Koniec polskiej legendy? Popularna sieć zamyka swoje sklepy

Marka Społem to jedna z najstarszych instytucji handlowych w Polsce, wywodząca się z ruchu spółdzielczego i idei wspólnego działania. Przez lata sklepy te pełniły rolę lokalnych centrów zakupowych, oferując podstawowe produkty spożywcze i artykuły codziennego użytku. Dziś jednak liczba placówek systematycznie maleje, a zamknięcia przestają być incydentalne.
Szczególnie widoczne jest to w dużych miastach. W Łodzi zapowiedziano likwidację wszystkich sklepów jednej z tamtejszych spółdzielni, w Szczecinie zniknęły punkty funkcjonujące od kilkudziesięciu lat, a podobne sygnały płyną z Warszawy i mniejszych miejscowości. W wielu przypadkach miejsca po Społem przejmują inwestorzy mieszkaniowi lub nowe sieci handlowe, co dodatkowo ogranicza szanse na powrót spółdzielczych sklepów do dawnych lokalizacji.
Głównym rywalem okazują się dyskonty, które w ostatnich latach całkowicie zmieniły krajobraz handlu detalicznego w Polsce. Sieci takie jak Biedronka, Dino czy Żabka oferują niskie ceny, szeroki asortyment i intensywne promocje, których mniejsze spółdzielnie nie są w stanie łatwo przebić. Skala działalności daje im przewagę w negocjacjach z dostawcami i w kosztach logistyki.
Problemy Społem mają jednak nie tylko wymiar rynkowy, ale także strukturalny. Sieć nie działa jako jeden organizm, gdyż tworzy ją kilkaset autonomicznych spółdzielni, powstałych po reformach z lat 90. Rozdrobnienie to utrudnia wspólne zakupy, spójną politykę cenową i skuteczny marketing. W efekcie nawet modernizacja pojedynczych sklepów nie przekłada się na realną zmianę pozycji całej marki. Niektóre spółdzielnie próbują jednak walczyć o klientów nowymi rozwiązaniami. Inwestują w kasy samoobsługowe, aplikacje lojalnościowe czy niestandardowe modele funkcjonowania sklepów, w tym placówki działające bez klasycznej obsługi. Takie eksperymenty pokazują, że Społem szuka własnej drogi, choć są to działania punktowe, a nie systemowe.
Przyszłość spółdzielczej sieci pozostaje więc otwarta. Bez głębszej integracji i wyraźnej strategii trudno będzie konkurować z największymi graczami rynku. Jednocześnie siłą Społem wciąż może być lokalność, rozpoznawalna marka i przywiązanie części klientów. Pytanie brzmi, czy to wystarczy, by zatrzymać proces stopniowego kurczenia się jednej z ikon polskiego handlu
źr.wPolsce24 za Biznesinfo











