Polska

Nowy sojusz Zełenskiego to kara dla Polski? Pomysł, który ma uderzyć w interesy naszego rządu

opublikowano:
Kijów, Ukraina, 24.08.2026. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas spotkania „Koalicji chętnych” w Kijowie, 24 bm. 24 sierpnia 1991 Rada Najwyższa przyjęła Akt Niepodległości Ukrainy. (sko) PAP/Vladyslav Musiienko
(fot. PAP/Vladyslav Musiienko)
Kijów forsuje powołanie Karpackiej Inicjatywy Integracyjnej, czyli nowego formatu regionalnego, który wprost dubluje flagowy polski projekt Trójmorza. Podczas gdy Polska od początku wojny pozostaje głównym zapleczem militarnym i humanitarnym dla wschodniego sąsiada, ukraińska dyplomacja podejmuje kolejne kroki osłabiające pozycję Warszawy w Europie Środkowej. Rodzi się fundamentalne pytanie: jak wiele jeszcze zrobi Ukraina, żeby poróżnić się z Polską?

Klon Trójmorza pod dyktando Kijowa

O projekcie jako o konkurencji dla polskiej inicjatywy pisze m. in. "Dziennik Gazeta Prawna". Prezydent Wołodymyr Zełenski zapowiedział powołanie Karpackiej Inicjatywy Integracyjnej (KII). Projekt ma zrzeszać 43 regiony z ośmiu państw: Austrii, Czech, Polski, Rumunii, Serbii, Słowacji, Węgier oraz samej Ukrainy.

Oficjalnie celami inicjatywy są: rozwój infrastruktury i połączeń energetycznych (m.in. korytarz wodorowy Austria–Słowacja–Ukraina–Rumunia), nowe trasy transportowe (np. połączenie z Iwano-Frankiwska d. Stanisławowa przez Węgry i Czechy na Śląsk) i utworzenie unijnej strategii makroregionalnej w nowej perspektywie budżetowej UE.

W dyplomatycznych kuluarach nikt nie ma jednak wątpliwości: KII to próba stworzenia konkurencji dla Inicjatywy Trójmorza, formatu budowanego latami z inicjatywy Polski. Ponieważ Ukraina ma w Trójmorzu jedynie status partnera stowarzyszonego, postanowiła stworzyć własną strukturę, w której to ona rozdaje karty. 

Geopolityczny pragmatyzm czy niewdzięczność?

Dla polskich dyplomatów ruch Kijowa stanowi poważny dylemat. Z jednej strony Polska otrzymała zaproszenie do KII, z drugiej – wejście w format wprost podkopuje spójność Trójmorza i rozprasza środki inwestycyjne.

Dublowanie formatów nie leży w naszym interesie, a po stronie Kijowa widać zainteresowanie rozbudową swojej pozycji regionalnej kosztem dotychczasowych układów” – przyznają polscy dyplomaci.

Nie jest to odosobniony przypadek w ostatnich miesiącach. W relacjach dwustronnych narastają napięcia: Ciągły brak realnego przełomu w sprawie ekshumacji i godnego pochówku ofiar Rzezi Wołyńskiej. Wciąż rośnie liczba konfliktów wokół importu produktów rolnych oraz próby omijania polskich przewoźników. Do tego Ukraina nie ukrywa, iż zamierza budować koalicję przemysłowo-zbrojeniową bezpośrednio z Berlinem, Paryżem czy Londynem, z pominięciem polskich zakładów zbrojeniowych.

Dokąd zmierza Kijów?

Wielomiliardowa pomoc wojskowa, przyjęcie milionów uchodźców i status kluczowego hubu logistycznego dla całego frontu nie przekładają się na partnerskie traktowanie Warszawy przez ukraińskie elity. Zamiast synergii z państwem, które uratowało ukraińską państwowość w pierwszych miesiącach konfliktu, Kijów decyduje się na instrumentalną grę na wielu fortepianach, często szukając porozumienia ponad głowami Polaków.

Po stronie polskich władz coraz wyraźniej słychać pytanie: Jak wiele jeszcze zrobi Ukraina, żeby poróżnić się z Polską? Jeżeli Kijów nie zrozumie, że budowanie własnej pozycji kosztem polskich interesów narodowych ma swoje nieprzekraczalne granice, relacje obu państw mogą wejść w fazę trwałego ochłodzenia, na czym zyska wyłącznie Moskwa.

źr. wPolsce24 za DGP/Wprost

 

Polityka

To miejsce było ściśle tajne. Zmienił to Nawrocki. "Należy do narodu"

opublikowano:
prezydentjurata
autor: Fratria/Kanał Zero
Prezydencka rezydencja w Juracie przestaje być „ściśle tajnym” miejscem – Karol Nawrocki otwiera go nie tylko dla młodych, ale i kamer. „Ośrodek należy do narodu i jest stworzony dzięki temu, że Polacy płacą swoje podatki, jest państwowy” – podkreślił prezydent w rozmowie z twórcą kanału Zero Krzysztofem Stanowskim.
Polska

Atak na Prezydenta RP i miliony z zagranicy. Prokuratura Krajowa umywa ręce, choć w innych sprawach interweniowała natychmiast

opublikowano:
Prokuratura Krajowa postawiła zarzuty byłym szefom ABW i SKW za niedopełnienie obowiązków przy dopuszczeniu i wykorzystywaniu systemu Pegasus bez wymaganej akredytacji bezpieczeństwa, co – zdaniem śledczych – naraziło interes publiczny.
Prokuratura Krajowa (fot.Fratria)
Po zorganizowanej, nocnej akcji plakatowej Fundacji Greenpeace Polska wymierzonej wprost w Prezydenta RP Karola Nawrockiego, zapytaliśmy organy ścigania o podjęcie działań z urzędu w związku z art. 135 § 2 Kodeksu karnego. Odpowiedź Prokuratury Krajowej zaskakuje chłodnym dystansem i zasłanianiem się procedurami. W przeszłości centrala prokuratury – również pod obecnym kierownictwem po 2023 roku – wielokrotnie i błyskawicznie wkraczała w sprawy formalnie nienależące do jej właściwości. W tle pozostaje oficjalny raport finansowy fundacji: ponad 53% budżetu to zagraniczne przelewy.
Polska

Znana publicystka obozu władzy przypadkiem wyjawiła plan? Chcą podważyć wybór Polaków i usunąć prezydenta Nawrockiego

opublikowano:
ElizaMichalik_YouTube_Jak pozbyć się Nawrockiego
Kadr z nagrania Elizy Michalik na YouTube (fot. screen: YouTube/Eliza Michalik)
Wypowiedź Elizy Michalik wywołała burzę w sieci. Dziennikarka kojarzona z obozem twardogłowych sympatyków obecnego rządu przedstawiła scenariusz, który wprost wskazuje na próbę siłowego i instytucjonalnego podważenia demokratycznego mandatu prezydenta Karola Nawrockiego.
Polska

Absurd lewicowej nagonki obnażony na żywo! Dziennikarz sam pociągnął fasiąg, a lewaccy aktywiści dalej brną w kłamstwa o „katorżniczej pracy” koni

opublikowano:
Stanisław Pyrzanowski ciągnie fasiąg
Stanisław Pyrzanowski ciągnie fasiąg (fot. wPolsce24)
Od miesięcy trwa bezpardonowy atak środowisk lewicowo-liberalnych i pseudoekologicznych fundacji na tradycję Podhala. Aktywiści, przy wsparciu przychylnych im mediów i urzędników resortu klimatu, za cel obrali sobie wyrugowanie fiakrów z trasy do Morskiego Oka. W imię modnej dziś „zielonej ideologii”. Rzeczywistość jednak brutalnie weryfikuje histerię eko-lobbystów.
Polska

Wyjątkowa wizualizacja obnaża skalę wykluczenia komunikacyjnego Polski lokalnej. Kolej dwóch prędkości widać gołym okiem

opublikowano:
Pociągi w Polsce
Pociągi w Polsce (fot. shutterstock, x.com)
W sieci furorę robi precyzyjna animacja pokazująca dobowy ruch pociągów na polskich torach. Choć autorom należą się brawa za znakomitą analizę danych, płynące z niej wnioski nie napawają optymizmem. Zamiast zrównoważonego rozwoju całego kraju, wciąż widzimy potężne dysproporcje i białe plamy – szczególnie na wschodzie i północnym wschodzie Polski.
Polska

Podwójne standardy w Rzeszowie. Dlaczego "White Lives Matter" to rasizm, a "Black Lives Matter" to walka o równość?

opublikowano:
Grafika ilustracyjna przedstawiająca graffiti „White Lives Matter” na ścianie garażu przed zamalowaniem oraz pusty fragment ściany po usunięciu kontrowersyjnego napisu na osiedlu Kmity w Rzeszowie
Sprawa graffiti na osiedlu Kmity w Rzeszowie wywołała dyskusję o granicach wolności słowa, symbolach rasistowskich i znaczeniu haseł używanych w przestrzeni publicznej. (graf. AI)
Przez kilka tygodni na garażach przy Parku Zdrowia na rzeszowskim osiedlu Kmity widniał napis "White Lives Matter". Hasło w końcu zniknęło, a sprawą zajęła się policja i prokuratura. Hasło uznano za rasistowskie, choć w istocie nie jest ono ani wulgarne, ani nie nawołuje do przemocy.