Para dała się przyłapać na gorącym uczynku. Internauci nie kryją oburzenia

Wierzbówka kiprzyca to roślina z rodziny wiesiołkowatych. Ma charakterystyczne różowe kwiaty, które kwitną w lipcu i sierpniu, i łodygi, które potrafią sięgnąć półtora metra wysokości. W Polsce występuje relatywnie powszechnie, ale w Tatrach wygląda szczególnie imponująco, bo często zarasta znaczna część powierzchni hal.
Ta roślina skusiła parę turystów na Hali Gąsienicowej. Przeszli przez barierkę i weszli w jej łan, by zrobić sobie zdjęcie na jej tle. Pokazujące to nagranie zostało opublikowane przez instagramowy profil Tatry Official. Widać na nim, że na barierce były napisy wskazujące, że nie wolno jej przekraczać.
STOP oznacza STOP. Nie «przejdź przez barierkę i zrób sobie zdjęcie». Czy ktoś naprawdę potrafi nam wyjaśnić, co dzieje się w głowie człowieka, który robi coś takiego? Bo my kompletnie tego nie rozumiemy. Zakaz wstępu nie został ustawiony dla ozdoby – napisali autorzy profilu, apelując do turystów o rozsądek i poszanowanie dzikiej przyrody.
W komentarzach wybuchła ostra dyskusja o takim zachowaniu turystów. Internauci wskazują, że taki brak poszanowania dla górskiej przyrody to nie był odosobniony incydent, a prawdziwa plaga. Wielu z nich pyta, dlaczego tacy turyści nie są karani mandatami. Inni wskazują na potrzebę zwiększenia ilości patroli w Tatrzańskim Parku Narodowym albo sugerują użycie w tym celu dronów.
Władze TPN i miłośnicy gór od lat apelują do turystów, by nie ignorowali zakazów wstępu i nie schodzili z wyznaczonych szlaków. Wskazują, że nie wprowadzono ich po to, by uprzykrzać życie turystom. Ochrona unikatowej tatrzańskiej przyrody wymaga niestety, by ograniczyć nieco wolność ruchu turystycznego.
źr. wPolsce24 za "Fakt"











