Park na Odrze jednak powstanie? Rząd zamierza obejść prezydenckie weto

Park, który zaszkodzi polskim interesom
Temat utworzenia parku narodowego w Dolinie Dolnej Odry od samego początku budzi skrajne emocje. Krytycy takiego rozwiązania przekonują, że tego typu inicjatywa mogłaby znacząco osłabić potencjał gospodarczy zachodnich regionów Polski. To właśnie na Odrze odbywa się intensywny ruch żeglugi śródlądowej, obejmujący zarówno transport rzeczny, jak i ruch turystyczny. Zwolennicy utrzymania obecnego modelu wskazują, że szlak ten odgrywa ważną rolę w wymianie handlowej oraz funkcjonowaniu portów Pomorza Zachodniego.
Wielu ekspertów wskazało również, że jedynym beneficjentem takiego rozwiązania okazałyby się Niemcy, które straciłyby realną konkurencję w tym regionie. Zyskałyby przede wszystkim terminale kontenerowe w niemieckich portach, takich jak Hamburg czy Rostock, zmagające się w ostatnim czasie ze sporymi problemami, które mogłyby otrzymać drugie życie. Zwłaszcza po tym, jak nie udało się zablokować inwestycji związanej z rozbudową terminala kontenerowego w Świnoujściu.
Prezydenckie weto
Ostatecznie rząd Donalda Tuska przeforsował ustawę, której celem było utworzenie Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry. Akt prawny trafił do ostatniego etapu procesu legislacyjnego i oczekiwał już tylko na podpis prezydenta. Tak się jednak nie stało, ponieważ głowa państwa zdecydowała się skorzystać z prawa weta.
Zgodnie z uzasadnieniem Karol Nawrocki postanowił stanąć przede wszystkim po stronie mieszkańców i przedsiębiorców, którzy mogliby najbardziej ucierpieć na utworzeniu parku narodowego. Prezydent argumentował również, że ekspertyzy wykorzystane przy przygotowaniu projektu mogły być nieaktualne lub niewystarczająco zweryfikowane.
Park jednak powstanie?
Jak się jednak okazuje, decyzja głowy państwa nie zniechęciła Ministerstwo Klimatu i Środowiska, które planuje obejść prezydenckie weto. Rząd zamierza zrobić to poprzez rozporządzenie, którego celem ma być poszerzenie granic Drawieńskiego Parku Narodowego.
W jego skład miałby zostać włączony obszar o powierzchni około 1400 hektarów, obejmujący region tzw. Międzyodrza w granicach Szczecina i gminy Kołbaskowo. Dodatkowo do parku ma zostać włączonych ponad 155 hektarów gruntów położonych na terenie gminy Drawno, które wcześniej zostały wykupione przez park.
Autorzy projektu przekonują, że objęcie Międzyodrza ochroną jest konieczne ze względu na wyjątkową wartość przyrodniczą tego obszaru. Wskazują na występowanie rozległych mokradeł, torfowisk oraz cennych siedlisk wielu gatunków roślin i zwierząt, podkreślając jednocześnie, że planowane zmiany nie mają wykluczyć turystyki ani rekreacji. Zgodnie z założeniami nadal możliwe będzie korzystanie z tego terenu przez odwiedzających, prowadzenie działalności edukacyjnej oraz amatorski połów ryb na zasadach obowiązujących w parkach narodowych.
Źr.wPolsce24 za RMF24











