawie przedstawia się sytuacja w Wielkopolsce. Samorząd Województwa Wielkopolskiego bezpośrednio nie przekazał wsparcia finansowego na Campus Polska Przyszłości w 2026 roku. Jednak w lipcu 2024 roku powiązana z samorządem regionalnym Wielkopolska Organizacja Turystyczna podpisała umowę na pakiet promocyjny o wartości 30 tys. zł brutto.
Do tego doszły bezpośrednie koszty delegacji, transportu, montażu stoiska i noclegów dla trzech przedstawicieli instytucji w łącznej kwocie 6073,47 zł brutto. Co istotne, po edycji w 2024 roku organizacja zdecydowała się nie kontynuować dalszego finansowania tej imprezy w kolejnych latach.
Podlaskie: 9 tys. zł za szeroki pakiet
Podlaskie zadeklarowało 15 tys. zł w 2024 r. oraz 9 tys. zł w 2026 r.
Zwłaszcza kontrakt z 2026 r. pokazuje, jak bardzo różniły się ceny płacone przez poszczególnych partnerów. Za 9 tys. zł województwo miało otrzymać oznaczenia w mediach społecznościowych, informację i logo na stronie, udział w rolce samorządowej, własne stoisko, emisję spotu, logo w ulotce, wywiad na YouTube, wystąpienie przedstawiciela regionu oraz możliwość udziału pięciu osób.
To pakiet zbliżony zakresem do świadczeń, za które niektóre inne jednostki – jak Mazowsze czy Pomorze – płaciły 30 lub nawet 45 tys. zł.
To oczywiście powinno rodzić pytania o to, jak są konstruowane te umowy, na jakiej podstawie sprawdzano opłacalność usług i dlaczego za te same usługi płacono zupełnie różne kwoty. Tu dochodzimy od jednego z najbardziej skandalicznych aspektów tej sprawy.
Samorządy płaciły, choć niemal nikt nie wie za co
Dokumenty pokazują, że w szeregu przypadków samorządy nie wykonywały klasycznej analizy zwrotu z inwestycji przed wydaniem pieniędzy na Campus Polska.
Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia odpowiedziała wprost: „Nie została przeprowadzona analiza ROI”. GZM sprawdzała natomiast, czy organizator wykonał zakontraktowane świadczenia. W jaki sposób? Poprzez raporty, dokumentację fotograficzną oraz bieżący monitoring prowadzony przez własnych przedstawicieli.
To kontrola realizacji umowy, a nie analiza opłacalności wydatku. Także Łódź jednoznacznie przyznała: „Miasto Łódź nie przeprowadzało analizy ROI”. Magistrat uzasadniał udział promocją miasta, marki „Łódź Kreuje”, obecnością w strefie wystawienniczej i możliwością dotarcia do młodych odbiorców, ale nie przedstawił wyliczenia pokazującego zwrot z poniesionych nakładów.
Sosnowiec na pytanie, czy przed podjęciem decyzji przeprowadzono analizę ROI lub analizę korzyści dla mieszkańców, odpowiedział krótko: „Nie”. Wykonanie świadczeń promocyjnych sprawdzano jedynie na podstawie sprawozdania końcowego.
Województwo Lubuskie również nie przeprowadziło takiej analizy. W oficjalnej odpowiedzi wskazano: „Nie przeprowadzono analiz, o których mowa we wniosku”.
Jednocześnie urząd rozliczał wykonanie świadczeń na podstawie sprawozdań, dokumentacji fotograficznej i faktur.
Województwo Pomorskie także przyznało, że nie przeprowadzono analiz dotyczących ROI lub korzyści dla mieszkańców. To szczególnie istotne, bo właśnie Pomorskie wydało na Campus łącznie 75 tys. zł w dwóch edycjach.
Województwo Śląskie nie przedstawiło klasycznej analizy ROI. Na pytanie o zwrot z inwestycji urząd odpowiedział, że decyzję o współpracy podjęto m.in. na podstawie... doświadczeń z poprzednich edycji, ogólnopolskiego zasięgu, wysokiej frekwencji i rozbudowanego programu.
To opis ogólnych przesłanek marketingowych, a nie twarde wyliczenie finansowej efektywności wydatku.
Ciekawe studium przypadku to Gdańsk. Miasto wskazało, że przed podjęciem decyzji przeanalizowało ofertę, zakres świadczeń, skalę wydarzenia i profil uczestników. Na tej podstawie uznało wydatek za uzasadniony i racjonalny, a dodatkowo wynegocjowało obniżkę ceny z 25 do 15 tys. zł. W przekazanej odpowiedzi nie ma jednak klasycznej analizy ROI z wyceną ekwiwalentu reklamowego.
Województwo Podlaskie deklaruje z kolei, że efekty działań wizerunkowych monitoruje za pomocą wskaźników świadomości marki, zaangażowania odbiorców i jakości ruchu na stronach internetowych. Sam urząd zaznacza jednocześnie, że nie odnosi tych działań do bezpośrednich przychodów ze sprzedaży. W dokumentacji zabrakło klasycznego wyliczenia ROI dla kwot wydanych na Campus.
W przypadku Województwa Zachodniopomorskiego odpowiedź koncentruje się na korzyściach wizerunkowych i wykonanych świadczeniach promocyjnych. Urząd opisuje zasięg wydarzenia, obecność marki regionu i możliwość dotarcia do młodego pokolenia, ale w przekazanej odpowiedzi nie ma kalkulacji zwrotu z inwestycji ani dokumentu pokazującego wartość efektów w relacji do poniesionych kosztów.
W odpowiedzi Województwa Opolskiego również nie znalazła się analiza ROI. Samorząd uzasadnia udział ogólną promocją regionu, dotarciem do młodych ludzi i prezentacją Opolszczyzny jako miejsca do studiowania, pracy i życia.
W praktyce oznacza to, że GZM, Łódź, Sosnowiec, Lubuskie i Pomorskie wprost przyznały brak analizy ROI lub analogicznego badania. Śląskie, Gdańsk, Podlaskie, Zachodniopomorskie i Opolskie opisywały natomiast przesłanki marketingowe, monitoring efektów wizerunkowych albo ogólne korzyści promocyjne, ale nie przedstawiły klasycznego wyliczenia zwrotu z inwestycji.
To szczególnie uderzające w zestawieniu z dysproporcją cenową. Podlaskie za szeroki pakiet zapłaciło w 2026 r. 9 tys. zł, podczas gdy inne jednostki za pojedynczą edycję płaciły 25, 30, 36,9 czy 45 tys. zł. Bez porównywalnych analiz efektywności nie sposób na podstawie tych dokumentów stwierdzić, czy wyższa cena rzeczywiście przekładała się na proporcjonalnie większą wartość promocyjną dla mieszkańców.
Cennik na odbudowę Polski
Materiały kierowane do samorządowców pokazują, że Fundacja Campus Polska przygotowywała całe cenniki. W 2022 r. pakiet dla miejskiej jednostki samorządu terytorialnego kosztował 5 tys. zł, a dla województwa – 10 tys. zł.
W 2023 r. w ofercie znajdowały się m.in. pakiety: złoty za 20 tys. zł, platynowy za 30 tys. zł i diamentowy za 50 tys. zł. Najdroższy dawał możliwość współorganizowania wydarzenia, emisję spotu co najmniej dwa razy dziennie w największej sali oraz rozbudowaną ekspozycję reklamową.
W 2024 r. proponowano warianty za 15, 25 i 50 tys. zł. Przypadek Gdańska pokazuje natomiast, że wyjściowa cena z oferty nie musiała być stawką ostateczną, a poszczególne pakiety usług bardzo często się od siebie mocno różniły.
Szczególnie wymownie wygląda treść oficjalnego zaproszenia dla samorządowców na Campus 2024. Dokument nie ograniczał się wyłącznie do neutralnego języka promocji regionów. Wprost pisano w nim, że „demokratyczne środowiska” wzięły odpowiedzialność za „odbudowę Polski po złych rządach”. Dalej autorzy bez ogródek stwierdzali: „Udało nam się odnieść zwycięstwo 15 października 2023”.
Pod dokumentem podpisali się: Rafał Trzaskowski, Jacek Karnowski i Dorota Zmarzlak, reprezentujący również Ruch Samorządowy „Tak! Dla Polski”.
Ten kontekst jest kluczowy, gdy mówimy o wydawaniu publicznych pieniędzy na rzekomą promocję podczas wydarzenia o jawnym i bezpośrednim zabarwieniu partyjno-wyborczym.
Od zera do ponad 5,5 mld zł długu
Nie sposób w tej sytuacji nie wspomnieć o tym, iż sytuacja finansowa samorządów płacących za obecność na Campus Polska jest daleka od stabilnej.
Łódź poinformowała o zadłużeniu przekraczającym 5,54 mld zł, przy czym w samym 2026 r. na obsługę długu planuje wydać 310 mln zł. Gdańsk w budżecie na 2026 r. zakłada poziom zadłużenia odpowiadający 37,7 proc. rocznych dochodów, co przy skali miejskiego budżetu oznacza około 2,4 mld zł zobowiązań.
Województwo Pomorskie zaplanowało na 2026 r. 749 mln zł zadłużenia. Lubuskie podało aktualny dług w wysokości ponad 437,7 mln zł i 28 mln zł planowanych kosztów jego obsługi. Śląskie miało ponad 367,4 mln zł długu, a na odsetki zaplanowano 30 mln zł.
Podlaskie wykazało 260 mln zł zadłużenia na koniec II kwartału, z prognozą wzrostu do 441,7 mln zł do końca roku. Wolne od długów nie jest też Województwo Zachodniopomorskie, według planu jego zadłużenie na koniec 2026 r. ma wynieść 48 mln zł, czyli 2,9 proc. dochodów.
Z kolei Województwo Opolskie i Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia deklarują brak zadłużenia. W przypadku Mazowsza oficjalne dokumenty pokazują bardzo dużą skalę nowego finansowania dłużnego w 2026 r., tylko w lipcu sejmik zgodził się na 500 mln zł pożyczki, a wcześniejsze plany obejmowały również kredyty i emisje obligacji liczone w setkach milionów złotych.
Blisko 650 tys. zł, jeśli doliczyć ujawnione delegacje
Same umowy, zamówienia i potwierdzone płatności z analizowanych materiałów dają 556,3 tys. zł. Warto podkreślić to raz jeszcze: to jedynie część wydatków, bo nie wszystkie pytane przez nas samorządy ujawniły starsze umowy z poprzednich lat.
Jeśli do tej kwoty dodamy inne wydatki, które nie trafiały do głównej ceny pakietu: delegacje, paliwo, montaż stoisk, transport, bilety, noclegi czy diety (przesłane w dokumentach GZM, Wielkopolski, Lubuskiego, Łodzi, Opolskiego, Śląskiego, Pomorskiego i Sosnowca): dochodzi kwota co najmniej 93,6 tys. zł dodatkowych kosztów.
Oznacza to, że udokumentowane w posiadanych przez nas materiałach wydatki publiczne związane z udziałem samorządów w Campus Polska Przyszłości sięgają co najmniej 649,9 tys. zł.
I nadal nie jest to pełny rachunek. Lista samorządowych partnerów Campusu jest bowiem dłuższa niż lista jednostek, dla których posiadamy komplet odpowiedzi i rozliczeń. Dlatego 556,3 tys. zł należy traktować jako udokumentowane minimum wydane na same pakiety i usługi, a blisko 650 tys. zł jako bezsporne minimum po doliczeniu znanych urzędowych kosztów wyjazdów i delegacji.
Warto pamiętać o tych liczbach za każdym razem, kiedy organizatorzy będą próbowali przekonywać opinię publiczną, że Campus Polska Przyszłości jest wyłącznie oddolną imprezą, która nie korzysta ze wsparcia ze środków publicznych.
źr. wPolsce24









