Niezwykła historia z Podkarpacia. Pani Anna kończy dziś 111 lat i zostaje najstarszą żyjącą Polką!

Światowy autorytet potwierdza rekord
Informację o rekordowym wieku pani Anny przekazał Wacław Kroczek z Gerontology Research Group (GRG) - organizacji, która od 35 lat zajmuje się naukową weryfikacją wieku najstarszych ludzi na świecie. Walidacja wieku powyżej 110 lat (tytuł superstulatka) to proces rygorystyczny i rzadki.
Jak podkreślają eksperci, wiele państw na świecie nigdy nie miało w swojej historii osoby, której wiek 110 lat zostałby naukowo udowodniony. Tymczasem pani Anna jest jedną z zaledwie trzech kobiet w historii Podkarpacia, które osiągnęły tak sędziwy wiek!
Pamięta czasy zaborów
Urodzona 23 lutego 1915 roku w Hucie Gogołowskiej (gmina Frysztak), pani Anna przyszła na świat jeszcze pod panowaniem Austro-Węgier. Jest jedną z ostatnich osób, które pamiętają czasy sprzed odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku.
Przez całe życie związana z rodzinną ziemią, wychowała czwórkę dzieci. Obecnie mieszka ze swoim najmłodszym synem, Kazimierzem, otoczona troskliwą opieką, która – jak sama podkreśla – jest kluczem do jej doskonałej formy.
Dom spalony w czasie wojny i odbudowa od zera
Życie jubilatki nie zawsze było usłane różami, a jej długowieczność jest świadectwem niesamowitej hartu ducha. W trakcie II wojny światowej pani Anna wraz z rodziną doświadczyła dramatu wysiedlenia, a jej dom rodzinny spłonął. Po powrocie w rodzinne strony musiała wraz z mężem Józefem (zmarłym w 1998 roku) budować wszystko od nowa, utrzymując się z ciężkiej pracy w gospodarstwie rolnym.
Ta trudna przeszłość ukształtowała jej charakter – mimo przeżytych tragedii, seniorka wciąż powtarza: „Nadal chce mi się żyć”, co dla wielu jest dowodem na to, że to pogoda ducha, a nie brak problemów, jest prawdziwym kluczem do sukcesu.
Pięć pokoleń miłości: 17 wnuków i 14 praprawnuków
Pani Anna jest nie tylko rekordzistką pod względem wieku, ale też głową imponująco licznej rodziny, która stanowi dla niej największą radość i wsparcie. Doczekała się 17 wnucząt, 27 prawnucząt oraz aż 14 praprawnucząt. Co ciekawe, w całym swoim niezwykle długim życiu jubilatka była hospitalizowana zaledwie dwa razy, co potwierdza jej wyjątkowo silny organizm.
Choć z czwórki jej dzieci żyje dziś już tylko najmłodszy syn, to właśnie wielopokoleniowa więź i fakt, że seniorka nigdy nie została sama, pozwalają jej cieszyć się każdym kolejnym dniem w otoczeniu bliskich, którzy widzą w niej żywą kronikę historii Podkarpacia.
Na portalu Nowiny24, którego dziennikarze odwiedzili panią Annę, czytamy, że pomimo sędziwego wieku "pani Ania nadal cieszy się życiem. Każdego dnia słucha radia i ogląda mszę świętą w telewizji:
- Jeśli dobrze się czuję, to się cieszę, że żyję. Czasem jednak coś mnie boli i wtedy tej radości już nie ma. Niestety ostatnio już bardzo słabo słyszę, mam też problemy z pamięcią. Ale jem wszystko, co mi przygotują, więc żołądek mam zdrowy.
Jaki jest sekret 111-latki z Podkarpacia?
Mimo upływu ponad wieku, pani Anna pozostaje osobą niezwykle pogodną, towarzyską i głęboko wierzącą. Zapytana o sekret swojej długowieczności, wskazuje na kilka kluczowych elementów:
-
Zbilansowana dieta: Oparta na naturalnych produktach.
-
Odporność na stres: Umiejętność zachowania spokoju ducha mimo przeciwności losu.
-
Wsparcie bliskich: Międzypokoleniowa miłość i domowe ciepło.
- Tak wyjątkowe wydarzenie nie byłoby możliwe, gdyby nie międzypokoleniowa miłość i troskliwa opieka, którą otaczają panią Annę kochający najbliżsi. To wzór do naśladowania dla wszystkich nas – podkreśla Wacław Kroczek z GRG.
Wyjątkowa skala wydarzenia
W skali globalnej przypadek pani Anny Winiarskiej jest fenomenem. Status superstulatka to "elitarny klub", do którego trafiają nieliczni. Dzisiejsze 111. urodziny to nie tylko święto rodziny i mieszkańców powiatu strzyżowskiego, ale historyczny moment dla całego regionu i Polski.
źr. wPolsce24 za X








