Giertych zainteresował się kciukiem prezydenta. Wyniki „śledztwa” przerosły mecenasa

Gdy prezydent Karol Nawrocki wygłaszał orędzie i podnosił dłonie, na kciuku jego lewej ręki wyraźnie widać było ciemną plamę po tuszu z pióra lub długopisu. Na ten detal natychmiast zwrócił uwagę polityk Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych, który podzielił się z internautami efektami swojego „dochodzenia”.
- Podpisał i potem ze złości próbował zamazać, czy co? No bo przecież nie wierzę, aby go wypuścili do orędzia bez sprawdzenia, czy nie jest brudny – napisał polityk na platformie X.
"Król manipulacji"
Na wycieczki osobiste posła błyskawicznie zareagował Mikołaj Bujak, fotograf prezydenta Karola Nawrockiego. W opublikowanym wpisie zaserwował opinii publicznej zjadliwą i pełną sarkazmu ripostę, odnoszącą się do zarzutów polityka.
- Czterdziestoosobowy zespół specjalistów od PRu jednogłośnie zdecydował, że zanurzy kciuk Prezydenta w kałamarzu z atramentem, żeby wykluczyć wszelkie domysły o użyciu AI, ale także, żeby wyłowić liderów żenady i króla manipulacji. Pomysł zespołu okazał się skuteczny. P.s. Takie rzeczy zdarzają się ludziom, którzy pracy się nie boją – skomentował z przekąsem Bujak.
W tle twarde ultimatum i walka z drożyzną na stacjach
Choć w sieci rozgorzała dyskusja o kciuku prezydenta, samo orędzie dotyczyło decyzji o kluczowym znaczeniu dla portfeli Polaków. Karol Nawrocki poinformował o podpisaniu ustawy nakładającej podatek od nadzwyczajnych zysków na koncerny paliwowe, zapowiadając jednocześnie skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego w trybie następczym.
Podczas przemówienia prezydent postawił rządowi Donalda Tuska twarde ultimatum, żądając natychmiastowego obniżenia cen benzyny i oleju napędowego, które na stacjach przekroczyły odpowiednio 8 zł i 9 zł za litr.
– Obywatel nie może być zakładnikiem i bankomatem rządzących – podkreślił Nawrocki, apelując o natychmiastowe skierowanie środków z nowego podatku na obniżki cen dla kierowców.
źr. wPolsce24 za X.com









