Multi-kulti w natarciu na lubelskich ulicach. Pijany imigrant z Zimbabwe potrącił kobietę i próbował przekupić świadków blikiem

Do wypadku doszło w samym sercu Lublina. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierowca z egzotycznego kraju zignorował inne pojazdy, które zatrzymały się, by przepuścić pieszą. Rozpędzona Honda uderzyła w kobietę, która z poważnymi obrażeniami trafiła do szpitala. Jednak to, co wydarzyło się chwilę po wypadku, ukazuje całkowity brak poszanowania dla polskiego prawa i norm społecznych przez przybyszy z Afryki.
Łapówka na „Blika” i agresja wobec mundurowych
Kiedy na pomoc poszkodowanej ruszyli świadkowie – wśród których znalazł się reporter portalu Lublin112 – sprawca nie wykazał ani krzty skruchy. Zamiast udzielać pomocy, zaczął oferować pieniądze za to, by nie wzywano policji. Jak relacjonują świadkowie, obywatel Zimbabwe był tak pewny siebie, że proponował szybki przelew systemem Blik, byle tylko uniknąć odpowiedzialności.
Gdy na miejsce dotarły służby, buta imigranta nie minęła. Mężczyzna, który sam przyznał się do spożywania alkoholu, odmówił poddania się badaniu alkomatem i wszczął awanturę. Funkcjonariusze policji musieli użyć siły i zakuć go w kajdanki, by opanować sytuację.
Plaga pijanych kierowców z Zimbabwe?
To nie jest odosobniony przypadek. Archiwa policyjne z Lublina pękają w szwach od doniesień o „wyczynach” obywateli tego konkretnego kraju. Tylko w ostatnich miesiącach media informowały o:
- Obywatelu Zimbabwe, który pijany zasnął za kierownicą na środku ulicy.
- Kierowcy z Zimbabwe pracującym w popularnej aplikacji przewozowej, który w sylwestra woził pasażerów mając 2,5 promila.
- Obywatel Zimbabwe kompletnie skorodowanym i nie nadającym się do jazdy samochodem w świadczył usługi przewozowe
- Pościgach za imigrantami, którzy pod wpływem narkotyków lub alkoholu rozbijają auta na miejskich latarniach.
Pytania o bezpieczeństwo Polaków
Zdarzenie z ul. Podzamcze stawia na porządku dziennym pytania, które lewicowo-liberalne media starają się przemilczeć: Kto kontroluje osoby przyjeżdżające do Polski z Afryki? Jak to możliwe, że osoby wykazujące się taką pogardą dla życia i zdrowia Polaków swobodnie poruszają się po naszych drogach?
Mieszkańcy Lublina w komentarzach nie kryją oburzenia. „Czy musimy czekać na tragedię, by ktoś zaczął ich skutecznie deportować?” – pyta jeden z internautów.
W obliczu narastającej liczby incydentów z udziałem obcokrajowców, postulat zaostrzenia polityki migracyjnej i natychmiastowego wydalania z kraju przestępców bez polskiego obywatelstwa staje się nie tylko kwestią polityczną, ale przede wszystkim kwestią elementarnego bezpieczeństwa polskich rodzin.
Sprawcy wypadku grozi teraz wysoka grzywna i kara pozbawienia wolności. Pytanie tylko, czy po wyjściu z aresztu znów nie wsiądzie za kółko, by stwarzać zagrożenie na polskich ulicach?
źr. wPolsce24 za www.lublin112.pl











